20 września 2010

Czarna-biała

Wczoraj czarna kura (zeszłoroczna) nie wróciła do kurnika.
Przeszłam się, ale żadnych śladów łowów jastrzębia nie znalazłam.
Pewnikiem to lisia sprawka.
Mamy lisa za sąsiada. Niedawno przebiegł nam drogę przed samochodem jakieś pół kilometra od domu.
W takim razie stado zmniejszyło się do 14 sztuk. W tym jest 5 starych kur, reszta kurczaki. Oraz pięć kogutów, reszta kury. Codziennie niosą od 2 do 4 jaj. Jedna nioska ma już 3 lata i rzadko się niesie.
Gusia ma się dobrze. Jest zakochana w stadzie białych indorów pani Wiery. Wysiaduje u niej pod płotem całe popołudnia, zapominając nawet o kolacji. "Gulguły" są białe, to gąsce wystarcza, aby się rozmarzyć. Latem wysiadywała w ten sam sposób przy sznurze z rozwieszonymi na nim białymi koszulkami, które drukowałyśmy. Najlepiej się także pasie z białymi kozami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz