Na zdjęciu poniżej klon za domem, posadzony 70 lat temu jako Drzewo Życia, w śniegowym ubranku, a za nim słupek graniczny, wciąż oczekujący na ogrodzenie obejścia i odgrodzenie podwórza od lasu.

Śnieg nie przeszkadza wypuszczać dzieciaki z boksów w celach integracyjnych. Udało się schwytać moment, gdy spotykają się potomkowie z różnych klanów...

Film został nakręcony na zlecenie GOKu w Czeremmsze i jest dodatkiem do książeczki o rzemiosłach ginących, ilustrowanych zdjęciami z różnych procesów odtwarzania dawnej produkcji, tkania, lepienia garnków i wyplatania ze słomy i łyka.
Muszę przyznać, że fachowo zmontowany i ogląda się go bardzo dobrze, bez znudzenia. Ponieważ nie wiem jeszcze, czy można jego fragment zamieścić w internecie, dam na razie linki do innej filmowej, a raczej telewizyjnej realizacji... dotyczącej naszych okolic.
Nasz sąsiad przez las, Klaudiusz zajmuje się prowadzeniem prywatnej telewizji internetowej. I uwiecznia scenki rodzajowe z Podlasia, zachwycony zaklętą wciąż magią dawnego czasu w tej krainie. Sami popatrzcie...
Bajki kresowe.
Wigilia Wodochreszczenia
Cerkiew w Zubaczach
no, i jeszcze kilka innych, wcześniejszych, ale kto ciekawy to sam znajdzie.
Dlaczego nie można przeczytać komentarzy pod notką "O śniegu i myciu"?
OdpowiedzUsuńU mnie wszystko dziala jak nalezy... Nie dosc ze przeczytalam, to sie jeszcze udzielilam ;)
UsuńDalibóg, Karolino, nie wiem. U mnie wsio działa jak treba. ;-) ES
OdpowiedzUsuń