27 września 2011

I Cing

Oto rzecz, którą wyjęłyśmy z wielkiej paczki, przywiezionej przez kuriera i potem taczką do domu. Efekt moich przemyśleń z okresu co najmniej 30 lat i pracy zapisującej je przez 3 ostatnie jest już gotów do pójścia w świat.
Wspominałam kiedyś na tym blogu, że są książki, które czytane pasjami w dzieciństwie wróżyły nam przeznaczenie późniejsze... Tej nie poznałam w dzieciństwie, bo nieco potem. Ale właśnie tę księgę, jedyną, mogłabym zabrać ze sobą na bezludną wyspę. Bo nigdy nie można się nią znudzić.

7 komentarzy:

  1. To chyba niesamowite uczucie zobaczyć przemyślenia z 30 lat, zamknięte w okładkach ...
    Wielkie gratulacje!
    A w I Cingu jadącym na taczkach jest coś pięknie przaśnie prawdziwego.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje!
    To mój mały szczyt marzeń ;) Cieszę się strasznie, że Tobie udało się tego dokonać :)
    Gratuluję!
    Gdzie i za ile można tę książkę nabyć? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje serdeczne. Nie mieszkamy na bezludnej wyspie, ale chętnie rozdziewiczylibyśmy tę książkę :DDDDD (Choć pewnie znaleźlibyśmy przestrzenie do dyskusji)


    Pzdr.

    PS. Może się zdawać, że wszystko sprowadza się do pytania, czy Świat jest w nas czy poza nami i konsekwencji wynikających z odpowiedzi...

    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  4. Również gratuluję Ewo. Czy możesz napisać trochę więcej na temat zawartości książki? I czy można ją kupić i gdzie, bo tematem I-Cing jestem zainteresowana bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest w niej wszystko co potrzebne do własnej pracy z Księgą, symboliczna treść odczytywana na bazie praktyki i rzeczywistości i przetłumaczona z "chińskiego na nasze". Różne podpowiedzi i spostrzeżenia, których nie spotkałam u innych komentatorów. Można napisać do mnie na e-mail: ewasey@go2.pl, w sprawie zakupu książki. Pozdrawiam, Ewa S.

    OdpowiedzUsuń