Obiecane nie zginęło, tylko się trochę w czasie zawinęło... Niniejszym prezentuję serial zdjęciowy pokazujący w wielkim skrócie budowę nowego pieca kuchennego. Trwała przypomnę 10 dni roboczych, dwunastogodzinnych. Nie licząc czasu, który zajęło burzenie poprzedniego pieca, segregacja i gromadzenie materiału i gliny.
Oto brzuch pieca z zewnątrz. Najpierw zręby zewnętrzne ze starych sprawdzonych przedwojennych kafli zlepione. Zdaniem wszystkich doświadczonych zdunów nowoczesne kafle są prawie o połowę lżejsze i cieńsze od dawnych. Co się przekłada na gorszą jakość kumulacji ciepła oczywiście.
Kafle zgromadziłyśmy z rozbiórki dwóch poprzednich pieców, które stały pierwotnie w chacie, oraz doszły rozbiórkowe za przysłowiową flaszkę kupione w innej wiosce. Cegły częściowo nowe, ale co się dało ze staroci użyć, używaliśmy. Jak widać zostały pięknie przed ponownym użyciem umyte.
Jeśli ktoś się kiedyś zastanawiał, co się mieści w brzuchu pieca to ma tutaj podgląd. W szpary pomiędzy ceglanymi ściankami z gorszej cegły trafiły też pokruszone kawałki cegieł i zlepki gliny z rozebranej kuchni. I nareszcie zaczęło powstawać palenisko (widać zamontowane ruszta i biegnące z ich dwóch stron zbiorniczki z pospawanej grubej blachy, przewodzące wodę do nagrzania, tzw. cegiełkę). Aby ją zamontować potrzebny był hydraulik, który rozmontował poprzednią instalację, a teraz zamontował nową z użyciem starych, ale jarych jeszcze części.
Nad cegiełką i paleniskiem rozciągnęła się wreszcie płyta kuchenna, z trzema otworami na fajerki.
Nad gotowym już paleniskiem zaczęła powstawać ścianka grzejna wraz z przewodami kominowymi. Dwie rury z wodą prowadzące od i do bojlera zostały kulturalnie zakryte kaflami.
W piątym rzędzie kafli umieszczone zostały zawieszki na różne naczynia. Jest też wyczystka do czyszczenia kanałów wewnętrznych w ściance pieca, wiodących do komina. Jedna z trzech.
Podobne haczyki, w liczbie dwóch znalazły się z tyłu ścianki, która jest częścią ściany w pokoju. Rozwiesi się między nimi linkę i miejsce na zawieszenie prania zimową porą gotowe. Ścianka grzejna ma wewnątrz dwa rodzaje kanałów zbudowanych z cegły szamotowej i dwa szybry, zimowy i letni. Otwarcie zimowego powoduje nagrzanie całej ścianki, co daje efekt dodatkowego ścianowego pieca. To była zresztą główna przyczyna zburzenia poprzedniego, całkiem nowego pieca, który okazał się zduńskim bublem zbudowanym na chybcika "dla Warszawiaków", co i tak na niczym się nie znają.
No, więc tak to wygląda na koniec, już z okapem. Ten okap to typowy wzór podlaskich pieców kuchennych. W innych regionach Polski element raczej niespotykany.
Powstał zatem ważny sprzęt, na którym teraz codziennie przetwarzam gospodarskie zbiory, owoce, warzywa i mleko.

