2 czerwca 2017

Wewnętrzny świat

Życie w obejściu jest bujne i ciekawe. Dla bystrego obserwatora na pewno nie jest nudne. Wystarczy usiąść na ławeczce i trochę poczekać. Zaraz coś nawinie się pod obiektyw. Tym razem większość dzisiejszych scenek do fotografii trafiło się Majce, goszczącej u nas z siostrą przez kilka dni.
Poniżej Kolesie Dwaj, Kochaś (ten pierwszy, mini-kochin) i Łysol (gołoszyjka, takie brzydactwo wymyślili Austriacy). Trzymają się zawsze razem, co dziwne u kogutów. Ale im dwóm akurat raźniej, bo reszta zwykłych kur zwyczajnie ich lekceważy albo odgania. Dwa z czworga dziwnych kuraków, które się wykluły poprzedniej jesieni z zakupionych u hodowcy hobbysty jaj. I urozmaicają oto swoim widokiem nasz mały światek. Była jeszcze kurka gołoszyjka, która zniosła nam na Wielkanoc kilka pięknych zielonych jajeczek, niestety nie spodobała się indorowi, i musiała przedwcześnie skończyć w rosole.
  

A oto poniżej portret owego nietolerancyjnego amerykandora.


Tutaj zaś perspektywa świata, jaki rozciąga się patrząc od progu naszej chaty, na przyległy wewnętrzny dziedziniec. Jest zabawnie powiększona i zdeformowana, bo zdjęcie robione obiektywem, który najlepiej ściąga powierzchnię Księżyca i satelity Jowisza, a nie tak małe przestrzenie.


Kogut naczelny. Mix zwykłej kury z zielononóżką.


Małe zetknięcie przed oborą. Pasza robi srogą minę wobec niesfornego Michasia, którego z kolei strzeże jego matka, Amela. Nad nimi filozoficznie obojętna głowa Felicji.


Jedyne moje zdjęcie w tym wpisie. Grządka szpinaku i rzodkiewki, które już zostały dokładnie pożarte, w serii szpinaku duszonego na patelni oraz sałatki szpinakowej z serem, orzechami i miodem. W ich miejsce posiano następną dawkę zdrowia.


3 komentarze:

  1. Kolesie Dwaj są świetni! W sumie trudno się dziwić, że kury ich nie traktują poważnie:) Za to Naczelny - przepiękny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kształt grządki ze szpinakiem oryginalny :P
    I w końcu nie muszę sobie wyobrażać gospodarstwa, bo jest uwieczniona na fotografii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Switnie napisane- z humorem i ciekawymi wrzutkami! Chyba bede notoryczna czytelniczka bloga!;)
    Zabraklo jednak dziedziczek folwarku!

    OdpowiedzUsuń