<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425</id><updated>2012-02-01T18:22:07.200+01:00</updated><category term='Kuny'/><category term='feng-szuei'/><category term='Sport'/><category term='Zdrowie'/><category term='Chemtrails'/><category term='Koty'/><category term='Trendy'/><category term='Pamięć'/><category term='Ogłoszenia'/><category term='Owce'/><category term='Jastrząb'/><category term='Płazy'/><category term='Rośliny'/><category term='Folklor'/><category term='Dziki'/><category term='Duchowość'/><category term='Astrologia'/><category term='Bociany'/><category term='Sery'/><category term='Praca'/><category term='Ogród'/><category term='Pionierstwo'/><category term='Gęsi'/><category term='Kury'/><category term='Śmierć'/><category term='Kozy'/><category term='Psy'/><category term='Region'/><category term='Wspólnota'/><category term='Gady'/><category term='Konie'/><category term='Ania'/><category term='Ogrzewanie'/><category term='Narodziny'/><category term='Las'/><category term='Religia'/><category term='I-Ching'/><category term='Zioła'/><category term='Urzędy'/><category term='Rzemiosło'/><category term='Nietoperze'/><category term='Owady'/><category term='Zwierzęta'/><category term='Biodynamika'/><category term='Pogoda'/><category term='Zbiory'/><category term='Kultura'/><category term='Ekologia'/><category term='Maszyny'/><category term='Filozofia'/><category term='Permakultura'/><category term='Tradycja'/><category term='Kulinaria'/><category term='Goście'/><category term='Lisy'/><category term='Ptaki'/><category term='Krowy'/><category term='Mięso'/><category term='Magia'/><category term='Budownictwo'/><category term='Indyki'/><category term='Świnie'/><category term='Gleba'/><category term='Woda'/><category term='Dziwne'/><category term='Przepisy'/><category term='Ceny'/><category term='Siew'/><category term='Gryzonie'/><title type='text'>Kresowa Zagroda</title><subtitle type='html'>Małe gospodarstwo na pograniczu wschodnim, przyjazne środowisku i dobrym ludziom, dążące do samowystarczalności. Na tym blogu można pobyć w nim i poznać jego życie, pracę, poczuć rytm czterech pór roku, a także trochę pofilozofować...</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>506</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-6949546627964362341</id><published>2012-01-29T18:41:00.003+01:00</published><updated>2012-01-29T18:59:31.221+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><title type='text'>Równowaga</title><content type='html'>No, spadek temperatury do -12 (jak dotąd) nieco zmienił moje nawyki codzienne. Już nie palę po południu w piecu c.o., bo rano po dojeniu Anna wyciąga mnie niemal przemocą z ciepłego łóżeczka, trzęsąc się dramatycznie (po warszawsku) z zimna.&lt;br /&gt;- Zi-zi-zi-mno mi, pal!&lt;br /&gt;Raptem jest wtedy jakieś 15-16 stopni w mieszkaniu, ale rzeczywiście dość trudno jest siedzieć tak bez ruchu przy komputerze. Choć ja to potrafię. Ciepła herbata w kubku, skóra koziołka na kolanka, wełniane skarpety na stopy i mogę nawet do południa trwać, wycierając jedynie co jakiś czas zimny nos chusteczką.&lt;br /&gt;Ale ja jestem małomiasteczkowy zimny chów, nie to co stolica! 30 stopni musi być na okrągło, żeby ściągnąć z siebie sweter zimą.&lt;br /&gt;No, więc zwlekam się leniwie z zimowego leża i ładuję piec, odpalam i dopiero wtedy kawę sobie parzę.&lt;br /&gt;Po godzinie kaloryfery już są gorące i wystarczy tylko poczekać, aż w domu znów zatriumfuje ciepło. Co prawda, zanim równowaga cieplna zostaje osiągnięta, czyli ten &lt;span style="font-style:italic;"&gt;constans&lt;/span&gt; rzędu 21-22 stopni musi minąć kilka godzin. I właściwie dopiero popołudnia i wieczory są takie, jak jeszcze niedawno, przytulnie swojsko komfortowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwierzaki dobrze znoszą zimę. Koźlęta rosną zdrowo, są kosmate i grubiutkie. Nie da się już udoić ponad pół litra mleka, co do tej pory nam się udawało od tych kóz, które mają jedynaki, raptem kubek dają. Tyle co do kawy dla Ani i kotom na polizanie. Zwiększył im się apetyt, zwyczajne. Spędzają większość czasu na wylegiwaniu się na ściółce przy swych ciepłych matkach, które pracowicie przeżuwają siano, wielkie ilości siana, które teraz chciwie pożerają. &lt;br /&gt;Z wolna zaczynają interesować się inną karmą, niż mleko. Skubią siano, próbują owsa albo marchwi, ale to jeszcze zabawa, nic poważnego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-6949546627964362341?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/6949546627964362341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/rownowaga.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6949546627964362341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6949546627964362341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/rownowaga.html' title='Równowaga'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-1863630190466773379</id><published>2012-01-26T20:13:00.005+01:00</published><updated>2012-01-26T20:47:16.075+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><title type='text'>Łóżko, koty i psy</title><content type='html'>Staramy się codziennie coś zrobić. Pchamy sprawy łazienki. Wczoraj było przycinanie i mocowanie listew na jedynej nieskończonej ściance przy drzwiach. Dziś przycinanie i mocowanie gipsokartonu. Oprócz tego wstępnie stanęło łóżko w gościnnym. Tzn. częściowo. Próbujemy je uzdatnić, dziedzictwo siedliska, odmalowane i odnowione, ale nie do końca jeszcze. Metalowe, na kółeczkach, rozbieralne z łatwością i składane w całość też. Niezbyt pasuje do tego wnętrza, wyląduje więc docelowo gdzieś indziej, na razie wstępniak. Przycięłyśmy deski pod materac. No, i właśnie materac... jeden wystaje zbytnio wszerz, drugi wzdłuż. Trzeba będzie coś wymyślić.&lt;br /&gt;Poza tym chwycił niewielki mróz, który warszawscy rozpieszczeni tropikanie okrzyknęli od razu w radiu "tęgim". Ćwiczę odporność, wychodząc z Miłą na smyczy (ma cieczkę) w krótkim rękawku, w starej bezrękawnej baranicy na plecach. Śnieg skrzypi, pies ciąga mnie od płota do płota, od bramki do bramki, wąchając żółte plamy zostawione przez stado wioskowych zalotników, nocujące zbiorowo wokół chaty. Koty dostały już od tego sporej nerwicy, Łać przychodzi raz na dwa dni, albo śpi w domu bez wychodzenia (u niego to znaczy też: bez załatwiania się) prawie dobę, Jasio nie daje się nawet pogłaskać, taki czujny, a Kicia ukrywa się całe dnie przed codziennym dwukrotnym przymusowym wietrzeniem na dworze, pod łóżkiem albo w szafie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-1863630190466773379?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/1863630190466773379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/ozko-koty-i-psy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1863630190466773379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1863630190466773379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/ozko-koty-i-psy.html' title='Łóżko, koty i psy'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-5276599990398764062</id><published>2012-01-24T13:30:00.006+01:00</published><updated>2012-01-25T16:18:12.313+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maszyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><title type='text'>A szary suseł śpi...</title><content type='html'>Od dawna zastanawiałam się nad pewną kwestią. I przy jej okazji zadziwiałam. Bowiem naród nasz skory do różnych szalonych i beznadziejnych powstań był, a to w listopadzie, a to w styczniu, a to w paszczy dwóch bestii ze wschodu i zachodu... Lud powstawał na hasło i szedł w bój i na śmierć prawie pewną bez mrugnięcia okiem, bez wahania. Tymczasem od dziesiątek lat śpi jak suseł. Nie powiem, że niedźwiedź, bo miś bardziej na wschód barłóg swój umościł. Usypiany, lulany, zabawiany przez migający ekran w każdym domu. &lt;br /&gt;Od dłuższego czasu czytuję różne przewrotne i para-normalne wezwania i poglądy w różnych miejscach w sieci. Wynika z nich, że sporo się rozmnożyło tzw. świadomych, lub obudzonych z medialnego uśpienia. Tymczasem żadnej rzeczywistej aktywności, poza heppeningowymi pikietami albo zbieraniem podpisów nie było i jak na razie wciąż nie ma. Nikogo nie wzrusza nawet los polskiego małorolnika, skazanego na śmierć jak jakiś wymierający gatunek ptaszka. Który, gdy umrze, pójdzie za nim cały rozległy ekosystem. I nic już się potem nie da zrobić. Ani zbyt wiele uratować. Jeśli w ogóle ktoś ze zmieszczaniałych obudzonych raczyłby w ogóle wyłączyć swój laptop i wejść w żywy (a umierający) plener, aby to zobaczyć na własne oczy, a nie okiem kamery.&lt;br /&gt;Owi małorolni są anonimowi, szarzy, zgoła nieciekawi. Ci odwieczni, ukorzenieni przodkami i krwią. Bo ci z Miasta, jak ja, to farbują sobie piórka, dodają legend miejscom i ludziom, tworzą fabułę i zarzucają wędkę na klientów z Miast, czego anonimowi małorolni nie potrafią. I nie robią. I nieco wspierają tę umierającą dziedzinę, zresztą może przedłużając tylko jej agonię. Licząc, jak ja, że w ten na pół-żywy sposób jakoś dowlecze się do chwili, gdy ludzie się ockną i zaczną naprawdę dbać o to co jedzą i piją i w jakim środowisku mieszkają. Mała szansa, ale zawsze szansa. &lt;br /&gt;W każdym razie nie tracimy uciekającego coraz prędzej czasu na gadanie i klepanie klawiszy o uzdrawianiu świata, tylko bierzemy się za to własnymi po miejsku osłabionymi rękami.&lt;br /&gt;No, ale o zadziwieniu i zaskoczeniu miało być. No, właśnie, zagrożenie ACTAmi przedziwnie nagle niespodziewanie wkur..ło i coraz bardziej wkurza nawet tych ulizanych, grzecznych i "cywilizowanych", popierających PO ludzi ze średniej klasy! Nagle coś drgnęło... Ach, czyżby już, czyżby jest? Oto okazuje się, że serce bije, tylko uciekło wraz z poczuciem "wolności" w świat wirtualny, internetowy i tam ocknięcie sobie mrugało nieprawdziwymi oczami jaśnie oświeconych obserwatorów świata. A teraz nagle ktoś chce im na tej wolności łapkę swoją pazurzastą położyć i realne rachunki zacząć wypisywać! &lt;br /&gt;Nie łudzę się. Wszystko co istnieje w złudnym, elektrycznym świecie jest ułudą, czyli iluzją, także owa wolność, zaczadzająca mózgi tak samo jak migający ekran tv. Ot, wściekają się narkomani komputerów, wirtualu, życia w świecie zmyślonym! Nawet nie są w stanie zauważyć na co dzień, że im się gówno wciska do kiełbasy, tylko ciamciają buziami i biegają za pięknymi opakowaniami w coraz bardziej chemicznym sklepie. Już nie tej samej kiełbasy, za którą Solidarni gotowi byli karku nadstawić 30 lat temu. Dlatego żadnej z tego rewolucji, tej prawdziwej, zmieniającej świat, nie będzie.&lt;br /&gt;No, ale... cały czas czekam z ciekawością na obudzenie się bajkowego olbrzyma, jednak nie to wirtualne, a realne. Bo nie mam siły sama płota postawić, żeby warzywniak obsadzić, siebie i innych nakarmić. Taki mały przykład. A pełno ich dookoła was, Anonimówcy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-5276599990398764062?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/5276599990398764062/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/szary-suse-spi.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5276599990398764062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5276599990398764062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/szary-suse-spi.html' title='A szary suseł śpi...'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-3245648400342846428</id><published>2012-01-21T19:26:00.003+01:00</published><updated>2012-01-21T19:29:34.275+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maszyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><title type='text'>Praca wre</title><content type='html'>No, i nadeszła odwilż. Nic to. Pracuję jako glazurnica, a dokładniej mówiąc klejarka. Mimo jakiegoś święta, nie dociekałam jakiego, na wiosce, trwało na tarasie hałaśliwe cięcie i szlifowanie płytek. Uf, kiedy to się wreszcie skończy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-3245648400342846428?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/3245648400342846428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/praca-wre.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/3245648400342846428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/3245648400342846428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/praca-wre.html' title='Praca wre'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-4085694485890624587</id><published>2012-01-19T11:04:00.009+01:00</published><updated>2012-01-25T16:05:45.752+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Narodziny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Folklor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Urzędy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><title type='text'>Ekran i życie</title><content type='html'>Zima trwa. Choć temperatura zerowa i śnieg zsuwa się z dachu wielkimi płatami i z wielkim hukiem.&lt;br /&gt;Na zdjęciu poniżej klon za domem, posadzony 70 lat temu jako Drzewo Życia, w śniegowym ubranku, a za nim słupek graniczny, wciąż oczekujący na ogrodzenie obejścia i odgrodzenie podwórza od lasu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9ukKCt2drmY/Txfq8MeLRpI/AAAAAAAAAyM/Mo3uwlDxvNU/s1600/zima.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 219px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-9ukKCt2drmY/Txfq8MeLRpI/AAAAAAAAAyM/Mo3uwlDxvNU/s320/zima.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5699282173321496210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Śnieg nie przeszkadza wypuszczać dzieciaki z boksów w celach integracyjnych. Udało się schwytać moment, gdy spotykają się potomkowie z różnych klanów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-n-CXYj2FypM/Txfq1f4MN6I/AAAAAAAAAyA/rSNJaP7srEM/s1600/wykoty.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-n-CXYj2FypM/Txfq1f4MN6I/AAAAAAAAAyA/rSNJaP7srEM/s320/wykoty.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5699282058271799202" /&gt;&lt;/a&gt; Poza tym obejrzałyśmy dzisiaj film, nakręcony częściowo w naszym obejściu i domu. Pamiętacie panią Nadzię, która uruchamiała nasze krosno na poddaszu, wraz z Anią i Niną? A wcześniej nieco strzyżenie owcy, w którym Ania pomagała przy ułożeniu zwierzęcia pod nożyce strzygącej gospodyni? To było właśnie &lt;a href="http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/05/co-nowego.html"&gt;wtedy&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/nauka-rzemiosa.html"&gt;wtedy&lt;/a&gt;. Przy okazji odbyło się też koszenie zboża na naszym poletku za sadem, kosą i rękoma naszego sąsiada Piotera. Aby uzyskać słomę do wyplatania.&lt;br /&gt;Film został nakręcony na zlecenie GOKu w Czeremmsze i jest dodatkiem do książeczki o rzemiosłach ginących, ilustrowanych zdjęciami z różnych procesów odtwarzania dawnej produkcji, tkania, lepienia garnków i wyplatania ze słomy i łyka.&lt;br /&gt;Muszę przyznać, że fachowo zmontowany i ogląda się go bardzo dobrze, bez znudzenia. Ponieważ nie wiem jeszcze, czy można jego fragment zamieścić w internecie, dam na razie linki do innej filmowej, a raczej telewizyjnej realizacji... dotyczącej naszych okolic.&lt;br /&gt;Nasz sąsiad przez las, Klaudiusz zajmuje się prowadzeniem prywatnej telewizji internetowej. I uwiecznia scenki rodzajowe z Podlasia, zachwycony zaklętą wciąż magią dawnego czasu w tej krainie. Sami popatrzcie...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://tvg9.nowyekran.pl/post/2763,bajki-kresowe"&gt;Bajki kresowe.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=OkNxUkvPMSA"&gt;Wigilia Wodochreszczenia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=QE04bKgDpBI"&gt;Cerkiew w Zubaczach&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;no, i jeszcze kilka innych, wcześniejszych, ale kto ciekawy to sam znajdzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-4085694485890624587?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/4085694485890624587/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/ekran-i-zycie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4085694485890624587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4085694485890624587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/ekran-i-zycie.html' title='Ekran i życie'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-9ukKCt2drmY/Txfq8MeLRpI/AAAAAAAAAyM/Mo3uwlDxvNU/s72-c/zima.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-9175913637568962230</id><published>2012-01-18T18:44:00.007+01:00</published><updated>2012-01-19T17:55:22.057+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Woda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><title type='text'>O śniegu i myciu</title><content type='html'>No, i sypie dalej. Raz dziennie odśnieżamy dojazd do garażu, aby w razie czego móc wyjechać, sprawy załatwiać, pracę kontynuować. Bo jest jej trochę. Oprócz falującej wykończeniówki, oczywiście. Temperatury znośne, nawet, gdy wczoraj śnieg zaczął trzeszczeć pod nogami i mróz był ok. 10 stopni, w chacie jest ciepło na tyle, że w krótkim rękawku chodzę. Nie jest to miara uniwersalna dla każdego. Bo Anka-Warszawianka dalej okutana w różne ciuchy na cebulkę chodzi i narzeka na zimno. To już niestety przypadek wrodzony. Wszyscy ludzie od niemowlęcia hodowani w blokowych warunkach i przy kaloryferze, nigdy-przenigdy nie odzyskują zwyczajnej reakcji organizmu na ciepło-zimno. I tym samym pełnej odporności na przeziębienia. Dla Ani nie do pomyślenia jest wyskoczyć na dwór przy -1, (co tam mówię, przy +15 nawet! przy czym ja zaliczyłam spokojnie już -30) i przenikliwym wietrze po coś tam w krótkim rękawku, a dla mnie to zwyczajna przyjemność morsa. Kto by tam sobie głowę zawracał ubieraniem się na dwie minutki! I jak widać, wcale od tego nie choruję. Mam jednak zasady, wpojone mi przez Tatę-lekarza. Nigdy nie wietrzę się nawet w kilka godzin po kąpieli, albo po myciu głowy. Wykluczone! Jeśli już naprawdę muszę, to wtedy w pełnym rynsztunku ubraniowym, nawet latem w czapeczce na głowie. &lt;br /&gt;Kontynuując temat, uważam w konsekwencji, że prawdą jest starożytne powiedzenie: "częste mycie skraca życie". Codzienne ablucje całego ciała to o karę Boską wołający cywilizacyjny zbytek. Skóra potrzebuje wytwarzać własne maści ochronne i nie ma co ich zmywać, bo pozbawia się człek własnej ochrony. Zwłaszcza zimą są one przydatne, bo chronią ciało także przed natychmiastowym wychłodzeniem! &lt;br /&gt;Niektórzy zaraz będą się krzywić na samą myśl o różnych zapaszkach spod paszki itp. w zamian i wnosić sprzeciwy wobec moich przekonań. &lt;br /&gt;Powiem tyle, aby zacząć śmierdzieć trzeba się naprawdę spocić, a potem z tym przespać jeszcze co najmniej kilka razy (niektórzy muszą nawet kilkanaście, zanim naprawdę zaczną być zauważalni). Latem wystarczy wziąć wtedy krótki chłodny prysznic, albo zmyć pot z miejsc go najbardziej wydzielających, i tyle. Aby się spocić w zimie, trzeba naprawdę-naprawdę się o to postarać, czyli napracować fizycznie. Albo w ciepłowni węgiel wrzucać do pieca tonami. Nic innego nie usprawiedliwia prysznicowania się rano i wieczorem, albo zażywania codziennej kąpieli w wannie. Chyba jedynie własna głupota i rozpieszczenie. Które się mszczą, podatnością na zarazy takie, czy owakie.&lt;br /&gt;A tym Mieszczuchom czyścioszkom, którym się oczyszczenie duchowe myli z oczyszczeniem ciała (bardzo częste pomylenie, zapewniam), tyle rzeknę: Myj się, myj się, czystszy umrzesz, ale tylko tyle. Albo: Myj się, myj się, borelioza, grzyb i świerzb murowane!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-9175913637568962230?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/9175913637568962230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/o-sniegu-i-myciu.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/9175913637568962230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/9175913637568962230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/o-sniegu-i-myciu.html' title='O śniegu i myciu'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-1752599586712904682</id><published>2012-01-15T14:35:00.006+01:00</published><updated>2012-01-25T16:06:36.379+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Folklor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><title type='text'>I znów nowy rok</title><content type='html'>Trzynastego w piątek, oprócz "ruskiego" sylwestra była na niebie koniunkcja Wenus (patronka przyjemności towarzysko-zmysłowo-artystycznych) z Neptunem (patronem alkoholików, artystów, jasnowidzów i telemaniaków) w znaku Wodnika, abstrakcyjnym, górnolotnym, zbiorowo-ideowym i internetowym. O 17, jakby ktoś pytał.&lt;br /&gt;Myśmy na Małankę w GOKu nie wybrały się, już tłumaczyłam dlaczego. Lubię biesiady, przy których można sobie porozmawiać w gronie znajomych. Tańce i swawole męczą mnie już po godzinie i chce mi się zwyczajnie spać.&lt;br /&gt;Ale za to trafiła się inna towarzyska rozrywka, całkiem nieplanowana. Cud koniunkcji zaczął działać. Jakiś czas temu namierzyłam przez internet nowego sąsiada, osiedleńca w wiosce "rzut beretem przez las". I nagle zgadaliśmy się konkretniej i zaprosiłam go na herbatę zapoznawczą do domu, po zachodzie słońca i nakarmieniu wszelkiej zwierzyny. Tak jakoś o 17 to się wydarzyło. No, i okazało się, że ciekawy człowiek i dobrze nam się rozmawiało. Głównie o kwestiach osiedleńczych i remontowych, ale także wstępnych i nie-wstępnych konkluzjach na temat wioskowych "swoich i tutejszych" oraz ich alkoholo-licznych przypadłości. &lt;br /&gt;Ledwie wyszedł po swojej wizycie za próg zadzwonił telefon. Odebrałam. I ku mojemu zdumieniu usłyszałam życzenia noworoczne od dawnego klienta z okolic, przekrzykującego się z melodyjnym disco-polo w tle.&lt;br /&gt;- Proszę się nie dziwić. Mamy teraz Małankę, nowy rok świętujemy. Ja wszystkim życzę, tak jak mam numery w telefonie ustawione, po kolei. Przepraszam każdego za to, co nie wyszło i życzę wszystkiego dobrego.&lt;br /&gt;- Rozumiem. W takim razie nawzajem wszystkiego najlepszego dla pana i rodziny!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, i zaraz na &lt;span style="font-style:italic;"&gt;nowyj hod&lt;/span&gt; spadł śnieg i mamy zimę. Dzisiaj nawet dzieciaki przybyły z miasteczka, żeby na saneczkach z naszej Góry pozjeżdżać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-1752599586712904682?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/1752599586712904682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/i-znow-nowy-rok.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1752599586712904682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1752599586712904682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/i-znow-nowy-rok.html' title='I znów nowy rok'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-127856652110615236</id><published>2012-01-12T13:53:00.004+01:00</published><updated>2012-01-18T21:08:43.069+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Narodziny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Folklor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><title type='text'>Codzienność</title><content type='html'>Właściwie nic się nie zieje. Zimo-wiosna, czy może przedłużona jesień wprawia kury w dobry humor, żerują pilnie w lesie, urozmaicając jego bure jesienne odcienie kolorowym upierzeniem kogutów. Kokoszki codziennie zostawiają w gnieździe po 3 jajka, idzie ku lepszemu! Angina przeminęła. Mnie nic nie złapało. W koziarni stan obecny to 7 : 3 dla dziewczyn. Dzieci zdrowe, wesołe, skaczą radośnie jak pchełki. W naszej wsi wojny &lt;span style="font-style:italic;"&gt;ne bude&lt;/span&gt;. Kleimy popołudniami glazurę w łazience. I po pracy oglądamy filmy. Także te na YT o Podlasiu. Niektóre sentymentalne, ale wciągające. Całkiem dobrze oddają klimat tej krainy. Co prawda święta prawosławne właśnie się skończyły, ale Trzech Króli jeszcze przed nami, zatem pokolędować jeszcze można... Posłuchajcie: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=1dc_DEs_9lI&amp;feature=relatedhttp://www.youtube.com/watch?v=lZEI_kjdRyw&amp;feature=related"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=1dc_DEs_9lI&amp;feature=relatedhttp://www.youtube.com/watch?v=lZEI_kjdRyw&amp;feature=related&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-127856652110615236?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/127856652110615236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/codziennosc.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/127856652110615236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/127856652110615236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/codziennosc.html' title='Codzienność'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8334712152465671625</id><published>2012-01-09T11:54:00.003+01:00</published><updated>2012-01-09T12:04:56.815+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogłoszenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><title type='text'>Małanka</title><content type='html'>W Polsce jest już dawno po sylwestrowych zabawach. Tymczasem na wschodzie wszystko jeszcze przed ludźmi. Fajerwerki, szampany, muzyka do białego rana, naleweczki i kiełbaseczki na wzmocnienie. Małanka, to po białorusku: błyskawica, błysk na niebie. Na Ukrainie nazywa się tak sylwestrową zabawę na zakończenie "ruskiego roku".&lt;br /&gt;No, i podobno są jeszcze wolne miejsca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy? 13 stycznia 2012 O godzinie 20:00 – 05:00&lt;br /&gt;Gdzie? Gminny Ośrodek Kultury w Czeremsze.&lt;br /&gt;Do tańca zagra zespół CZEREMSZYNA oraz DJ VOJCIO i DJ ZIUTEK&lt;br /&gt;Zapewniona pełna opcja żywieniowa - na: gorąco, zimno, słodko, mokro - jadła i poidła nie zabraknie!!!!&lt;br /&gt;Gwarancja Organizatorów, że zabawa potrwa do białego rana.&lt;br /&gt;Wszystko za jedyne 150 PLN/osoba&lt;br /&gt;PRZYBYWAJCIE NA PODLASIE !!!&lt;br /&gt;Więcej informacji:&lt;br /&gt;e-mail:czeremszyna2@wp.pl, tel.602739584&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8334712152465671625?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8334712152465671625/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/maanka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8334712152465671625'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8334712152465671625'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/maanka.html' title='Małanka'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-967298918887866131</id><published>2012-01-07T10:49:00.001+01:00</published><updated>2012-01-08T18:39:34.632+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Permakultura'/><title type='text'>Kilka linków</title><content type='html'>Wywiad z Jadwigą Łopatą o GMO, ekologicznym rolnictwie i samowystarczalności gospodarstwa: &lt;a href="http://www.livestream.com/wolnaludzkosctv/video?clipId=pla_da45fd50-d760-4451-801e-a25e721277ea"&gt;http://www.livestream.com/wolnaludzkosctv/video?clipId=pla_da45fd50-d760-4451-801e-a25e721277ea&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O wpływie kształtu kopulastego domu na życie mieszkańców: &lt;a href="http://www.livestream.com/wolnaludzkosctv/video?clipId=pla_3a2f422c-d919-4c20-ad82-528742e13cbe"&gt;http://www.livestream.com/wolnaludzkosctv/video?clipId=pla_3a2f422c-d919-4c20-ad82-528742e13cbe&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-967298918887866131?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/967298918887866131/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/kilka-linkow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/967298918887866131'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/967298918887866131'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/kilka-linkow.html' title='Kilka linków'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-6105307687248311586</id><published>2012-01-05T16:10:00.003+01:00</published><updated>2012-01-05T16:19:53.918+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Narodziny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><title type='text'>5 : 2</title><content type='html'>Wczoraj odkryłam w przepełnionym już boksie Kaziuków jeszcze jedną istotkę, dziecię Małej Kazi. Z początku była panika, że młoda mama nie ma pokarmu i maleństwo zostało podstawione do cyca Babci, czyli Starej Kazi. Umaszczenia alpejskiego, czarniawe. Ale już dzisiaj sprawa wyjaśniona, dziecię jest karmione i ma już nawet zatwardzenie po tłustej jak krem, przeźroczystej siarze. Jak do tej pory 5 do 2 dla dziewczyn.&lt;br /&gt;A po ciepłym jak poprzedni, ale nieco bardziej zachmurzonym dniu po 17 wieczorem nagle zagrzmiało i błysło. Burza trwała około dziesięciu minut, jednak zaskoczyła nas nieźle. Dzisiaj przenikliwy wiatr przyniósł nieco mokrego śniegu, który się jednak nie ostał.&lt;br /&gt;Z wolna kury zaczynają się nieść. I używają do tego nowej budki.&lt;br /&gt;Angina w odstępie pod kontrolą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-6105307687248311586?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/6105307687248311586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/5-2.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6105307687248311586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6105307687248311586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/5-2.html' title='5 : 2'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-5921904231515945535</id><published>2012-01-03T18:06:00.002+01:00</published><updated>2012-01-03T19:07:52.893+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Narodziny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><title type='text'>Pierwszy spacer</title><content type='html'>Lekarstwo okazało się skuteczne, choć Ania rano jeszcze przemówić nie mogła i pokazywała mi wszystko na migi. W gardle urósł przeszkadzający guzek, mogła jedynie pić, a i to powolutku, bo jej większe łyki herbaty nosem wychodziły. Gotuję zatem na śniadanie płatki na mleku, na obiad zupy, a na kolację budyń. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo to rolnicze obowiązki wyrwały ją z łóżka już rano. Okazało się bowiem, że Zofija w nocy zbombardowała ogrodzenie swego boksu tak skutecznie, że wysadziła rogami część płotka. Mogła wyjść i nażreć się siana ile chciała. No, i siana zaczęło już brakować. Oszczędności jedynie, jak się okazuje, potrafią matkę z dziećmi wprawić w niszczycielską furię...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anna popracowała w takim razie siekierką i gwoździami. Udało się nam wstawić wyrwany płot na miejsce i umocnić go dodatkowymi zabezpieczeniami. A potem, zlana potem, wdrapała się po drabinie na podest, żeby zwalić ze strychu oborowego kolejny zapas kostek siana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otworzyłam szeroko drzwi obory, bo dzień dzisiejszy był właściwie wiosenny. Kury popędziły z radością w pole, szukać robaków i zielonej trawy. To niesamowite styczniowe ciepło wyciągnęło też kozy z małymi na mały spacerek... Dzieciaki po raz pierwszy wyjrzały na świat boży. I było prze-fajnie, co udekumentowałam aparatem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yaTXv3izXio/TwM1ZjjnYlI/AAAAAAAAAxU/tAfDbptf21Y/s1600/wykoty7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="218" src="http://3.bp.blogspot.com/-yaTXv3izXio/TwM1ZjjnYlI/AAAAAAAAAxU/tAfDbptf21Y/s320/wykoty7.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-YV2GfVonblM/TwM1bRI07yI/AAAAAAAAAxc/xzATvgItdnk/s1600/wykoty8.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="210" src="http://3.bp.blogspot.com/-YV2GfVonblM/TwM1bRI07yI/AAAAAAAAAxc/xzATvgItdnk/s320/wykoty8.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-cgXZLp_pcSI/TwM1c2YTSxI/AAAAAAAAAxk/_5LOZ_qJhsY/s1600/wykoty9.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-cgXZLp_pcSI/TwM1c2YTSxI/AAAAAAAAAxk/_5LOZ_qJhsY/s320/wykoty9.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4a1FrfMlP9k/TwM1eKpzTDI/AAAAAAAAAxs/CTbHIoNe4D4/s1600/wykoty10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="231" src="http://2.bp.blogspot.com/-4a1FrfMlP9k/TwM1eKpzTDI/AAAAAAAAAxs/CTbHIoNe4D4/s320/wykoty10.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-aq5KArb840M/TwM1fivmJ6I/AAAAAAAAAx0/DD-rHo0_lYU/s1600/wykoty11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="227" src="http://1.bp.blogspot.com/-aq5KArb840M/TwM1fivmJ6I/AAAAAAAAAx0/DD-rHo0_lYU/s320/wykoty11.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-5921904231515945535?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/5921904231515945535/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/pierwszy-spacer.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5921904231515945535'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5921904231515945535'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/pierwszy-spacer.html' title='Pierwszy spacer'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-yaTXv3izXio/TwM1ZjjnYlI/AAAAAAAAAxU/tAfDbptf21Y/s72-c/wykoty7.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8082367027439573184</id><published>2012-01-02T17:02:00.000+01:00</published><updated>2012-01-02T17:21:28.639+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Urzędy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>Zdrowie w cenie</title><content type='html'>Trudny to był dzień, dla służby zdrowia, i dla chorych. Mimo, że zjawiłyśmy się w ośrodku zaraz po nakarmieniu zwierząt, czyli tak jakoś po dziewiątej, wszystkie siedzenia w poczekalni były zajęte. Obłożnie chorych może kilkoro, reszta to starsi panowie dyskutujący o polityce, czekający na przepisanie stałych lekarstw. Żeby dołożyć Ani boleści w oczekiwaniu, pani w okienku nie znalazła karty, wypisanej przy pierwszej wizycie i wręczyła jej trzy płachty papierów deklaracyjnych zadrukowanych po obu stronach, do wypełnienia, aby założyć nową kartę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Ale ja już byłam u pana doktora. Zdaje się dwa lata temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie szkodzi. Turystom zakładamy karty jednorazowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No, ja tutaj mieszkam, nie jestem turystką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie szkodzi - powtórzyła pani i wręczyła numerek do lekarza (13)... nadeszłej po nas osobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudno, usiadłyśmy na zwolnionym akurat krześle (ktoś się zniecierpliwił i wyszedł pewnie jeszcze sklepy oblecieć) i Ania zajęła się wypełnianiem procedur. Kiedy skończyła i pani wypisała jej nową stałą kartę pacjenta, starannie obejrzawszy wypis z banku, że KRUS opłacony, no, i przepisawszy z niego dane, które miała na deklaracjach właśnie wręczonych, dostała swój numerek, 18.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakaś starsza kobieta miała zaraz problem, bo przecież od dziś zaczęły obowiązywać nowe, centralnie zaplanowane ceny kilku tysięcy leków (a minister upublicznił je ok. 24 godziny przez wejściem w życie). Z listą stałych leków pani z recepcji odsyłała wszystkich jak leci do lekarza. A kiedy lekarz raz wyjrzał na poczekalnię i ktoś go zapytał, czy pampersy też są na nowej liście, wzruszył jedynie ramionami i powiedział: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Z tym pytaniem proszę prosto do ministra, a najlepiej premiera list pisać. Nie do mnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasz pan doktor zapewne wiele w swoim życiu widział i przeszedł, bo jest rześkim osiemdziesięciolatkiem, ale widać było podirytowanie. Zamknął się zaraz w gabinecie, nad którym wisi obraz orła polskiego, obok krzyż katolicki, a z drugiej strony prawosławna ikona Matki Boskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Tego naszego premiera tylko za jaja wziąć i powiesić - stwierdził ktoś od pampersów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No, pan minister młody, zdrowy to i chorym nie współczuje - stwierdziła filozoficznie kobieta pod okienkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jeszczo by! - parsknęli zgodnie starsi panowie od polityki - Szczob minister choryj buw!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie usiedziałam. Wibracje panujące w przychodniach nie-zdrowia prędko wpędzają mnie w cudze dolegliwości na zasadzie telepatycznego przejęcia. Kiedy wyskoczyłam do sklepu po chleb okazało się, że kuleję, bo tak zaczęły rwać mnie oba kolana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ania też już ledwie zipała, odwiozła mnie zatem do domu z zakupami, sama cokolwiek jeszcze zjadła na wzmocnienie sił, ledwie przełykając zatkanym gardłem, wzięła sobie książkę do czytania i pojechała z powrotem, wysiadywać w kolejce.Zdążyłam w internecie posiedzieć, drwa przywieźć, obiad naszykować, nabić piec c.o., podrzucić kozom siana, rozpalić i ugotować żurek, gdy wreszcie wróciła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Lekarz zajrzał do gardła, powiedział, że źle to wygląda i może się wrzód zrobić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostała antybiotyk, bakterie osłonowe na żołądek i zalecenie leżeć. No, to do łóżeczka, spać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8082367027439573184?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8082367027439573184/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/zdrowie-w-cenie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8082367027439573184'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8082367027439573184'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/zdrowie-w-cenie.html' title='Zdrowie w cenie'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-5780960368486689997</id><published>2012-01-01T18:16:00.000+01:00</published><updated>2012-01-02T17:19:22.896+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><title type='text'>Noworoczny pasztet po chłopsku</title><content type='html'>Zmuszanie się do zabawy w Sylwestra, gdy ma się tak mało taneczne usposobienie jak ja, wydaje mi się już dziecinadą. Nic na siłę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku wszystko zdecydowało się zresztą samo. Wykoty i dozorowanie świeżo narodzonych koźlątek (dostawiałyśmy zosiuczki i misiaczkę do cyca innych kóz, Dziuni i Gwiazdy, przez dwie doby trzy razy dziennie) kazało pozostawać w domu. Do tego, mimo, że zapasik alkoholu został zrobiony, to Anię z dnia na dzień rozebrała angina ropna. Z początku jeszcze walczyła dzielnie ze złym samopoczuciem, lecząc się na gwałt domowymi sposobami. Czyli syropem z kwiatu czarnego bzu, herbatą z sokiem malinowym, czosnkiem, płukankami gardła z soli, sody albo szałwii, zwiększoną dawką witaminy C i rutinoscorbinu, termoforem w łóżku, ale gardło tak się zatkało, że zaordynowałam jej antybiotyk, którego reszta pozostała w apteczce po zeszłorocznym leczeniu zapalenia dziąseł. Naturalne leczenie naturalnym leczeniem, ale - jak mawiał mój tata lekarz - wynalazki też do czegoś służą, tylko trzeba wiedzieć kiedy i jak ich użyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, to leży i kwęka, poci się w łożu boleści i smęci. A ja, po zażyciu profilaktycznie witamin i odkażając sobie przełyk naturalną nalewką na trawie żubrówce obejrzałam w środku nocy noworocznej rosyjski film fantasy "Nocna Straż". Rekomendowała mi go Monika, nasza wizytantka wiosenna rodem z Poznańskiego i słusznie rekomendowała. Nawet się nie znudziłam. I jaką uciechę miałam oglądając film z efektami, pełen wampirów, wiedźm, klątw i wiedźminów, a całkiem inaczej zrobiony, niż amerykańskie klasyki! Można, da się! I co za ulga dla zmęczonego hulaj-łudem widza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się także, weźmie mnie, czy nie weźmie choroba... To pierwszy taki atak na nas bakteryjno-wirusowy od czasu zamieszkania na wsi. Ponieważ wedle Germańskiej Nowej Medycyny, która furorę robi ostatnio na świecie (tutaj &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=HwRBqhAV4CU&amp;feature=player_embedded#"&gt;ciekawy film na ten temat&lt;/a&gt;), wszelkie choroby, także te zakaźne, są odreagowaniem długiego lub głębokiego stresu przez organizm, to mam nadzieję, że jakoś mnie ta przypadłość ominie, lub potraktuje lżej. Bo mimo wszystko życie na wsi jest dla mnie bezstresowe, nieco inaczej, niż dla Anki-Warszawianki, która wieloma sprawami przejmuje się nad wyraz mocno. Jak na razie czuję się dość dobrze, zatem zabrałam się za przyrządzenie pierwszego w życiu samodzielnie zrobionego pasztetu. Dotąd tylko asystowałam przy tym ojcu, jeszcze w moim dzieciństwie i niewiele z tego pamiętam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasięgnęłam zatem najpierw języka u sąsiadek i u Niny na temat sposobu przyrządzania. Porównałam z internetowymi przepisami i zrobiłam własny &lt;i&gt;mix&lt;/i&gt;. Czemu? W necie królują przepisy z mięsa pierwszego sortu dostępnego w sklepach. Tymczasem na wsi robi się pasztety przy każdym świniobiciu z części nie nadających się do innego zjedzenia, a na Podlasiu zastępują one całkowicie popularną np. w Łódzkiem i w reszcie Polski, pasztetową i podgardlaną (mniam! marzy mi się zaznać jeszcze choć raz przed śmiercią jej autentycznego smaku!). W rezultacie przyrządza się pasztet z tego, co wchodzi klasycznie w skład tamtych wymienionych podrobowych wędlin. No dobrze, w skrócie opowiem jak to zrobiłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podgotowałam jakiś czas w garze, w wodzie z przyprawami (liść laurowy, ziele angielskie, pieprz i trochę glutaminianu sodu w kostce rosołowej, czyli ducha smaku) koźlęce mięso, w którego skład weszły płucka, serca i poprzerastane tłuszczem i błonami płaty brzuszne. Wystudziłam, pokroiłam na drobne kawałki i poddusiłam w woku z cebulą. Na koniec dodałam suchą bułkę, pokrojoną na plastry i pozwoliłam jej nasiąknąć sosem. Znów wystudziłam. O tej porze roku to proste, po prostu wystawiam patelnię na taras i czekam kilkanaście minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym samym sposobem podsmażyłam na słoninie pokrojonej w kostkę wątrobę z dodatkiem cebuli i na koniec bułki. I też na chłód.Wszystko to potem zmieliłam w maszynce do mięsa, z dodatkiem ugotowanych wcześniej kilku grzybów suszonych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całość wymieszałam własnoręcznie z dodatkiem dwóch jaj gęsich i jednego kurzego oraz z przyprawami do smaku, solą, pieprzem, chili, majerankiem, tymiankiem i gałką muszkatołową. Masę wpakowałam do brytfanek dwóch, wyłożonych paseczkami słoniny i wstawiłam do piekarnika na mn.w. 40 minut w 180 stopniach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłopskie sposoby uwzględniają także wykorzystanie razem różnych mięs, czy to z królika, kury, gęsi czy indyka. Ale zawsze prym wiodą w nich podroby i kawałki mięsa trudne do wykorzystania w inny sposób, niż po zmieleniu. Tym się różnią od internetowego szlachecko-staropolskiego wypasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Efekt? Właśnie pachnie. Upajająco dla znawcy koźlęcych aromatów. Dla niewtajemniczonych co najmniej... szczególnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I o to chodzi, nieprawdaż?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-5780960368486689997?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/5780960368486689997/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/noworoczny-pasztet-po-chopsku.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5780960368486689997'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5780960368486689997'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2012/01/noworoczny-pasztet-po-chopsku.html' title='Noworoczny pasztet po chłopsku'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-1922707403979293451</id><published>2011-12-30T18:07:00.000+01:00</published><updated>2011-12-30T18:33:29.388+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Narodziny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><title type='text'>W nastroju noworocznym</title><content type='html'>Dzieciaków przybywa z każdym dniem. Na swoje wczorajsze odrodziny (tak, zdecydowałam się  jako astrolog nazywać coroczne urodziny odrodzinami, bo to lepiej określa rzecz, która się wtedy dzieje i na niebie i w życiu) Ania dostała od Matki Natury w prezencie maleńką białą Ninoczkę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej daję serię zdjęć, może niezbyt jeszcze dobrze naświetlonych, bo nie otwieramy obory, aby nie wyziębić maleństw, dopiero co przybyłych na świat. Ale pokazują pewien rodzinny klimat, który się tam teraz wytworzył...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Ce4BH0CjqKM/Tv3vZhDhKSI/AAAAAAAAAwk/1Bd4G8xDd70/s1600/wykoty2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="214" width="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ce4BH0CjqKM/Tv3vZhDhKSI/AAAAAAAAAwk/1Bd4G8xDd70/s320/wykoty2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FmEKZaXSGr0/Tv3vi5PBBbI/AAAAAAAAAw8/gSm39QMYpHQ/s1600/wykoty4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="222" width="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-FmEKZaXSGr0/Tv3vi5PBBbI/AAAAAAAAAw8/gSm39QMYpHQ/s320/wykoty4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FsM30o8oEMs/Tv3veRMfplI/AAAAAAAAAww/ZCJ2tHgQLcQ/s1600/wykoty3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="264" src="http://4.bp.blogspot.com/-FsM30o8oEMs/Tv3veRMfplI/AAAAAAAAAww/ZCJ2tHgQLcQ/s320/wykoty3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A na dzisiaj dokładeczka od Kazi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gu6E9NEXSx8/Tv3vnyVzO7I/AAAAAAAAAxI/swSwIJfVf4M/s1600/wykoty5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="205" src="http://2.bp.blogspot.com/-gu6E9NEXSx8/Tv3vnyVzO7I/AAAAAAAAAxI/swSwIJfVf4M/s320/wykoty5.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-1922707403979293451?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/1922707403979293451/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/dzieciakow-przybywa-z-kazdym-dniem.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1922707403979293451'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1922707403979293451'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/dzieciakow-przybywa-z-kazdym-dniem.html' title='W nastroju noworocznym'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Ce4BH0CjqKM/Tv3vZhDhKSI/AAAAAAAAAwk/1Bd4G8xDd70/s72-c/wykoty2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7116375946887139362</id><published>2011-12-28T18:27:00.002+01:00</published><updated>2011-12-28T19:47:55.580+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Narodziny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><title type='text'>Na okrągło</title><content type='html'>I oto stuka Okrągła Rocznica mego życia. Stuk, stuk, puka Czas do drzwi. W ciszy lasu, pośród życia obejścia owo stukanie wcale nie jest straszne, ani deprymujące. Idzie mądrość, doświadczenie... hehe ;-) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-zpqzRrHTYbk/TvtS9FykbfI/AAAAAAAAAwM/c2cJJdJgVwE/s1600/wykoty1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="214" width="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-zpqzRrHTYbk/TvtS9FykbfI/AAAAAAAAAwM/c2cJJdJgVwE/s320/wykoty1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt; &lt;br /&gt;Raniutko, ledwie Słońce stanęło z powrotem dokładnie w tym samym punkcie koła Zodiaku, co w chwili mego przyjścia na świat, Dziunia powiła parkę koźląt, czarną kózkę, odbitkę mamy i jej brązową (alpejską) siostrzyczkę. &lt;br /&gt;Po południu, tj. w chwili dobowej opozycji do tamtej chwili także Zofija poszła na całość. Urodziła dwójkę koziołeczków, białych jak ona, po Mańku. Jeden ma nawet dzyndzelki. Już wieczorem okazało się to, co zawsze. Mama spóźnia się z mlekiem i malcy są głodni. Na szczęście jest druga Mama! Dziunia bez żadnego sprzeciwu pozwoliła napić się do woli ciepłej siary dwóm albinoskom. Od razu wyraźnie się ożywili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym tak jak codziennie pracujemy przy wykończeniu wnętrza chaty. Teraz leci przyklejanie zalegającej od dawna glazury w łazience.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7116375946887139362?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7116375946887139362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/na-okrago.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7116375946887139362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7116375946887139362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/na-okrago.html' title='Na okrągło'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-zpqzRrHTYbk/TvtS9FykbfI/AAAAAAAAAwM/c2cJJdJgVwE/s72-c/wykoty1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-4510609962915886746</id><published>2011-12-26T16:42:00.006+01:00</published><updated>2012-01-01T18:44:30.738+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><title type='text'>Świąteczne ciepło</title><content type='html'>Po wczorajszym odprężaniu się świątecznym w gronie prawosławnej Starszyzny (była sałatka jarzynowa, barszcz po-wigiliny z pierogami, pieczeń koźlęca z warzywami, chleb razowy i wędlina swojej roboty, tudzież piernik na dokładkę, zapijane jarzębiakiem-kompletnie-nieszkodliwym) - dzisiaj wzięłyśmy się do roboty. Ja do tłumaczenia i analizowania pewnego almanachu Nostradamusa (łoj, chyba udało mi się coś ważnego ustalić), a Ania nowe zasłony w dwóch oknach gościnnego pokoju zawiesiła, przedtem karnisze mocując. Do tego pomalowała ciemną bejcą blaty drewniane do kącika kuchennego. &lt;br /&gt;Ciepło na dworze takie się porobiło, że nawet kozy z przyjemnością pasą się w lesie. Gdy jest zamarznięta ziemia nie chcą wychodzić z obory. Są teraz ciężkie i niezgrabne, boją się pośliźnięcia. Palę przez 2 godziny w c.o. i robi się taki ukrop, że trzeba otwór na poddasze otwierać i w krótkim rękawku chodzić. Te 2 godziny grzania i ścianówka na noc starczają na całą dobę.&lt;br /&gt;Kicia w czas świątecznego nowiu księżyca dostała rui. Kocury w ogóle niezainteresowane, choć dziewczyna wychodzi z siebie. O 4 rano wylądowała za drzwiami na tarasie, bo nie dawała spać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-4510609962915886746?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/4510609962915886746/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/swiateczne-ciepo.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4510609962915886746'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4510609962915886746'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/swiateczne-ciepo.html' title='Świąteczne ciepło'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7578276811862795751</id><published>2011-12-24T19:58:00.008+01:00</published><updated>2011-12-27T10:54:42.998+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Narodziny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Magia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><title type='text'>Niniejszym...</title><content type='html'>Ponieważ od kilku tygodni nie mamy apetytu (tak, to się udziela, a rośnie wraz z obżarstwem świątecznym i zbiorowym amokiem konsumpcyjnym narodu), z radością podałam dzisiaj symboliczną wigilijną kolację. A na nią barszcz czerwony, zakąszany pierogami z kapustą i grzybami, na drugie śledzie w oleju z cebulką i dla urozmaicenia kisiel owsiany. I wsio. Alkohol sam nie wchodzi, żaden rodzaj nie smakuje... czary jak zawsze działają.&lt;br /&gt;No, i po raz pierwszy od lat stanęła choinka. Nie tak dorodna jak u Agronauty, ani też żadnej bombki na niej nie uświadczysz, czy nawet łańcucha wężowego... zaginęły gdzieś w przeprowadzkowym bałaganie bezpowrotnie. Za to jest to niewielki świerczek z naszego lasu, wyrąbany własnoręcznie siekierką i udekorowany osobiście robionymi ozdóbkami. Stanął w zaledwie co i już prawie skończonym nowym pokoju...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-bjWFziVu0aA/TvYhMmzZ7AI/AAAAAAAAAwA/xgeqV0v8iw8/s1600/choinka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-bjWFziVu0aA/TvYhMmzZ7AI/AAAAAAAAAwA/xgeqV0v8iw8/s320/choinka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5689771679687502850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oto psychodeliczna wersja naszego drzewka życia w ten szczodryj wieczer... Przy której składamy nie-pod-publiczkę życzenia wszystkiego dobrego wszystkim znajomym realnym i wirtualnym oraz cichym nieznajomym, Czytelnikom i Czytelniczkom niniejszego bloga.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7578276811862795751?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7578276811862795751/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/niniejszym.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7578276811862795751'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7578276811862795751'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/niniejszym.html' title='Niniejszym...'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-bjWFziVu0aA/TvYhMmzZ7AI/AAAAAAAAAwA/xgeqV0v8iw8/s72-c/choinka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8437886921641733611</id><published>2011-12-22T16:51:00.004+01:00</published><updated>2011-12-22T17:08:44.543+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ptaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><title type='text'>Szczodryj czas</title><content type='html'>Jerzy poinformował nas, że jego hodowla kurek zielononóżek wziętych od nas ma się dobrze. Co prawda miał dość długo problem z dogadaniem się z tymi ptaszkami. Nie chciały do kurnika, tylko nocowały wysoko na świerku. W końcu nagadałam mu, że kury kiedy zmokną na deszczu i przemarzną na mrozie mogą się śmiertelnie przeziębić i zaczął ściągać je przed zmrokiem z gałęziowej grzędy i zanosić pod dach. A kurniczek im sklecił własnoręcznie przy swojej pracowni i gliną uszczelnił szpary. Jednak rewelacja jest inna. Otóż zaczęły się już nieść! Mimo, że mają ledwie pół roku! Świeżo upieczony hodowca jest naprawdę szczęśliwy i zakochany w swojej zwierzynie. &lt;br /&gt;A nasze... pożal się Boże.&lt;br /&gt;Myślałam, myślałam, szperając po uczonych miejscach w internecie i doszłam przyczyny. Nasz kurnik jest niedoświetlony, dni teraz krótkie, a my jeszcze - śpiochy z Miasta - wypuszczamy kury późnym rankiem, po nakarmieniu kóz. Mają za mało światła. Nic dziwnego, że nadrzewne kurki Jerzego ruszyły z koksem o wiele prędzej. &lt;br /&gt;Choć owszem, jedna z naszych młodych kokoszek zaczęła się nieść i zostawia jaja a to pod żłobem w boksie Tyni, a to w starej wialni wystawionej na dwór. &lt;br /&gt;- Nie ma to tamto, robimy gniazda w kurniku, dalej tak nie może być, żeby nioski nie miały swojego miejsca! - zarządziłam. I wczoraj skleciłyśmy półkę przy ścianie od strony drzwi, podpierając ją dwoma dębowymi słupkami ze starego płota, a na niej budkę z resztek płyty osb. Wymościłam ją świeżym sianem i dzisiaj obserwowałam kury, czy wiedzą do czego to urządzenie służy. &lt;br /&gt;Wydaje się, że zgadły, bo co rusz któraś tam zagląda, a siano jest wygniecione. Jaj jeszcze nie ma, ale poczekamy. Dodatkowe okno od strony zachodniej wstawimy na wiosnę. Powinno pomóc. A Szczodre Gody właśnie się dzieją, więc słońca zaczyna już przybywać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8437886921641733611?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8437886921641733611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/szczodryj-czas.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8437886921641733611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8437886921641733611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/szczodryj-czas.html' title='Szczodryj czas'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8725958315011560009</id><published>2011-12-19T09:08:00.003+01:00</published><updated>2011-12-19T09:29:37.985+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><title type='text'>Dziecinne sprawy</title><content type='html'>Czym nakarmić wegetariańskie dziecko? Zwłaszcza, że na obiad był krupnik na żeberkach, a w lodówce tylko dwa kurze jaja.&lt;br /&gt;- A ryba może być?&lt;br /&gt;- Przecież ryba to też mięso!&lt;br /&gt;No, udało się koledze Krzysiowi przyrządzić na główny posiłek dnia racuszki z jabłkami. Zjadł. Ale dodał uczenie:&lt;br /&gt;- Jeśli można coś powiedzieć, to nigdy nie miesza się owoców z niczym, zawsze je się osobno.&lt;br /&gt;- Będę pamiętać. Ale teraz smakowało?&lt;br /&gt;- Tak. I zjem jeszcze jednego.&lt;br /&gt;Pić? Herbata nie, woda mineralna nie, sok fortuna z rurką, o tak. I loda na dokładkę. Zakąszając mandarynkami. Osobno.&lt;br /&gt;- Chudzinek z ciebie. Weź, no się postaraj jakieś mięśnie wyhodować, bo cię wiatr zdmuchnie.&lt;br /&gt;- Lubię kluski śląskie z dziurką, z mąki ziemniaczanej i z brokułem. Pycha!&lt;br /&gt;- No, to jedz te kluski na śniadanie, obiad i kolację, będziesz grubszy i większy urośniesz.&lt;br /&gt;Chłopiec przykleił się w pewnym momencie do komputera i dalejże nam pokazywać swoje umiejętności w grach zręcznościowych.&lt;br /&gt;- Jesteś uzależniony?&lt;br /&gt;- No, trochę... ale mój kolega bardziej.&lt;br /&gt;- Ile siedzisz codziennie przy klawiaturze?&lt;br /&gt;- Szczerze, czy mam skłamać?&lt;br /&gt;- Szczerze oczywiście.&lt;br /&gt;- Ile się da. Ale w domu jest tylko jeden laptop, to rzadko mogę dłużej. Jakieś dwie godziny? &lt;br /&gt;- A u kolegi co robicie?&lt;br /&gt;- On też ma jeden komputer. Siedzimy przy jednym i razem gramy.&lt;br /&gt;- A mama myśli, że się bawisz i uczysz?&lt;br /&gt;- No... lubię jeszcze koszykówkę.&lt;br /&gt;- A czytać książki lubisz?&lt;br /&gt;- Nie za bardzo. Wolę jak mi ktoś opowie.&lt;br /&gt;- Jaką ostatnio czytałeś?&lt;br /&gt;- No, ostatnio to nic. Białoruski muszę poćwiczyć.&lt;br /&gt;Po chwili, kiedy już się dał odczarować i odciągnąć od pełznącego na ekranie ślimaka, na którego czyhały jadowite larwy:&lt;br /&gt;- A gdzie wolisz mieszkać? Na wsi czy w mieście?&lt;br /&gt;- Na wsi. Tutaj mam więcej kolegów i znam tylu ludzi, że w Warszawie nigdy bym tylu nie znalazł. Bo nawet nie wiedziałbym gdzie szukać. A tu są, od razu. Wyjdę na drogę i wszystkich znam. To jest fajne.&lt;br /&gt;- To czemu do szkoły nie chodzisz?&lt;br /&gt;- Bo się dzieci śmiały, że mam długie włosy i wyglądam jak dziewczyna. I że mięsa nie jem.&lt;br /&gt;- Mama cię uczy?&lt;br /&gt;- No, tak... ale ja już wszystko umiem. &lt;br /&gt;I tak jest z tym światem... młodym światem... dorastającym światem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8725958315011560009?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8725958315011560009/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/dziecinne-sprawy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8725958315011560009'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8725958315011560009'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/dziecinne-sprawy.html' title='Dziecinne sprawy'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-6735056597235804786</id><published>2011-12-16T17:14:00.007+01:00</published><updated>2011-12-17T11:27:48.190+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Folklor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><title type='text'>Choinkowe przedszkole</title><content type='html'>Ania, przy pomocy Niny poprowadziła w GOKu zajęcia dla dzieci robienia ozdób choinkowych i kart świątecznych. Prym wiodły różne gwiazdy z kolorowego papieru, potem kwiaty na choinkę oraz łańcuchy. Ja też się załapałam do uczestnictwa, robiąc to, co umiem, czyli gwiazdki z kolorowych pasków papierowych. Dzieci były jednak za małe, aby chcieć się tego nauczyć, choć ciekawie się przyglądały. Mnie nauczyła tego Mama właśnie w ich wieku, 7-8 lat. Ale miałam ją na podorędziu i zawsze mogłam spytać, gdy czegoś zapomniałam w kolejności działań. Dwie godziny to dla niewprawnych paluszków i roztrzepanego umysłu po prostu za mało... Wyszły jednak zadowolone i dumne, z kilkoma własnymi dziełami pod pachą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-6735056597235804786?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/6735056597235804786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/choinkowe-przedszkole.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6735056597235804786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6735056597235804786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/choinkowe-przedszkole.html' title='Choinkowe przedszkole'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8522650050466455252</id><published>2011-12-14T10:46:00.008+01:00</published><updated>2011-12-16T18:45:01.809+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>Naturalny post</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-EXRJ4b_F7cw/Tui4uzeT4aI/AAAAAAAAAv0/UfLd_X8R0CA/s1600/gwiazdki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 229px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-EXRJ4b_F7cw/Tui4uzeT4aI/AAAAAAAAAv0/UfLd_X8R0CA/s320/gwiazdki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5685997643786084770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ten czas przedświąteczny i przed-zimowy sprawia jakimś fajnym cudem, że przeszłyśmy na postne jedzenie prawie w zupełności. Wystarcza nam zalewajka (bez kiebasy), sadzone jajko (jedna kurka znów zaczęła się nieść), surówka z kapusty, twarożek, dżem, ser z kminkiem, no, i domowy chleb. Bo Ania znów zaczęła wypiekać i z mąki, którą dostałyśmy na próbę w prezencie prywatnie mielonej wychodzi naprawdę pachnący i wyśmienity.&lt;br /&gt;Przyczyną tego naturalnego samoograniczenia jest zapewne siedzący tryb życia teraz i krótkie dni, mniej spala się kalorii, to i mniej chce się ich dostarczać organizmowi. Lubię tak. Żeby ograniczenia same się pojawiały, z własnej chęci, zwyczajnym sposobem. Wystarczy słuchać własnego ciała. I nic na siłę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym robię z papierowych paseczków gwiazdki na choinkę, jak najęta.&lt;br /&gt;A film z instrukcją można znaleźć m.in. tutaj: &lt;a href="http://gratefulprayerthankfulheart.blogspot.com/2011/09/making-german-paper-stars-again.html"&gt;http://gratefulprayerthankfulheart.blogspot.com/2011/09/making-german-paper-stars-again.html&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8522650050466455252?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8522650050466455252/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/naturalny-post.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8522650050466455252'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8522650050466455252'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/naturalny-post.html' title='Naturalny post'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-EXRJ4b_F7cw/Tui4uzeT4aI/AAAAAAAAAv0/UfLd_X8R0CA/s72-c/gwiazdki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7567647416714388964</id><published>2011-12-10T17:37:00.014+01:00</published><updated>2011-12-12T09:55:33.291+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Urzędy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><title type='text'>Dementi</title><content type='html'>Pełnia spełnia i wypełnia to, co nów rozpoczął. Aż żem zajrzała właśnie w zapiski blogowe, żeby sobie przypomnieć co się na nowiu działo i pojąć to własciwie. Bo jak się ma rozrzucenie wtedy przyczepy gnoju na nowym poletku i oddanie starego woza do naprawy do tego, co zakwitło dzisiaj? &lt;br /&gt;Ano mianowicie nieznajomi okoliczni przybysze zapytali mnie wprost, wyległą na ganek po dzwonku do drzwi, czy to prawda, że jestem siostrą pani HGW (po swojsku Szefową Bufetu zwanej), i że bywa u mnie w celu kosztowania koziego sera sam Premier DT...&lt;br /&gt;Biorąc to pytanie za żart zapytałam, kto taką fantastyczną wieść rozpuszcza na mój skromny temat.&lt;br /&gt;Tu padły pewne sugestie, które dopiero po pewnym czasie nasunęły mi pomysł, skąd owa bujda wyszła i jak się mogła rozwinąć w ten szaleńczo mitomański i bzdurny sposób. Niestety było już &lt;em&gt;po ptokach&lt;/em&gt;, bo przybyli odeszli. A skierowałabym we właściwe progi, choć nie "siostry", tylko "brata" lubującego się w przesadnych opowieściach na własny temat.&lt;br /&gt;Pan Jacek z Boskiej Woli opisał był kiedyś jak to ludziska wiejskie Niemcem go zrobiły, pilnującym posiadłości i koni jakiegoś niemieckiego właściciela. A on tylko o Bismarcku bodajże na swoim blogu wtedy się rozpisywał i szczerze wyznawał, że Kociewiak rodem.&lt;br /&gt;No, to go przebiłam!&lt;br /&gt;Przybyli odeszli z niedowierzającymi w me zaprzeczenia minami (no, tak, my wiemy, wiemy, o takich rzeczach lepiej nie rozpowiadać...), na odchodnym oglądając ciekawie obejście samej siostry pani Prezydentki i znajomej Premiera.&lt;br /&gt;Ponieważ wiem, że ten blog ma również miejscowych Czytelników, to przy okazji tej anegdoty składam tutaj i teraz stanowcze dementi. Nie jestem siostrą pani Prezydent Warszawy, ani znajomą Premiera dostarczającą mu smakołyki (łoj, za wysokie progi na me domowe i amatorskie przetwory). Choć... he, parę ciekawszych rzeczy by się znalazło w drzewie genealogicznym rodu noszącego nazwisko mojego Taty od ponad udokumentowanych tysiąca lat. Ale tak naprawdę to nikt nie wie jaka była przeszłość mych Przodków, oprócz tego, że przywołał ich pan Sapkowski, pisarz, w pewnej swej sławnej historycznej trylogii. I od niego dowiedziałam się, że swego czasu były to lokalnie niezłe "sk...syny" (no, jakiś XII-XIII wiek) na pograniczu śląsko-czeskim. Ale to nie ma zgoła nic do rzeczy przecież...&lt;br /&gt;Jest po prostu... fantastycznie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7567647416714388964?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7567647416714388964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/dementi.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7567647416714388964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7567647416714388964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/dementi.html' title='Dementi'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-2092516822967458756</id><published>2011-12-09T11:21:00.014+01:00</published><updated>2011-12-12T09:49:49.866+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><title type='text'>Syndrom według mnie</title><content type='html'>Fakt, że mój wpis niedawny o objawach SMnW bije rekordy oglądalności zastanowił mnie wobec innego faktu, że nikt z komentujących go nie zrozumiał właściwie jego treści i przesłania. Być może dlatego, że autorka kiepsko włada narzędziem literackim i nie utrafiła nim w sedno sprawy. Może tak.&lt;br /&gt;A przecież powtarzam to przesłanie dość często od początku bloga i mówię o nim przy byle filozoficznej okazji.&lt;br /&gt;Zastanawiam się czemu tak trudno zobaczyć problem moimi oczami. A tak łatwo reagować własnymi idiosynkrazjami, urazami i przypisywać je intencjom autorskim (na pewno, według nich złośliwym i satyrycznym).&lt;br /&gt;Ludziska utożsamiają się z tym w czym tkwią nieomal od zawsze i w większości nie odróżniają już Cywilizacji od Ziemi, przyrody, świata w postaci pierwotnie harmonijnej i nieskażonej. Myślą, że istota sprawy, o której piszę, jest w podziale na Miasto i Wieś oraz w różnicach mentalności, wychowania itp. No, i w przepychaniu się różnych poglądów na te cywilizacyjne kwestie, bo przecież także i Wieś jest tworem cywilizacji i ma swoją kulturę, jak by nie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, ja opisuję proces od-kulturowienia i odwracania się od współczesnej cywilizacji, reprezentowanej w swym max-natężeniu przez Metropolię, coraz bardziej przypominającą rosnącą w górę wieżę Babel.&lt;br /&gt;Proces powolny, stopniowy, który nie doszedł jeszcze końca, a powoli obiera psychikę z tego, co nabyte w Człekopolis (w sztucznie stworzonym świecie tylko dla ludzi) i otwiera oczy na świat planety, świat ogromny, a już w większości zapomniany, świat gleby, roślin i zwierząt, współ-mieszkańców Ziemi.&lt;br /&gt;Nie tych roślin i zwierząt, pejzaży i zachodów słońca na krańcach świata i innych kontynentach, dalekich wyspach i w egzotycznych krainach, oglądanych z zachwytem na ekranie tv czy komputera, ale tych tu z wokół siebie, codziennych, bliskich i dotykalnych!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem, jeśli próbuję (nieudolnie, jak widać z efektów) opisać ów proces docierania do Źródeł Bytu, któremu się poddałam, muszę również zdać relację z tego jak widać z tej perspektywy mieszkańców Metropolii, Babelan. A widok jest smutny oraz dręczący w zbliżeniu. Muszę powiedzieć, że narzuca mi się obraz kogoś nieświadomie chorego, prędko dziwaczejącego, odczłowieczającego się w sposób poza-świadomy, na bazie owczego pędu i rosnącej izolacji Cywilizacji od Planety. Dlatego w opisie używam nazwy Syndromu. &lt;br /&gt;Coraz więcej jest jego ofiar. Ofiar, które nie mają pojęcia, że są chore, bo niezrównoważone. I nie jest to już - jak dawniej - kwestia różnic pomiędzy wyższymi i niższymi klasami społecznymi, czy miastem a wsią, ignorancją a wykształceniem, a pomiędzy Ludzką świadomością i jej brakiem.&lt;br /&gt;Co się dzieje z ludźmi, którym zabiera się tę świadomość, na tyle ukradkowo i niepostrzeżenie, że wcale nie wiedzą, że czegoś im brakuje? &lt;br /&gt;Zamieniają się w cyborgi, uzależnione od diet, elektryczności, hydraulicznych instalacji, fal telewizyjnych, internetu, medialnych wiadomości, patrzących poprzez oko kamery i aparatu fotograficznego na świat, wsłuchujące się w radio i muzyczkę z płyt i kaset zamiast w szum lasu i ciszę prawdziwej Pełni. Napędzane sztucznym jedzeniem, farmakologicznymi wynalazkami i kolorowymi obrazkami z mediów, z pomocą których utrzymują swe serce na stałym poziomie zafałszowanej ekscytacji. Na łonie natury, w rzadkich chwilach wytchnienia od gonitwy po miejskich brukach, najchętniej upijające się przy ognisku tak, aby zapomnieć choć na chwilę o skrytym gdzieś głęboko niepokoju. Lęku. Poczuciu bezsensu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przesadzam?&lt;br /&gt;No, dobra. Jestem gościem z przyszłości i wiem do czego to wszystko zmierza. Bo niestety zmierza. Choć może kogoś jednego czy drugiego moje przesadne gadanie i widzenie ludzi pozbawianych obecnie duszy bez swej woli nawet, zastanowi. I każe poszukać prawdziwego świata, który jeszcze istnieje i wciąż jeszcze czeka na Ludzką uwagę. Bóg stworzył człowieka na gospodarza planety, uczynił go koroną stworzenia. Co to za korona, która pozwala się zamknąć w murach i oddzielić od rzeczywistości bańką wirtualnej i cyfrowej iluzji?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-2092516822967458756?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/2092516822967458756/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/syndrom-wedug-mnie.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2092516822967458756'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2092516822967458756'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/syndrom-wedug-mnie.html' title='Syndrom według mnie'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8446899909044264586</id><published>2011-12-07T16:30:00.006+01:00</published><updated>2011-12-08T14:03:12.340+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gęsi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><title type='text'>Białe i czerwone</title><content type='html'>W nocy spadł pierwszy śnieg, niewiele tego, ale zrobiło się biało i biel utrzymała się cały dzień. Kury nieco panikowały na początku i starały się pokonywać przestrzeń podwórza drogą powietrzną, ale potem ruszyły na podbój białej przestrzeni śmiało. Tylko prędzej, niż zwykle wróciły do kurnika i już tam resztę dnia grzebały w ściółce, zwyczajnie pomarzły im nogi. &lt;br /&gt;Jedna Gusia nie przejmuje się śniegiem, jest już weteranką. To będzie jej czwarty sezon zimowy. Znosi dalej jaja co drugi dzień. W ten sposób wciąż nie kupujemy jajek w sklepie czy u sąsiadów, mimo, że nioski już wszystkie mają przerwę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anna dzisiaj założyła gogle, chustkę na twarz wzorem kowbojskich bandytów i z impetem wyszlifowała belkę sufitową w trzecim pokoju. Pyliło jak podczas burzy piaskowej, ale wreszcie zalegający remont gościnnego poszedł do przodu!&lt;br /&gt;Ja z kolei ugotowałam na obiad zupę pomidorową na koźlęcej kości (super smaczek) z własnoręcznie robionego tego lata przecieru pomidorowego. Przeciery udały się i dobrze przechowują w piwniczce. I stwierdzam, nie ma to jak pomidorówka z takiego ręcznego przecieru, jest gęsta i smaczna, a nie czerwono-wodnista, jak przy użyciu sklepowego koncentratu zabarwiającego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8446899909044264586?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8446899909044264586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/biae-i-czerwone.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8446899909044264586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8446899909044264586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/biae-i-czerwone.html' title='Białe i czerwone'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-5703763831293007244</id><published>2011-12-06T10:43:00.012+01:00</published><updated>2011-12-06T18:27:03.834+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><title type='text'>Kiełbasiane doświadczenia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-CwgKn2Ex8vA/Tt5QYB9QmYI/AAAAAAAAAvo/OGDViD7lud4/s1600/kielbasa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-CwgKn2Ex8vA/Tt5QYB9QmYI/AAAAAAAAAvo/OGDViD7lud4/s320/kielbasa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5683068153560603010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kiełbasy wyszło w tym roku niewiele, z pięć kilogramów, bo mam apetyt na pasztet i ambicję go zrobić niedługo. Nieco przesolona, ale daje się zjeść. Udało się ją uwędzić w tej naszej nieszczęsnej wędzareczce, choć niedostatecznie. Praktyka jest taka, że do wędzenia kiełbas najlepiej nadaje się stara metalowa beczka, albo skrzynia z blachy. Blacha rozgrzewa się szybko i mocno, powodując to, że wędlina dodatkowo spieka się i nie trzeba jej już parzyć, tak jak po wędzeniu w drewnianej wędzarni. Sparzyłam potem całość wrzącą wodą z czajnika, ale i to było za mało. Trzeba by, tak jak moi dziadkowie, zagotować wody w wielkim garze na kuchni i po wyjęciu pęt z wędzarki jeszcze na kiju zanurzyć je w owym garze na kilka minut. Gotuj jednak tyle wody w garze, paląc od rana pod płytą! Mojej babce chciało się, bo całą świnię z dziadkiem przerabiali i woda potrzebna była jeszcze do innych rzeczy. Zatem zastosowałam sposób pani Marusi. Jedna część niedoparzonej kiełbasy poszła na blaszkę i do pieca ścianowego, już po wygaszeniu w nim ognia. Na 10 minut. Wyszła super. Druga część prosto do zamrażarki, na surowo, potem będzie do żuru, czyli zalewajki, jak znalazł. A trzecia część zawisła na haku na piecu ścianowym, gdzie schnie.&lt;br /&gt;A poza tym pogoda dopisuje. Trochę padało nawet. Wciąż c.o. nieuruchomione, bo nie ma potrzeby. Wystarcza scianówka i płyta, na której codziennie kozie ciućki warzę z ostatniego tegorocznego mleka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-5703763831293007244?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/5703763831293007244/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/kiebasiane-wnioski.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5703763831293007244'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5703763831293007244'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/kiebasiane-wnioski.html' title='Kiełbasiane doświadczenia'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-CwgKn2Ex8vA/Tt5QYB9QmYI/AAAAAAAAAvo/OGDViD7lud4/s72-c/kielbasa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-1897540940994733327</id><published>2011-12-03T17:43:00.013+01:00</published><updated>2011-12-07T11:02:34.609+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><title type='text'>Objawy Syndromu Mieszczucha na Wsi</title><content type='html'>Popadłam w stan zamyślenia bez myśli. Porównując się co jakiś czas ze znajomymi, którzy żyją życiem cywilizowanym (którym i ja kiedyś żyłam) konstatuję, że bez-myśl-ność (czyli nie noszenie myśli w sobie i na sobie) najbliższa jest warstwie chłopskiej oraz stanom wegetacyjnym przyrody, roślin i zwierząt, zjawisk pogody też. Takie cudo, jeśli się w nim jest i żyje na co dzień wydaje się być subiektywnie oczywistą oczywistością, ale porównanie, np. na spotkaniu towarzyskim z przedstawicielami cywilizacji, zaczyna burzyć ową szczęsną bezmyśl i prowokować ją do jakichś dziwnych poruszeń wewnętrznych. I nawet wnioski przychodzą, nieważne, że bezmyślne!&lt;br /&gt;Przeczytałam na jakimś wyrwanym z "Wysokich obcasów" skrawku artykułu nie wiadomo czyjego autorstwa, zanim ów skrawek wrzuciłam jako podpałkę (zresztą kiepską z racji kredowanego papieru) pod płytę, aby obiad ugotować, że była sobie taka postać artystki, pozującej za młodu do zdjęć oraz malarsko rozwiniętej, która w wieku 47 lat wyszła za mąż i zajęła się już tylko prowadzeniem domu i hodowaniem baranów, zarzuciwszy wszelkie artystyczne zajęcia. Doszła na starość do takiego wyzwolenia od cywilizowanych konwencji, że zamiast w kapeluszu pozowała do zdjęć, jeśli już ktoś się uparł jej takie zrobić, w potarganych włosach z liściem rabarbaru na głowie.&lt;br /&gt;No, to ja już jestem w podobnym stadium rozwoju.&lt;br /&gt;Całkowita abnegacja. I nawet więcej, bo nawet pozować i upozowywać się nie mam zamiaru.&lt;br /&gt;Swoją drogą ciekawe jak wyglądał taki Naropa albo Milarepa w tych swoich himalajskich górach, gdy jaki doił albo wciągał pokrzywę bez łyżki ni widelca, noża czy pałeczek chińskich, albo nawet miseczki, siedząc skryty przed Kulturą i Cywilizacją Tybetańską w ciepłej jaskini. Z pewnością nie był to widok konwencjonalny ani kulturalny, ani standardowy w jakikolwiek przywoity sposób...&lt;br /&gt;Tymczasem życie na Brzegu Wioski i Lasu przymusza mnie co chwila do zachowywania jakichś konwencji, które - z coraz większym trudem i co najważniejsze, oporem wewnętrznym! - wymuszam na sobie, aby nie wydać się ludziom ze świata (Ludziom z Człekopolis) prymitywną małpą, która uciekła z zoo i można ją palcem pokazywać jako zabawny okaz przyrodniczy.&lt;br /&gt;Fakt, że się tym nadal przejmuję świadczy o tym, że nie osiągnęłam jeszcze stanu pełnego Oświecenia. Lubo owo przejmowanie się jest coraz mniejsze i im starsza i brzydsza się robię, tym mi z tym lżej i szczęśliwsza jestem.&lt;br /&gt;Kiedy pozostaję jednak w owym bezmyślnym stanie codziennym, ni to roślinnym, ni to zwierzęcym, ni to chłopskim, to kiedy Cywilizacja mnie zaskoczy z miejsca mam objawienia. Jak walnięcie obuchem patrzenie prawdzie prosto w oczy narzuca mi się.&lt;br /&gt;Stąd mogę napisać o Syndromie Mieszczucha na Wsi, bo go widzę wyraźnie, jak przez mikroskop! I nie trzeba mi do tego statystyk, naukowych analiz, podpierania się autorytetami mgr-prof, bo dla mnie to oczywiste, co widzę.&lt;br /&gt;No, tak, przy okazji, obiecałam kiedyś (&lt;a href="http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/syndrom-mieszczucha-na-wsi.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;), że opiszę objawy tego Syndromu. I może taki moment nadszedł?&lt;br /&gt;Oto objawy, czytajta ludzie cywilizowani. Ma je, niestety większość mieszkańców stref Miejskich, a zwłaszcza Wielkomiejskich i przejawia od razu po przyjeździe na Wieś, w celach rekreacyjnych oczywiście np. podczas długiego łykendu czy urlopu... Jednakowość tych symtomów jest zastanawiająca, ostatecznie zasmucająca. I ich nieświadomość także.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Hałasowanie, gadatliwość na potęgę, podniesiony ton głosu, teatralne gesty jak na scenie (tymczasem tu tylko drzewa rosną i kury grzebią niedaleko w ziemi, co najwyżej pies się tym przejmie, bo myśli, że mu coś rzucą i będzie zabawa albo może, że zaatakują i będzie walka), rubaszny śmiech na pół wsi. Spowodowane lękiem przed ciszą i brakiem osłon miejskich murów!&lt;br /&gt;2. Niepatrzenie pod nogi z przyzwyczajenia do chodzenia po brukach miejskich. I tym samym częste ślizganie się po odchodach ptasich i ssaczych, czyli minach. &lt;br /&gt;3. Nadwrażliwość na zapachy i smrody (zwłaszcza to drugie). Co przejawia się na twarzy i w wyrazie oczu, nigdy w rozmowie... I po krótkim czasie okazuje się wstrętem, strachem, skrywanym starannie obrzydzeniem. Nawet wobec kury, która może nagle podbiec i podziobać panią w gołe nogi, albo może wskoczyć pod spódnicę? Z tego jak się zawsze okazuje: alergie, alergie, alergie. Na wszystko co żywe i martwe. I nieczyste.&lt;br /&gt;4. Wystawianie się na żer krwiopijczym owadom, których w Mieście zwyczajnie brak i nie ma problemu (poza karaluchami i pluskwami w niektórych miejscach).&lt;br /&gt;5. Noszenie modnych krótkich i lekkich ciuszków niezależnie od pogody i okoliczności (czyli w środku lasu, w czas wylęgu komarów i kleszczy czy boomu na muchy, bąki i gzy, spacerowanie na wiejskiej piaskowej drodze po deszczu np. w wypastowanych pantofelkach).&lt;br /&gt;6. Chęć palenia ognisk wszędzie i o każdej porze (spowodowana niedoborem Ognia w życiu codziennym).&lt;br /&gt;7. Prysznicowanie się 2 razy dziennie niezależnie od potrzeby, okoliczności i warunków.&lt;br /&gt;8. Spanie do południa, gadanie o abstrakcjach, filozofiach, telewizjach i Miejskich bzdurach do 3 nad ranem. Kompletne niezgranie rytmów z przyrodą.&lt;br /&gt;9. Cykanie zdjęć zjawiskom całkowicie nudnym i codziennym, jako tym, które są cudowne, niebywałe i niesamowite (np. mgła nad polem, kogut na płocie, jedząca koza).&lt;br /&gt;10. Gadanie przez komórkę w środku lasu i pisanie smsów na okrągło. Kompletne dziwactwo pośród przyrody. Już na drugi dzień odruchowe szukanie ekranu, na którym by można oko zawiesić i naćpać się narkotyku. Albo gorączkowe dopominanie się łącza internetowego, w tym samym celu. Na trzeci dzień powrót do cywilizacji ze źle ukrywaną ulgą.&lt;br /&gt;11. Natychmiastowe nudzenie się zaraz po zadaniu jakiegokolwiek pytania. Nie starcza już uwagi i siły na wysłuchanie odpowiedzi ze zrozumieniem.&lt;br /&gt;12. Ślinotok i oczopląs czyli mega-apetyt na widok pieczonego udźca, kiełbasy, a nawet zwykłej zalewajki ze skwarkami i to nawet u wegetarian lub ludzi narzekających na nadmiar jadła, tłuszczu, deklarujących dietę 5 czy 10 przemian oraz oczywiście na widok 55procentowego samogonu w butelce. Na drugi dzień rozkapryszenie dietetyczne i stała obstrukcja rodem z Miasta cudownym sposobem znikają, aby wrócić natychmiast w dzień wyjazdu.&lt;br /&gt;13. Dbałość o stan uzębienia i biały uśmiech po każdym jedzeniu (zwłaszcza mięsa, które włazi między). Do tego stopnia, że się jeść nie da. Wizerunek zawsze i wszędzie górą. Nawet w środku lasu.&lt;br /&gt;14. Uczłowieczanie zwierząt. Kompletna nieznajomość ich reakcji.&lt;br /&gt;15. Powierzchowność, powierzchowność, powierzchowność. Oglądactwo i podglądactwo. Zwiedzanie świata. Bycie na zewnątrz wszystkiego, jak w kinie, reagowanie na zjawiska wiejskie tak jakby się działy na ekranie telewizora. Zdegustowanie szarością i brudem rzeczywistości i poszukiwanie ostrych barw, kształtów i kolorów, znanych podświadomości z miejskich plakatów i bilbordów. "O, to jest ładne! Tu mógłbym mieszkać". Płytkość. Sztuczność. Nieprawdziwość. Schematy z Miasta w ocenianiu ludzi ze Wsi. Trendyzm. Małpio-standardowe gesty. Buzi buzi. Och och, ach, ach. Nie wprost.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tym skończę, choć pewnie nie wyczerpałam wszelkich objawów. Nie zakładam liścia rabarbaru na głowę, tylko... och, czas najwyższy, biorę w dłoń stare tępe nożyczki, wręczam je Piętaszce i każę się podstrzyc, wedle przypadkowego gustu patrzącej. Mnie to po nic. A krótkie włosy to oszczędność szamponu i wody, bo rzadziej je trzeba myć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-1897540940994733327?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/1897540940994733327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/objawy-syndromu-mieszczucha-na-wsi.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1897540940994733327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1897540940994733327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/12/objawy-syndromu-mieszczucha-na-wsi.html' title='Objawy Syndromu Mieszczucha na Wsi'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7641861591296889396</id><published>2011-11-27T18:15:00.008+01:00</published><updated>2011-11-28T16:05:37.789+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><title type='text'>Wtajemniczenie</title><content type='html'>To wszystko łapki swoje Piękne macza Wenus, weszła własnie w znak Koziorożca, mój urodzeniowy i paradująca w towarzystwie &lt;em&gt;stellum&lt;/em&gt; planet z mojego horoskopu. Umiejscowiona w domu Byka ukazuje się na sposób smaczny, zmysłowy i jakby orzekli Francuzi, sensow/n/y.&lt;br /&gt;- Jedziemy do naszej Starszyzny, niechaj naucza - rzekłam na wstępie. - Już nic nie pamiętam z zeszłego roku. Na żar wrzucić, żeby pękło, czy może obrać nożem ze skórki?&lt;br /&gt;- Nie ma czasu. Poradzimy sobie same. Chcesz spróbować? Wtajemniczenia?&lt;br /&gt;- Nie pamiętam szczegółów i nie chcę zepsuć efektu.&lt;br /&gt;- To ja mam spróbować?&lt;br /&gt;- A czujesz się na siłach?&lt;br /&gt;- No, chyba wiesz, co lubiłam najbardziej w dzieciństwie...&lt;br /&gt;- Wiem, wyjadać mózg z kurzej głowy ugotowanej w rosole.&lt;br /&gt;- No, właśnie...&lt;br /&gt;- Czyli czujesz się.&lt;br /&gt;- Próbuję, nie ma to tamto. W końcu mieszkam na wsi, jestem rolniczką i dysponuję tym, co nawet prezydent rzadko kiedy kosztuje.&lt;br /&gt;- Co mam zrobić?&lt;br /&gt;- Obierz cebulę i postaw patelnię na ogień.&lt;br /&gt;- Olej czy słoninka?&lt;br /&gt;- Słonina.&lt;br /&gt;- Popieram. Najlepsze paliwo dla mózgu.&lt;br /&gt;- Patrz, jeżeli czujesz się na siłach...&lt;br /&gt;- Patrzę. Naostrzyłaś dobrze nóż?&lt;br /&gt;- Tak, oczywiście.&lt;br /&gt;- Uuuuch, pierwsza warstwa poszła. Worek otworzony. Co dalej, pamiętasz?&lt;br /&gt;- Chyba jest tu jeszcze jedna błonka. O, tak.&lt;br /&gt;- Jeeest!&lt;br /&gt;- Jądro wszechrzeczy, widzisz?&lt;br /&gt;- Źródło.&lt;br /&gt;- Patelnia gotowa?&lt;br /&gt;- Tak jest, mistrzuniu.&lt;br /&gt;- Na plasterki pokroić, jajeczko, o taaaak... Wrzucam. I odejdź od patelni, ja to przyrządzę. Ty się nie znasz.&lt;br /&gt;- W takim razie czekam...&lt;br /&gt;- Przygotuj talerze. I chleb.&lt;br /&gt;- Jest jeszcze surówka z obiadu.&lt;br /&gt;- Świetnie. Dawaj na stół. Szybko!&lt;br /&gt;Poleciało. Przyfrunęło. Z patelni na talerz i stół.&lt;br /&gt;Koźlęce jajeczka w cebulce. &lt;br /&gt;Uch. Czysta mistyka w realu. Duch nieucieleśniony.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7641861591296889396?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7641861591296889396/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/wtajemniczenie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7641861591296889396'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7641861591296889396'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/wtajemniczenie.html' title='Wtajemniczenie'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-4514333276123173015</id><published>2011-11-26T20:11:00.007+01:00</published><updated>2011-11-27T16:43:05.796+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Folklor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Urzędy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><title type='text'>Dziewczata i chłopci czyli dusza potieszenaja</title><content type='html'>Ledwie w przyspieszonym tempie uporałyśmy się po południu z codziennymi obowiązkami: napaliłam w ścianowym, kozy nakarmiłam i wydoiłam (już tylko dwie, najpóźniej zakocone dają mleko), kury zamknęłam w kurniku, nakarmiłam też psy i koty, a już zmrok zapadł kompletny. Dzieje się to około 16 godziny, i wnet światła lamp zapalają się na wiosce na kilka godzin długiego listopadowego popołudnio-wieczora.&lt;br /&gt;Wczoraj był ciemny nów, ale elektryka czuwa.&lt;br /&gt;- Przebieraj się! - oznajmiła Anna - Bo już jesteśmy spóźnione.&lt;br /&gt;Raz dwa, stały mundurek zewnętrzny zarzuciłam i do samochodu wsiadłam, otrzepawszy najpierw buty z wszędobylskiego piasku w naszym wydmowym obejściu.&lt;br /&gt;Spóźniłyśmy się ponad godzinę. Sala w GOKu była już całkowicie zajęta przez widownię. Udało mi się starym sposobem, opanowanym jeszcze w czasach licealnych przy wsiadaniu do wiecznie przepełnionego autobusu, wśliznąć pomiędzy ludźmi do wnętrza sali i ustawić w całkiem dobrym miejscu przy drzwiach, skąd widać było bardzo dobrze scenę i nikt mi nie zasłaniał.&lt;br /&gt;Impreza już trwała. Ale jak się okazało ominęło nas czytanie urzędowych listów z Gminy, Powiatu, Województwa i Sąsiedniej Gminy oraz peanów pochwalnych, często rymowanych i po ukraińsku na cześć Szanownej Jubilatki, a w tamtej chwili prezentowały swoje śpiewacze umiejętności panie z sąsiedniej wsi.&lt;br /&gt;Po chwili zeszły ze sceny i weszła na nią sama Szanowna Jubilatka, Piętnastolatka, rozmnożona w gromadkę około dwudziestu, może więcej panienek w różnym wieku, od najmniejszej czteroletniej dziewczynoczki do wysokich długowłosych kilkunastolatek, w pięknych krasnych spódnicach i haftowanych czerwonymi nićmi białych bluzkach. Hiłoczka, czyli Gałązka, po polskiemu mówiąc. Dziecię pani Ireny Wiszenko, wychuchane i zadbane, wykształcone i ukształtowane czystymi dźwiękami z Pidlasia. &lt;br /&gt;Zaśpiewały chórem, polifonicznie, &lt;em&gt;a capella&lt;/em&gt;, ale i przy wtórze akordeonu, ze wspaniałym wschodnim zaśpiewem i zacięciem ukraińskich melodii miejscowych, w których zawsze jakaś diewczynoczka spogląda na kozaka i szyje mu soroczku, wyszywajet jejo czornuju nitiu, szczoby ropoznaty jewo pośród drugich kozakiw (darujcie mój kiepski dialekt niewiadomojaki, to tylko nieudolne naśladowanie). Po czym owa diewczynońka spiwajet piesnju, od katoroj dusza potieszajet`sia... &lt;br /&gt;Potem wyszła na scenę Czeremszyna, drugie, nieco starsze Dziecię Czeremszańskie, i dalejże lon zielonyj siać i zbierać, i malowaty chłopca ukochanego. No, to znamy, znamy... ale zawsze klaszczę szczodrze, bo jestem fanką zespołu. Tworzonego przez wspaniałych ludzi, pozytywnie zakręconych, pracowitych i zdolnych. I w dodatku skromnych i zwyczajnie dobrych.&lt;br /&gt;Po czym znów wyszła Szanowna Piętnastolatka, ustawiła się niczym rozciągnięta ruska harmoszka pomiędzy Basią-akordeonistką a Akordeonistą Zespołu z drugiej strony, Mir schował się ze swoją basową bałałajką (kto nie wie, to może pamięta starodawnych Trubadurów Poznakowskiego z takimi instrumentami w dłoniach) za chórem dziewczynoczek, wraz z nim sekcja rytmiczna zespołu i dalejże, paszło!&lt;br /&gt;Uch, rytm i instrumentaria Czeremszyny plus polifoniczny chór dziewczęcy, drgający i rozkołysany jak burzany kresowe w takt niesamowitej Ludzkiej muzyki. Coś wspaniałego!&lt;br /&gt;I to wszystko lokalnie, tu i teraz, dla nas swojskich miejscowych, a nie jakichś z dalekieho swita.&lt;br /&gt;Widownia szybko rozbujała się i szczerze wzruszyła, klaszcząc i śpiewając wmiestie razem. A na sam koniec kancow wstała z siedzeń i zaspiwała pełnym głosem wraz z Hiłoczką Mnogija Lieta, podlaski odpowiednik Stu Lat, lecz z tym dodatkiem, że bywa to też pieśń cerkiewna, więc uświęcona błogosławieństwem Bożej Szczodrości.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-4514333276123173015?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/4514333276123173015/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/dziewczata-i-chopci-czyli-dusza.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4514333276123173015'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4514333276123173015'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/dziewczata-i-chopci-czyli-dusza.html' title='Dziewczata i chłopci czyli dusza potieszenaja'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-2233837988244062087</id><published>2011-11-25T17:25:00.006+01:00</published><updated>2011-11-25T18:02:49.427+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jastrząb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gęsi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><title type='text'>Koniec i początek w wiecznym tańcu</title><content type='html'>Zginął uratowany spod dzioba koguta kurczak... od tamtego czasu pasł się zawsze w pewnym dystansie do stada. Zniknięcie bez krzyku i śladu wygląda na pojawienie się psa... brak jednak jakichkolwiek dowodów ani świadków, żeby interweniować u właściciela.&lt;br /&gt;A dla odmiany Gusia znów uniknęła końca swego świata. Anię już zaczęło mocno denerwować to wrzaskliwe i brudzące ptaszysko, wtrącające się w każdą rozmowę na podwórzu, czy to z kimś przybyłym, czy z komórkowym rozmówcą. A że ładnie przytyła i wygląda na tłuściutką gąskę, z której można by garniec leczniczego smalcu utoczyć, to się i apetyt znalazł na rosół i pasztet. Trochę kwękałam, ale w końcu już prawie ustąpiłam. Tylko jakoś tak prosiłam w sobie po cichutku Los, aby jednak to się nie stało, co ma się stać. Zjeść łatwo i szybko, ale wychować tak zabawną ptasią istotę trudno. Hm, no, i... klasyka.&lt;br /&gt;Gusia zaczęła się nieść! Wczoraj zniosła pierwsze jesienne jajo. Egzekutorka zmiękła, bo z gęsich jaj robi ciasta i naleśniki, a wydmuszki ozdobia na wielkanocny stół. Do tego z jajami krucho się teraz zrobiło, bo tylko jedna kokoszka się niesie i to co dwa-trzy dni. Reszta zmienia upierzenie. Więc te gęsie jak znalazł zaspokoją nasze przedświąteczne potrzeby.&lt;br /&gt;Znakiem tego będzie jeszcze ciepło. I drugim znakiem, wyrok odroczono. Na święty nigdy. (No, chyba, że kryzys nagły się zrobi i głodem będziemy przymierać).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym Ania wywiozła na nowe poletko ostatnią już przyczepkę gnoju, z czwartego koziego boksu, i rozrzuciła go przy pomocy taczki i wideł. Trafił się także majster, który podjął się nam stary wóz konny zreperować, i załadowaliśmy w czwórkę z sąsiadami przodek na przyczepkę, przedtem stary dyszel obciąwszy od niego piłą.&lt;br /&gt;- He, jak wóz będzie to może i kuń się znajdzie? - zaśmiałam się.&lt;br /&gt;I pajechali!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-2233837988244062087?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/2233837988244062087/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/koniec-i-poczatek-w-wiecznym-tancu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2233837988244062087'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2233837988244062087'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/koniec-i-poczatek-w-wiecznym-tancu.html' title='Koniec i początek w wiecznym tańcu'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-2890354596803882569</id><published>2011-11-23T17:14:00.010+01:00</published><updated>2011-11-24T16:51:00.162+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Permakultura'/><title type='text'>Śmieciarz przy pracy</title><content type='html'>Po codziennej z/g/nojnej pracy czasem miewam chwilę zadumy. Np. dzięki jakiemuś filmowi, który znajdzie w necie Ania. Tym razem obejrzałam dokument o Prawdziwym Człowieku, co Domy Samowystarczalne Stawia.&lt;br /&gt;Kto ciekawy, niech obejrzy także. Rzecz jest nie tylko o Twórcy kierującym się Intuicją, ale i o nieczłowieczym Systemie w stanie demencji starczej.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.iplex.pl/filmy/wojownik-posrod-smieci,4344"&gt;http://www.iplex.pl/filmy/wojownik-posrod-smieci,4344&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A oto jaki wniosek nasunął mi się po obejrzeniu. Z porównania płynący.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielu młodych ludzi dąży do budowania ekowioski, "społeczności", jak to zwą z wielkim idealizmem w głosach. W stu procentach są to Mieszczanie, nie mający zielonego pojęcia o życiu na Wsi i z zapałem otwierający Drzwi do Lasu. Na pewno wszyscy posiłkują się takimi jak powyższy filmami i przesłaniami Prawdziwych Ludzi. Czy to względem budowania samowystarczalnych domostw, z naturalnych materiałów, czy to permakulturowych ogrodów.&lt;br /&gt;Ja jednak widzę zasadniczą różnicę między ich zapędami i próbami działania, a ważnymi zdarzeniami, dokumentowanymi w takim jak powyższy filmie.&lt;br /&gt;Grupa ludzi, którzy stworzyli "społeczność" i zbudowali swoje samowystarczalne domy wokół domu Projektanta skonsolidowała się NA BAZIE CIĘŻKIEJ FIZYCZNEJ PRACY, w niej okrzepła i umocniła swoje autentyczne więzi i przyjaźń. PRACA wybrała ich i za nich. &lt;br /&gt;Co natomiast jednoczy polskich eko-wieśniaków?&lt;br /&gt;Zgadniecie? Tak, to naprawdę proste.&lt;br /&gt;No.... wiadomo...&lt;br /&gt;...Gadanie. Gadanie... Gaadaanie... &lt;br /&gt;Parlamentowanie, debatowanie, uzgadnianie, wybieranie opcji, zasad, reguł, decydowanie jak to będzie... &lt;br /&gt;Itede, itepe...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli trafia się jednostka aktywna, twórcza i pracowita, to na nią przypada pięcioro i więcej gaduł, autorytetów, wiernych autorytetom, uczniów autorytetów, teoretyków, fanatyków idei, guru, nawiedzonych wizjonerów i szamanów (wszyscy wegetarianie jak jeden mąż, he). Którzy mają swój interes[ik] w tym, aby ten, co pracuje, pracował i jak najmniej gadał, tylko się zgadzał, potwierdzał i głosował na zgromadzeniu Za, nie Przeciw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie na tym Prawdziwą Wspólnotę zbudowano, łoj nie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-2890354596803882569?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/2890354596803882569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/smieciarz-przy-pracy.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2890354596803882569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2890354596803882569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/smieciarz-przy-pracy.html' title='Śmieciarz przy pracy'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8243137797036614027</id><published>2011-11-22T17:53:00.003+01:00</published><updated>2011-11-22T18:00:42.031+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Woda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Permakultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><title type='text'>Jest jak jest</title><content type='html'>Hm, to prawda. Od dość dawna, co chyba można zauważyć na tym blogu, w głowie nic mi się pojawia godnego zapisania, oprócz czystych faktów.&lt;br /&gt;Może dlatego, że nie oglądam tv ani nie czytam gazet? &lt;br /&gt;A może stąd, że się starzeję i nie nadążam?&lt;br /&gt;Bo fakty są takie, że nocne deszcze rozmiękczyły glebę, więc dokończyłam kolejną grządkę permakulturową. Jazda taczką, machanie widłami i szpadlem nie wymaga wielkiej filozofii, zatem nie ukułam przy okazji żadnej teorii. Jest za to grządka! JEST! I ile z tego radości i dumy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8243137797036614027?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8243137797036614027/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/jest-jak-jest.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8243137797036614027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8243137797036614027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/jest-jak-jest.html' title='Jest jak jest'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-2553514403556142788</id><published>2011-11-20T10:57:00.010+01:00</published><updated>2011-11-21T13:54:51.461+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Permakultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>A ostatni będą pierwszymi</title><content type='html'>Przymrozki nocne odchodzą, odrobina deszczu... Tak suchej jesieni dawno nie było!&lt;br /&gt;Dostałam polecenie od domowej szefowej, aby drugą grządkę permakulturową uszykować. No, to zaczęłam pogłębiać, humus ściągając na osobną kupkę.&lt;br /&gt;A tu z dala, z drogi głos się odzywa jednego z wioskowych "chłopaczków", nie powiem jakiego, żeby nie było, że skarżę. I z fałszywym współczuciem w głosie oraz źle ukrywaną ciekawością pyta:&lt;br /&gt;- Hej, dziewczyny, a co wy tam takiego robicie?!&lt;br /&gt;Na myśli niewątpliwie mając to, że listopad to jest miesiąc oszczędzania sił i słodkiego popijania &lt;span style="font-style:italic;"&gt;śpirta&lt;/span&gt; na wszelkie gryzące duszę robaki, a nie grzebania się w ogródkowej glebie.&lt;br /&gt;Wzruszyłam ramionami, bo mnie wnerwił obibok i pijaczyna jeden. I tylko odburknęłam pod nosem (czego nie usłyszał, bo zresztą nic by z tego nie pojął, tym bardziej mego żartu):&lt;br /&gt;- A to nie wiesz, że Ziemia ma się obrócić do góry nogami i w przyszłym roku ostatni będą pierwszymi? Trzeba być gotowym!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na poważniej, to po kolejnej zaprawie z rozrzucaniem gnoju (och, jeszcze tylko jeden boks został do wyczyszczenia) i kolejnych warsztatach glino-lepienia wczytuję się w prognozy kolegów i koleżanek po astrologicznym fachu. &lt;br /&gt;Dla zilustrowania głównych tez przedstawiam kawałek wywiadu z Jackiem Gronertem, specem od horoskopów pieniędzy, giełdy i inszych procesów zbiorowych w skali swiata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;"&lt;strong&gt;Kiedy będzie lepiej?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Lepiej to już było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Straszysz? Nie wierzę, że aż tak będzie źle. Choć patrząc na Grecję, Hiszpanię, Japonię i nawet Stany Zjednoczone już widać kryzys.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Ja nie straszę, to wy się boicie. Ja opisuję jedynie korelacje kosmicznych rytmów i cykli, sprzężonych z ziemskim życiem.&lt;br /&gt;2011 rok, kiedy Jowisz  znajdzie się w znaku Byka radzę poświęcić na gromadzenie zapasów, sił i środków, jakie uznamy dla siebie za najniezbędniejsze. Jedni będą budować schrony, piwnice, gromadzić ubrania, jedzenie, drudzy paliwo, inni złoto, a jeszcze inni baterie, książki, naboje, lub alkohol. Dla każdego coś innego jest najwartościowsze i najważniejsze. Może okazać się, że wygrany będzie posiadacz własnej studni?&lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;No to gdzie będzie najbezpieczniej?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Daaaleko stąd. W Australii. Jednak nawet i tam pogorszy się standard życia Ale Polska nie ma najgorszych prognoz, choć nie unikniemy zapaści ekonomicznej. Dużo poważniejsze wyzwania czekają wszystkich naszych sąsiadów. Mniej bezpiecznie będzie się wiodło Niemcom, Rosjanom, a nawet mieszkańcom Czech i Słowacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A Ameryka? Przecież to mimo wszystko potęga!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Amerykanie doświadczą kontrastowo różnej rzeczywistości, w porównaniu z obecnym dobrobytem. Nie tylko wieloraki i „szerokopasmowy” kryzys ekonomiczno-polityczny ich wyniszczy. Spotęgują się zagrożenia tragediami geologiczno-klimatycznymi."&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej można poczytać na stronie:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://astrologia.kaluski.net/prognozy.php?id=927"&gt;http://astrologia.kaluski.net/prognozy.php?id=927&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-2553514403556142788?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/2553514403556142788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/ostatni-beda-pierwszymi.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2553514403556142788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2553514403556142788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/ostatni-beda-pierwszymi.html' title='A ostatni będą pierwszymi'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8876549429516127985</id><published>2011-11-15T16:56:00.005+01:00</published><updated>2011-11-17T15:00:07.533+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Permakultura'/><title type='text'>Początek wakacji</title><content type='html'>Wykopałam dwa ostatnie dołki pod słupki na płot. Cały czas suchutki miałki piasek. Od tak dawna nie padało! Mimo suszy mgły wieczorne i poranne sprawiają, że roślinność jest dostatecznie nawilżona. &lt;br /&gt;Nawiozłam też kilka taczek liści i wysypałam na warstwie nawozu, którą ułożyła wcześniej Ania, po czym narzuciłam na liście zdjęty wcześniej humus. Grządka pod truskawki zbudowana.&lt;br /&gt;Zaraz potem lunął deszcz. Krótki ale intensywny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kozy już dają nam odpocząć. Wychodzą na dość krótki spacer po lesie, gdzie żywią się spadłymi liśćmi i zabawiają ogryzaniem gałęzi poszycia. Wracają po godzinie z widoczną chęcią do obory na siano, ciężkie, powolne, rozleniwione.&lt;br /&gt;Zasuszamy je stopniowo. Już tylko Gwiazdę i Lubaszkę doimy dwa razy, a Kazi i Dziuni wcale. W sumie dziennie jest najwyżej 3-4 litry mleka. Nadchodzą moje wakacje!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8876549429516127985?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8876549429516127985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/poczatek-wakacji.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8876549429516127985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8876549429516127985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/poczatek-wakacji.html' title='Początek wakacji'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-241141800182386994</id><published>2011-11-11T19:04:00.007+01:00</published><updated>2011-11-12T17:55:48.061+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Siew'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Permakultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zioła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><title type='text'>Święto Niepodległości na Wsi</title><content type='html'>Tak ważne numerologicznie dni z jedynkami, dwa pod rząd, a my zamiast na jakiś Marsz albo z Oburzeniem takim i owakim patrzeć jak się ludziska nawalają za i przeciw, w niewierze w koniec świata tak szybki i kontrolowany, do roboty!&lt;br /&gt;Ciężkiej, fizycznej.&lt;br /&gt;Oj, tyle zostało zrobione, a tak mało wciąż widać rezultatów...&lt;br /&gt;Ania załadowała wczoraj całą przyczepkę gnojem, wywiozła ją na nowe poletko i rozrzuciła ów żyzny ekstrakt widłami. Na skrawku pod brzeziną, na którym umyśliła posadzić truskawki. Skopała też grządki pod folią, łącząc glebę z nawozem.&lt;br /&gt;A wieczorem zabrałyśmy się wreszcie za KISZENIE KAPUSTY! Nieco zbyt późno, bo zwyczajowo robi się to pod koniec października lub na samym początku listopada. Ale lepiej późno, niż wcale, prawda? &lt;br /&gt;Ania starła kapuściane głowy na specjalnej tarce, ja wymieszałam je w miednicy razem z solą, startą marchewką i kminkiem, a potem nieszankę załadowałam do beczki (plastikowej, wyłożonej specjalnym foliowym workiem), ubiłam pałką, przycisnęłam całość deseczką i kamieniem i zakręciłam beczkę. Stoi na razie w rogu ciepłej kuchni, aby temperatura wsparła procesy fermentacyjne, a za co najmniej tydzień, może 10 dni, przeniesiemy ją do piwnicy. Kapusta ma się tam dobrze, nie zamarza zimą i o to chodzi.&lt;br /&gt;Dzisiaj od rana zaś Ania walczyła w ogródku przydomowym. Razem ze mną, z większą flegmą wyległą na boży świat z ciepłego domku.&lt;br /&gt;Zebrałam wierzchni humus na powierzchni grządki, która ma stać się truskawkową, a Ania nakładła na nią pierwszą warstwę drewnianych patyków i starych korzeni, przesypując je liśćmi, obficie spadającymi wokół naszej chaty z klonów, akacji i olchy. Kiedy grządka uzyska już odpowiednią wysokość przyjdzie czas na inne specjały gleborodne.&lt;br /&gt;Ponadto wykopałam trzy dołki i wkopałyśmy trzy kolejne słupy pod ogrodzenie frontowe. Zdjęłyśmy też resztę starego płota i Ania pocięła go na krajzedze do palenia. Kurczę, dębowy 50-letni płot, słupki i przęsła wytrzymałyby jeszcze z 10 lat, gdyby nie sparciałe sztachety i ogólne pochylenie starcze.&lt;br /&gt;A na koniec dnia... stopiłam kilka startych na drobno serów żółtych, które odłożyłam kiedyś na bok do lodówki, a to, że skórka wyschła i pękła, a to, że jakaś pleśń nieciekawa się wdała, a to, że serwatkowały zbyt długo, wraz z odpowiednią ilością twarogu, także pięknie zgliwiałego. Do tego soda, żółtko, trochę masła i kminek jako przyprawa. Zlałam do miseczek kolejny zapas świetnego żarła. Ania podjadła z chlebem na ciepło, jak najsmaczniejsze &lt;span style="font-style:italic;"&gt;fondu&lt;/span&gt;, i dzieląc się szczodrze z Łaciem - nałogowym serojadem i smakoszem.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Omhou-KrMIk/Tr6k-9lCC9I/AAAAAAAAAvc/SNmq4vkxELA/s1600/latek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Omhou-KrMIk/Tr6k-9lCC9I/AAAAAAAAAvc/SNmq4vkxELA/s320/latek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674153982122134482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-241141800182386994?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/241141800182386994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/swieto-niepodlegosci-na-wsi.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/241141800182386994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/241141800182386994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/swieto-niepodlegosci-na-wsi.html' title='Święto Niepodległości na Wsi'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Omhou-KrMIk/Tr6k-9lCC9I/AAAAAAAAAvc/SNmq4vkxELA/s72-c/latek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8109125808992545881</id><published>2011-11-07T14:33:00.007+01:00</published><updated>2011-11-07T14:49:17.555+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Permakultura'/><title type='text'>Kozie złoto</title><content type='html'>Chłopaki piją, od dnia wypłaty renty lub gminnej zapomogi i są niewykrywalni dla pracodawców. Skrywając się w jakichś starych szopach albo w lesie za krzakami, gdy pójść z rana i próbować któregoś wyrwać z grawitacji kolejnej butelki.&lt;br /&gt;- Dobra, ten się śmieje, kto się śmieje ostatni - stwierdziłyśmy. I do roboty! Poczeka się. Na akoholiczny głód i drżączkę.&lt;br /&gt;Od dawna leżało odłogiem wywalanie gnoju z obory. Teraz stało się bardzo pilne, bo truskawki trzeba posadzić przed zimą. &lt;br /&gt;Każdorazowo, gdy Księżyc przechodzi przez znak Barana zdarza mi się fizyczna zaprawa przy remoncie, budowie lub pracach polowych. Tak i dzisiaj się stało. Ania ładowała, a ja woziłam kozie złoto taczkami do ogródka, pod warzywne grządki, permakulturowo podwyższone (jak do tej pory zawsze opadają na jesień do właściwego poziomu, więc pewnie jeszcze wiele lat upłynie nim się wzniosą na stałe) i do folii. &lt;br /&gt;Do 13 udało się nam boks Kaziuków oczyścić (1/4 obory). Łatwo obliczyć ile nam to jeszcze zajmie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8109125808992545881?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8109125808992545881/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/kozie-zoto.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8109125808992545881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8109125808992545881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/kozie-zoto.html' title='Kozie złoto'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-3744459902810017796</id><published>2011-11-06T19:28:00.007+01:00</published><updated>2011-11-07T10:11:50.574+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Permakultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><title type='text'>Joga w lesie i ogrodzie</title><content type='html'>No, i wreszcie wybrałyśmy się z wizytą do joginów, Doroty i Roberta, mieszkających z drugiej strony (patrząc od nas) miasteczka, wśród pól i lasów, niedaleko granicy. Po sadzonki truskawek, których u nich nadmiar się zrobiło, a u nas jeszcze żadnej nie udało się posadzić. Przynajmniej od dwudziestu paru lat. W południe wiatr wiał niezgorzej, niż halny. Ania wystawiła się jednak dzielnie na podmuchy, zbierając z Robertem roślinki do pudła. W ogrodzie permakulturowo zainicjowanym i od kilku lat prowadzonym.&lt;br /&gt;Jogini są oczywiście ścisłymi wegetarianami, a w porywach weganami. Zostałyśmy poczęstowane ryżem z pięknie pachnącym dyniowym sosem, dynia oczywiście własnego chowu, choć ryż oczywiście nie.&lt;br /&gt;Przyznaję bez bicia, jestem żarłokiem (co zresztą od razu widać). I posiłek, złożony ze zwykłej dla mnie ilości warzyw, musiałam dojeść w domu rybą, aby poczuć sytość.&lt;br /&gt;Rozmawialiśmy między innymi o samowystarczalności żywieniowej. Podobno na jedną osobę starcza 70 metrów kwadratowych ogródka, aby mieć jarzyn na cały rok. W sumie dość trudno ją osiągnąć, bo oglądałam potem internetowy wywiad z pewnym permakulturowcem-wegetarianinem, który po 20 latach mieszkania na wsi i uprawiania kilkudziesięcio-arowego ogrodu nie doszedł jeszcze do samowystarczalności. Hm, każdy konwencjonalny rolnik uśmiechnąłby się w tym miejscu z wyższością albo przekąsem.&lt;br /&gt;Bo po co to wszystko?&lt;br /&gt;Mieć kilka hektarów nieoranej ziemi z żywą glebą, na niej nieużytki, samosiejki, dziką trawę, której nie ma się siły wykosić i zebrać, zresztą po co to komu, gdy się zwierząt nie trzyma. Sadzić drzewa, które owocują po wielu latach i walczyć z atakami zajęcy, saren, dzików czy dzikich krów sąsiada, zanim wreszcie wyrosną w pomniejszonym w ten sposób procencie? A do tego czasu kupować cały czas większość żywności w sklepie?&lt;br /&gt;Trudne to wszystko, gdy jest się przy tym inteligentem zajmującym się abstrakcyjnymi sprawami wymagającymi czasu, innymi zgoła, niż dłubanina od świtu do nocy w ogródku przydomowym czy nawet nieco dalszym od domu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Permakulturowiec oznajmił, że gdyby wszyscy ludzie zrezygnowali z hodowli i uwolnili ziemię dla upraw roślin jadalnych dla ludzi, planeta Ziemia mogłaby wyżywić wszystkich głodnych...&lt;br /&gt;A ja jakoś podejrzewam, że to iluzja. O ile nie ściema dla ideologicznie zakręconego umysłu.&lt;br /&gt;Widzę to w praktyce. Moje bydło potrafi paść się od rana do wieczora, kręcąc przysłowiową mordą i przeżuwając w nocy to, co w dzień zjadło. W swoich dwóch albo czterech żołądkach. A pies-mięsożerca je dwa razy dziennie po pół michy i biega wokół stada z wielką energią cały dzień.&lt;br /&gt;Coś mi się wydaje, że... podobnie jest z ludźmi. Roślinożercy muszą jeść częściej, są łagodniejsi, flegmatyczni, niestworzeni do codziennej ciężkiej pracy fizycznej i trudów zmiennej pogody. Mięsożercy jedzą treściwiej, a więc mogą (nie mówię, że to robią, bo... wiadomo... zepsucie świadomości przez cywilizację) jeść rzadziej. I skuteczniej.&lt;br /&gt;I pewnie dlatego na pytanie, czy osiągnęłyśmy już samowystarczalność w wyżywieniu w pierwszym odruchu chciało mi się powiedzieć:&lt;br /&gt;- Tak, jesteśmy już całkiem blisko... A nawet mamy nadmiary, którymi możemy karmić kilka osób przez dłuższy czas.&lt;br /&gt;Ale zdałam sobie sprawę, że mówię o innym rodzaju białka, którego wegetarianie nie trawią. A naszym ogródkiem warzywnym nie ma się naprawdę co chwalić. Choć... w drodze wymiany za nabiał ze znajomym rolnikiem zostałyśmy obdarowane worem warzyw, które wciąż jeszcze zjadamy. Więc i tak można samowystarczalnie prosperować, permakulturowo z rękami za pasem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym ciekawie jest. I zgłębiam wewnętrznie glebę jako bazę Wszystkości, aby wyrosnąć z niej i przemieniać się swobodnie duszą poprzez ciała, bakterii, roślin, robactwa, zwierząt, ptaków i ludzi, w duchy przyrody i żywiołów, aż po anioły i bogów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-3744459902810017796?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/3744459902810017796/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/joga-w-lesie-i-ogrodzie.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/3744459902810017796'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/3744459902810017796'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/joga-w-lesie-i-ogrodzie.html' title='Joga w lesie i ogrodzie'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-2948088275686357178</id><published>2011-11-04T18:53:00.008+01:00</published><updated>2011-11-06T19:19:30.249+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Woda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Urzędy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>Księżycowe pływy</title><content type='html'>Po huśtawce nastrojów, od za do przeciw - byciu dalej tutaj (tak, nie jest słodko, gdy wszystko zdaje się isć jak po grudzie, a pamięć przywołuje stołeczno-lukierkowe wspomnienia) i dwóch dniach straconych na męczące dywagacje i spory, nastał poranek dzisiejszy. Obudziło mnie warczenie piły i stukanie młotka... Ania zerwała się skoro świt i... dokończyła szalowanie trzeciego pokoju! &lt;br /&gt;Ta dziewczyna nie przestanie mnie zadziwiać. Ja jestem flegmatyczką zorientowaną na trwanie i przetrwanie, przeczekującą ciosy losu, choćby w przyczajeniu na samym dnie rozpaczy. Ona jest choleryczką walczącą i przeciwności, po pierwszej burzy emocji, zawsze budzą u niej odruch walki. Oj, trudno się współ-mieszka z dyktatorską i krytyczną naturą, kiedy ma się tak wolno płynącą krew z zamiłowaniem do spokoju, jak moja...&lt;br /&gt;No, więc jednak coś zostało - wyraźnie - pchnięte do przodu.&lt;br /&gt;Pocieszona, zrobiłam w takim razie kolejną partię bryndzy na zimę (tamta już została wyjedzona), wyszło z 4 kilogramy. Tym razem dodałam nieco przegotowanej wody, aby uzyskać bardziej zwartą i smar owalną konsystencję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorami przedzieramy się przez mega-niezrozumiałą i skomplikowaną instrukcję do wniosku o dotację unijną, pisaną językiem Księżycowym przez ludzi z Księżyca. Ten bełkot urzędowy wypala mi resztki komórek mózgowych po kilku punktach. To straszniejsze od Nostradamusa jest! &lt;br /&gt;Ale Ania radzi sobie dzielnie. I nawet rozmawiała w tej sprawie z Księżycowym urzędnikiem, ucząc się ambitnie Księżycowego języka. Ja go tylko śniłam. Ach, te &lt;em&gt;visions&lt;/em&gt;. Co oznacza Księżyc w tym wypadku? Iluzję? Nierealne projekty? Marzenia bez pokrycia? Marzenia, które mogą zostać spełnione? Ech, przekonamy się. Czas pokaże.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-2948088275686357178?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/2948088275686357178/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/ksiezycowe-pywy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2948088275686357178'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2948088275686357178'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/ksiezycowe-pywy.html' title='Księżycowe pływy'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7131949702342330150</id><published>2011-11-01T10:16:00.009+01:00</published><updated>2011-11-01T20:43:59.669+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><title type='text'>Hałas i cisza</title><content type='html'>Ludzie, zapowiedziani i niezapowiedziani, przedświątecznie, harmider rozbijający codzienny porządek i ustaloną jak w zegarku pracę. Zwierzęta w tym są podobne do autyków, że lubią, gdy wszystko jest zawsze tak samo. Jakakolwiek zmiana wprowadza element niepokoju, a nawet chaosu. Im bardziej się tym denerwować, tym bardziej bezład narasta. Wyciszyć się w trakcie i przemawiać do nich spokojnie, zwykłym tonem głosu to prawdziwa sztuka opanowania emocji, własnych.&lt;br /&gt;Zwierzaki są ich obrazem i uosobieniem, po prostu wcieleniem naszej własnej podświadomości. Praca z nimi to praca ze sobą, nad sobą i jednocześnie nad całą Ziemią, zakodowaną w naszych człowieczych genach.&lt;br /&gt;Przy tym wszystkim najtrudniej jest opanować chaos wytwarzany przez ludzi. Standardy zachowań służą płynięciu utartymi szlakami i omijaniu mielizn i nieporozumień. Gorzej, gdy standardy okazują się różne i jest mało czasu, aby je przedyskutować i ustalić. Chaos wpada jak wiatr, burzy spokój, hałasuje, gada-gada, po czym wir odlatuje w swój świat, cichnąc tak samo gwałtownie, jak się pojawił.&lt;br /&gt;Trudno nawet przemyśleć, ba, nawet zauważyć, że generowana energia wprowadza chaos i niepokój. Nadmiarem słów, których nikt nie słucha w głębi siebie, różną skalą ważności tematów.&lt;br /&gt;Ech, cisza i spokój zwierząt hodowanych w stałych warunkach - to jest to, co lubię i cenię najbardziej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7131949702342330150?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7131949702342330150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/haas-i-cisza.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7131949702342330150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7131949702342330150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/11/haas-i-cisza.html' title='Hałas i cisza'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-74485991822195925</id><published>2011-10-29T09:57:00.008+02:00</published><updated>2011-10-29T13:19:38.376+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><title type='text'>Eko-spotkanie</title><content type='html'>Zaniosło nas wieczorem, dzięki J. do pewnej wsi i domu, gdzie odbyło się jedno z wielu spotkań założycielskich powstającej właśnie grupy ekowioskowej. Młodzi ludzie, około trzydziestki, dzieci. Zajęcia głównie inteligenckie. Wegetarianie. &lt;br /&gt;Klimaty zbiorowe znane mi z lat moich dość młodych, gdy jeździło się co rusz na wielodniowe koncerty i spędy hippisowskie, punkowe i mieszane. &lt;br /&gt;Są podekscytowani, próbują rzeczy ogarnąć, ale na razie wsio teoria, praktyka pokaże, do czego są zdolni, a do czego nie. Każde ma nieco inne wyobrażenie o tym jak to będzie. Trochę doświadczeń z wizyt w zachodnich grupach tego typu.&lt;br /&gt;Przyglądałam się ciekawie i słuchałam uważnie, próbując w hałasie popłakujących, grymaszących, rozkrzyczanych i biegających kilkulatków wyłowić jakieś wnioski, konkluzje. Nie dla mnie (bez "niestety"). &lt;br /&gt;My już mamy swoje, niezbywalne doświadczenie i wiele prób charakteru za sobą. W starciu z oporem materii, gleby, przyrody, ludzi i systemu. W oparciu o tradycję przodków, z którymi od zawsze odczuwam głęboki kontakt. I cześć dla ich cichej pracy, uporu, twardości charakteru i miękkości ducha.&lt;br /&gt;Myślę, że jeśli prawdziwa Wspólnota nie odrodzi się z serca ludu i z szacunku świadomych wagi czystej Przyrody Mieszczan dla prostych ludzi i ich siły, to nigdy i nigdzie się nie narodzi na sztuczny sposób.&lt;br /&gt;Czy przemawia przeze mnie starczy pesymizm? Hm, ja uważam go za realizm i trzymanie się ziemi przede wszystkim.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;W nocy, po wizycie śniło mi się, że dziewczyny z grupy chciały mnie wybrać na... papieża. :-)))))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-74485991822195925?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/74485991822195925/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/eko-spotkanie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/74485991822195925'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/74485991822195925'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/eko-spotkanie.html' title='Eko-spotkanie'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-5120100635266978125</id><published>2011-10-27T14:51:00.005+02:00</published><updated>2011-10-27T14:59:02.769+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><title type='text'>Stan</title><content type='html'>Kurczak odratowany. Po pobycie w szpitalnej izolatce, tj. samotnym wypasie w nieczynnym już tunelu foliowym wyzdrowiał. Okazało się, że oko jest całe, dostał kogucim dziobem w dolną powiekę, która już się szczęśliwie zrosła i krwawe ślady zniknęły. Zatem mógł dzisiaj dołączyć bezpiecznie do stada. Niestety bowiem, kury to małe kurozaury i każda krwawa rana lub dziwne zachowanie chorej sztuki budzi w zdrowym stadzie dziką zbiorową agresję, której delikwent może nie przeżyć. Tym razem się udało. Dzięki naszej zdecydowanej interwencji, wykasowaniu agresywnego koguta i nie liczeniu na litość pobratymców z kurnika.&lt;br /&gt;Wstawione dwa kolejne słupy pod płot, od drogi.&lt;br /&gt;I kolejne warsztaty ceramiczne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-5120100635266978125?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/5120100635266978125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/stan.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5120100635266978125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5120100635266978125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/stan.html' title='Stan'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-6412596037879105968</id><published>2011-10-25T18:24:00.022+02:00</published><updated>2011-10-27T15:05:11.042+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><title type='text'>Babska siekierezada</title><content type='html'>Panowie dwaj mieli zjawić się wczoraj, tj. w poniedziałek, aby dokończyć robotę przy płocie, jednak nie było ich i ani słychu dlaczego. Jakże to do nich, i nie tylko do nich podobne! I wypróbowane przez nas na wiele sposobów w tutejszym świecie...&lt;br /&gt;Załatwiłyśmy za to, żeby nie marnować dnia, zmianę opon na zimowe, u pierwszego w okolicy (sąsiednia gmina) mechanika samochodowego, który niedawno zakład otworzył. I nie trzeba już będzie grzać 40 km do powiatu jednego, drugiego albo trzeciego, aby ktoś pod maskę zajrzał. Młody człowiek, po studiach. Który postanowił "ruszyć trochę ten martwy teren" swoją przedsiębiorczością i tym, że "mu się chce". Oby nie oklapł w tym zapale, jak inni!  &lt;br /&gt;Dzisiaj nie zjawił się także Jary, choć wieczorem przysięgał, kiedy przyszedł sępić na papierosy, że rano na pewno już będzie do roboty. Ania podjechała rowerem do jego chaty, pytać co się dzieje. Ano, chłopak już w lesie gałęziówkę ładował dla kogo innego. Tym się różniącego od nas, że wcześniej go z łóżka ściągnął. I że chłop, nie baba..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z gniewnej bezsilności wzięłyśmy się same za stawianie płota.&lt;br /&gt;A raczej przestawienie na razie jego zrobionej już części w nieco inne miejsce, jakiś metr dalej. W tym celu trzeba było odmierzyć nową prostą linię pod linkę, wyznaczyć miejsca na słupki, wykopać pod nie dołki, przestawić słupki i przybić na nowo do nich przęsła ze sztachetami. Wymagało to pewnej logistyki, przewidywania i planowania, rąbania i wycinania pieńka po osice, która niegdyś rosła w miejscu na płot wyznaczonym, a także pogłębiania dołków po szpadlu rękami, zwiezienia starych cegieł do ich umocnienia w ziemi i różnych takich drobnych czynności organizacyjnych. Nic zatem, czego by baba nie umiała sama zrobić, gdy się zaprze.&lt;br /&gt;W międzyczasie toczyłyśmy kilka rozmów sąsiedzkich, uzgadniających różne stanowiska względem kilku palących dla każdej strony spraw. I psioczyłysmy na Podlasiaków między sobą ile weszło, a co! To nie żadne święte krowy przecież, tylko ludziska chytre, wykrętne, zazdrosne, działające nie wprost, obłudne, robotne, a leniwe jak mało kto, odkładające wszystko na święty nigdy, i sto podobnych innych cech można by wymienić, już my wiemy jakich... Oczywiście, mamy dystans, ale kiedy emocje same chodzą, to i trzeba im dać upust, nieprawdaż?&lt;br /&gt;Nie tylko ich "dusza bolit" (i zapijać ów ból muszą notorycznie), nas też szlag trafia nie raz, i nie dwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A z tą siekierką i mną - to było tak...&lt;br /&gt;Dawno temu zainteresowałam się astrologią, w ten sposób, że koniecznie chciałam poznać swój horoskop i zrozumieć co we mnie siedzi. Taki wiek. Mieszkając w niewielkiej miejscowości miałam słaby dostęp do możliwości nauki tej na poły ezoterycznej, a na poły bardzo ścisłej dziedziny. Działało wtenczas Towarzystwo Astrologiczne w Poznaniu, wydające roczne biuletyny i druki wewnętrzne (tj, to, czego pragnęłam najbardziej, efemerydy gwiazd i tablice domów, niezbędniki do samodzielnego obliczenia kółka), krążące między członkami na subskrybcję. Szczęściem zupełnym w swych hippisowskich wędrówkach po kraju spotkałam młodego człowieka rodem bodajże z Gdańska, Słoniem przezwanego (był duży, powolny i dokładny), który pod moim wpływem zapisał się do Stowarzyszenia, bo miał tę możliwość i załatwił mi podstawowe podręczniki, a potem zjeżdżał do mnie z wizytami, podczas których całe noce żesmy spędzali na omawianiu astrologicznych tematów. No, i on, już taki podszkolony na kursach astrolog zajrzał któregoś razu z wielce mądrą miną w moje gwiazdy i zaraz wytknął:&lt;br /&gt;- O!&lt;br /&gt;- Co takiego?&lt;br /&gt;- Koniunkcja Słońca z Marsem!&lt;br /&gt;- No, i co z tego?... eee.&lt;br /&gt;- U kobiety!&lt;br /&gt;- To takie dziwne?&lt;br /&gt;- No, częste u mistrzyń sportu, siłaczek. Ale na bokserkę nie wyglądasz...&lt;br /&gt;- No, to do czego się nadaję?&lt;br /&gt;- Hm, z siekierką i do lasu, drwa rąbać! - orzekł w prawdziwym natchnieniu (jak teraz to już rozumiem i doceniam) Słonik. Ech, gdzieś do RPA go potem wywiało, pomarańcze zrywać, pod palmami plażować, kokosy łupać, czy jakoś tak.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-6412596037879105968?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/6412596037879105968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/babska-siekierezada.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6412596037879105968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6412596037879105968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/babska-siekierezada.html' title='Babska siekierezada'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-5494025993133739698</id><published>2011-10-23T18:12:00.012+02:00</published><updated>2011-10-24T11:14:46.964+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogłoszenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maszyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>Niedzielna rozrywka</title><content type='html'>Ancymon trafił wczoraj do garnka i... rewelacja. Dotąd tylko słyszałam peany na temat smaku zielononóżek, teraz wiem, że to żadna przesadna reklama. Rosół jest po prostu znakomity! I mięso również. Delikatniejsze od zwykłych kur. Ciekawi mnie jeszcze pieczeń. Ale to zostawiam sobie na zimę, bo kogutki są jeszcze za młode na ubicie. Jeden z nich już zresztą przejmuje rolę szefa (no, na razie to mało powiedziane), pieje najgłośniej, jest najdorodniejszy, ale jeszcze nie oznajmia gdakaniem zniesienia jaja przez kokoszkę, ani nie ogłasza alarmu lotniczego i cicho trochę na podwórzu się zrobiło.&lt;br /&gt;Budowa płota przystopowała z braku czasu, u nas i panów dwóch. Ale Ania w euforii przedzimowej porżnęła na krajzedze stary, co najmniej 50-letni płot, aby już nie zalegał w ogródku i teraz służy mi pięknie do palenia pod płytą. To się nazywa funkcjonalność i pełny recykling zużytych elementów budowlanych. Popiół, który na koniec z tego powstaje wyrzucam na kompostownik i staje się użyźniaczem naszej słabiutkiej gleby. Rozmawiałyśmy niedawno o tym z Jerzym-ceramikiem, który jest wielkim fascynatem naturalnego budownictwa. Gliny co prawda u nas nie ma, albo występuje sporadycznie po wsiach w ilości jak na lekarstwo, ale drewna nie brakuje i to jest podstawowa baza materiałowa okolicznych budowli.&lt;br /&gt;Co ponadto?&lt;br /&gt;Ano baardzo dawno powieszone przez nas na wiejskiej tablicy ogłoszenie nagle zadziałało i zadzwonił telefon. Pan ogłosił, że ma do sprzedania śrutownik, w przystępnej cenie i parę innych klamotów też się znajdzie. Umówiliśmy się na dzisiaj w południe. &lt;br /&gt;A więc zdarzyła się nasza ulubiona wycieczka w teren w celach handlowych, super rozrywka niedzielna. Dotarłyśmy szybko, bo to trzecia wieś od nas, jakieś 12 km na skróty licząc. &lt;br /&gt;Po drodze minęłyśmy sąsiednią wieś, w której mieści się nasza parafialna cerkiew. &lt;br /&gt;Przepięknie odremontowana tego lata. Zresztą sami podziwiajcie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-IKlOesp8WJQ/TqRJXwHs-GI/AAAAAAAAAvI/U5gMsW-kpXQ/s1600/zubacze2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-IKlOesp8WJQ/TqRJXwHs-GI/AAAAAAAAAvI/U5gMsW-kpXQ/s320/zubacze2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5666734903541954658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-sy1dL1mGf0k/TqRJOo-R2PI/AAAAAAAAAu8/FOYitoaMcrU/s1600/zubacze1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-sy1dL1mGf0k/TqRJOo-R2PI/AAAAAAAAAu8/FOYitoaMcrU/s320/zubacze1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5666734747004557554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Już u celu sympatyczny gospodarz zademonstrował nam niewielką machinę pozbawioną silnika, ale łatwą do załączenia np. do silnika krajzegowego, w sam raz na nasze niewielkie potrzeby. I my w gadkę, ulubioną. A może parnik? a może sierp? albo widły? albo kosze? A może koza? A może kucyk? Sporo by się znalazło i dla kolekcjonera i dla osiedleńca, i dla rolnika. Uzgodniliśmy różne potrzeby, ubiliśmy interes ze śrutownikiem, na dokładkę dostałyśmy w gratisie zardzewiałą maszynkę do mięsa i stare chomąto, pogadaliśmy o reperacji starego wozu, który mamy na stanie i o traktorach też, a co. Gospodarz używa na przykład traktora w pełni sprawnego z 1962 roku! &lt;br /&gt;He, może jednak przekonam się kiedyś do prawdziwego kunia? Tego moja wyobraźnia nie przerabiała jeszcze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-5494025993133739698?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/5494025993133739698/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/niedzielna-rozrywka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5494025993133739698'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5494025993133739698'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/niedzielna-rozrywka.html' title='Niedzielna rozrywka'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-IKlOesp8WJQ/TqRJXwHs-GI/AAAAAAAAAvI/U5gMsW-kpXQ/s72-c/zubacze2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8141977975146474396</id><published>2011-10-19T17:23:00.008+02:00</published><updated>2011-10-19T19:35:25.806+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jastrząb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><title type='text'>Los Ancymona</title><content type='html'>Od chwili, kiedy wczoraj pikujący jastrząb napędził niezłego stracha kurom, i oczom nie wierzyłam w jakim tempie i jak wysokim lotem uciekały z pola, gdzie przedtem żerowały, kogutowi coś z głową się porobiło. Grzebień z czerwonego zrobił mu się buraczkowy, adrenalina mu trwale podskoczyła, i dzisiaj z rana jednym uderzeniem dzioba powalił i obezwładnił białą leghornkę. Trafiony w oko kurczak zalał się krwią, stracił równowagę i zaniosłam go w tym stanie do lamusa na kwarantannę.&lt;br /&gt;Najpierw deliberowałyśmy, czy go od razu nie zdekapitować, żeby się nie męczył, ale w końcu postanowiłyśmy dać mu szansę. Może się odpichci na osobności, jak kiedyś pamiętny Tancerzyk.&lt;br /&gt;Dzisiejszego rana, dość niespodziewanie, bo ledwie z 2-dniowym opóźnieniem zjawili się wreszcie, obiecujący się już od wiosny, panowie dwaj do postawienia brakującej części ogrodzenia z tyłu domu i od strony tarasu. &lt;br /&gt;Rozmierzyli, wyznaczyli, osmalili dębowe słupki w ognisku, co jest ponoć najlepszą impregnacją przed ich butwieniem w ziemi, rozmieścili je w odpowiednich miejscach, wykopali dołki i wkopali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-D5Dktm4Zujk/Tp8J36DfibI/AAAAAAAAAuw/MDcBXMm1zEo/s1600/slupki1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-D5Dktm4Zujk/Tp8J36DfibI/AAAAAAAAAuw/MDcBXMm1zEo/s320/slupki1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665257712336734642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po południu Ancymon znów zaczął demonstrować nadzwyczajną agresywność wobec kurczaków. Jednemu, który mu się nawinął wyrwał z szyi garść piór. &lt;br /&gt;- No, cóż, przyszła na ciebie kryska - stwierdziłam bez serca.&lt;br /&gt;Korzystając z obecności znających się na rzeczy mężczyzn, Ania schwytała w kurniku Ancymona, a jeden z nich na pieńku skrócił wściekusa o głowę już chwilkę potem...&lt;br /&gt;No, i tak będzie czym robotników nakarmić...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8141977975146474396?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8141977975146474396/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/los-ancymona.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8141977975146474396'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8141977975146474396'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/los-ancymona.html' title='Los Ancymona'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-D5Dktm4Zujk/Tp8J36DfibI/AAAAAAAAAuw/MDcBXMm1zEo/s72-c/slupki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-2965418779790807392</id><published>2011-10-17T18:17:00.011+02:00</published><updated>2011-10-17T19:57:57.458+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maszyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zioła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Siew'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Permakultura'/><title type='text'>Nowe pole</title><content type='html'>Ostatnio znów zrobiło się pracowicie, jak w lipcu. Zamówienie firmowe, rżnięcie drewna na zimę i pole. Dziś rano zjawił się Jary, umówiony do pomocy przy gnoju. Wielka kupa się uzbierała jeszcze z zimy i wiosny, trzeba ją było załadować na pożyczoną przyczepkę i rozrzucić po polu. &lt;br /&gt;Niby wszyscy już zaorali swoje pola, czy to pod oziminę, czy właśnie jako przygotowanie gleby na wiosnę pod siew. Ale nam paru powiedziało, że pole na zimę orze się zwyczajowo po Pokrowie. Najpierw chciałyśmy, tak jak inni robią, żeby stalerzować trawę, która ruszyła na rżysku, ale ktoś mądrze stwierdził, że talerzowanie spowoduje rozdrobnienie kłączy perzu, który tym sposobem bujnie sobie w dwójnasób albo i w trójnasób w przyszłym roku. No, a my nie chcemy stosować chemicznych środków chwastobójczych (lub stosować jak najmniej), więc rada wydała nam się roztropna. Od razu orka, a przedtem konieczne rozrzucenie gnoju...&lt;br /&gt;Jary spisał się jak zawsze świetnie. Jest pracowity, silny i wytrzymały. Razem z Anią załadowali 7 przyczepek i rozrzucili sprawnie w kilka godzin. &lt;br /&gt;I ja troszeczkę pomagałam pod koniec, ale generalnie talentu do wideł nie mam... Więcej musiałam się nabiegać przy przygotowywaniu posiłków, paleniu w piecach i karmieniu zwierzyny. &lt;br /&gt;Zaraz po obiedzie przyjechał z trzeciej wsi oracz z czteroskibowym pługiem i zaorał bardzo starannie całe pole oraz dodatkowo jakieś 15 arów dotychczasowego nieużytku porosłego słabą dziką trawą, wrzosem i samosiejkami czeremchy i brzózek. No, właśnie, otworzyło się nowe pole dla permakulturowych działań. Czego już tam żeśmy nie planowały zrobić! Nawet wigwam albo &lt;span style="font-style:italic;"&gt;ziemlankę &lt;/span&gt;postawić, pokazowo oczywiście. Może ktoś ma jakiś pomysł?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-2965418779790807392?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/2965418779790807392/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/nowe-pole.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2965418779790807392'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2965418779790807392'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/nowe-pole.html' title='Nowe pole'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-2116794016843917386</id><published>2011-10-16T13:41:00.001+02:00</published><updated>2011-10-16T13:47:09.845+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><title type='text'>Zimne uszy</title><content type='html'>Ponieważ nie oglądamy tv, radio warszawskie kiepskie jest w tym, bo podaje prognozy dla mieszczuchów zaledwie w przeddzień, a nam zdarza się wtedy nie słuchać, to nas mroźna noc niejako zaskoczyła. Może niezbyt, bo znajoma wieczorem przez telefon powiedziała, że u niej termometr zewnętrzny pokazuje -1 stopień, a chwilę potem Jasio zamiauczał za drzwiami tarasu i sprowadził się z całą powagą do domu na noc, co mu się od wiosny chyba nie zdarzyło. Ale nie przypuszczałam, że opadnie aż tak. Mimo napalonej ścianówki, wcześniejszego palenia pod płytą w nocy zaczęły mi marznąć uszy. Tak się objawia spadek temperatury, znam to wrażenie od lat. Rano o siódmej na termometrze było 6-7 stopni na minusie (słupek bywa, że nieco fałszuje wyniki w obrębie 1 stopnia). To ile musiało być w nocy? &lt;br /&gt;A poza tym kury przestały się nieść, na pięć jedna się wypierza, a reszta niesie się co kilka dni, czyli dziennie przybywa jedno-dwa jajka.&lt;br /&gt;Kozy dają połowę letniej dawki, ale jeszcze nie jest źle, bo dostały pozwolenie paść się na unijnym owsie na polu za Górą i najadają się po pachy zielonego (tak, ziemia jest tam tak słaba, że nieco później zasiany owies ledwie na 20 cm wyrósł i jest zielony). Podczas wypasu w tym zaskakująco pięknym miejscu, strzeżonym przez magiczny dąb, znalazłam jeszcze wczoraj prawie półkilogramowego zdrowiutkiego prawdziwka. Ale po dzisiejszej nocy nie ma już co liczyć na grzyby... No, cóż taki rok.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-2116794016843917386?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/2116794016843917386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/zimne-uszy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2116794016843917386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2116794016843917386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/zimne-uszy.html' title='Zimne uszy'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-4309831280049343172</id><published>2011-10-14T10:33:00.007+02:00</published><updated>2011-10-14T11:50:58.676+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><title type='text'>Jesienne zajęcia</title><content type='html'>Kiedyśmy dwa dni temu wracały z powiatu goniła nas potężna chmura w kolorze prawie czarnym, z której lał obfity deszcz. Towarzyszył jej zimny, północny wiatr. W domu było jeszcze sucho i w miarę pogodnie, zatem rozstawiłyśmy grilla koło tarasu, żeby zrobić szybki obiad. I wkrótce zagrzmiało, raz, drugi... Grzmoty były długie, głośne, w końcu trochę popadało. I tyle z tego, że po pełni księżycowej (która zawsze, tak jak i nów przynosi zmianę pogody) zrobiło się mocno rześko i często dmie przeszywający, choć niezbyt silny wiatr. Jasiek jeszcze daje radę nocować na dworze, ale Łacio już spędza noce w domu, zwinięty w kłębek albo w moich nogach na łóżku, albo na krześle w jadalnym. Kicia nocuje od niedawna na poddaszu, korzysta z kuwety i bardzo powoli się adaptuje do towarzystwa psio-kociego.&lt;br /&gt;Dzisiaj Pokrowa, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;wielikoje świato&lt;/span&gt; na wiosce, poza tym prywatnie święto chrztu naszego domu (opisywałam w zeszłym roku dlaczego). Z tego powodu umyłam wszystkie okna w chacie, ku czci owego oczyszczenia wodnego, które zainaugurowało kilka lat temu budowę. W nocy pojękując z bolesnych zakwasów w rękach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innych wieści zwierzęcych: ostatnia stara kura zaczęła się z dnia na dzień wypierzać i to jej życie uratowało. Skubanie wypierzającego się ptaka nie jest najłatwiejsze i trzeba poczekać, aż dostanie świeżej szaty zewnętrznej. Kokoszki niosą się, ale nierówno, można powiedzieć w połowie. Miewają przerwy, to normalne jesienią, zwłaszcza, gdy nie dokarmiać ich podpędzaczami z zawartością soi i kukurydzy, od jakiegoś czasu podejrzanymi o modyfikowane pochodzenie. Bo jedynym podpędzaczem, który moje kurki stale zażywają to zsiadłe mleko i twaróg. Poza tym jedzą próżone żytko, gotowane resztki warzywne i obierki z ziemniaków oraz ziarno owsiane. Choć nasza sąsiadka uważa, że jeśli kury pasą się w lesie (a nasze notorycznie to robią) to dokarmianie jest właściwie zbędne.&lt;br /&gt;Poza tym pracujemy, pracujemy. Firmowo-rolniczo-domowo. Kozie ciućki w wersji sezamkowej bardzo zasmakowały mojemu łakomemu siostrzeństwu i oto mam robótkę na popołudnia, przy okazji palenia pod kuchnią.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-4309831280049343172?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/4309831280049343172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/jesienne-zajecia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4309831280049343172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4309831280049343172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/jesienne-zajecia.html' title='Jesienne zajęcia'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8980295085640759193</id><published>2011-10-11T19:52:00.009+02:00</published><updated>2011-10-14T10:33:41.634+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maszyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><title type='text'>Susz</title><content type='html'>Całą noc padało, a ranek okazał się z tego wszystkiego ciepły, no, i mgła niewielka. Podobno pokazały się opieńki w lesie. &lt;br /&gt;Grzybów w tym roku niewiele, susza, ale Ania czasem spaceruje z kozami po okolicznych lasach i przynosi zawsze garść grzybów, przeważnie podgrzybków, trochę kurek. Rozkładam je na płycie i uzbierał się już woreczek tegorocznych suszonych. &lt;br /&gt;Są jeszcze zapasy zeszłoroczne, więc żaden kryzys. Tyle, że brak marynatów, ale to może właśnie opieńki podratują.&lt;br /&gt;Rano zjawił się Iwan ze swoim 15-letnim stillem i cały dzień (no, z przerwami na kawę i obiad) rżnął stare bale rozbiórkowe pozostałe po budowie, na kawałki zdatne do pieca c.o. i ścianówki. Na koniec część z tych grubszych porąbał i zwiózł na taras, gdzie już niezła ścianka powstała "podręcznego opału". W zimie jak znalazł, gdy zasypie podwórko, ciemno się zrobi, a tu do pieca trzeba cosik prędko dorzucić...&lt;br /&gt;Noce zimne, palę zatem w ścianowym od kilku dni i w chacie zapanowało przyjemne ciepełko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8980295085640759193?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8980295085640759193/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/susz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8980295085640759193'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8980295085640759193'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/susz.html' title='Susz'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7882005347023956200</id><published>2011-10-09T11:20:00.006+02:00</published><updated>2011-10-09T17:18:16.199+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Narodziny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Urzędy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><title type='text'>Białe rosy</title><content type='html'>No, i przyszło jesienne zimno. W nocy biesiadowaliśmy w większym gronie znajomych, rozważając różne kwestie mniejszościowo-narodowościowe również w naszym najpiękniejszym z krajów i najmądrzejszym z państw, porównując ze śmiechem sławnych z lenistwa Greków z Podlasiakami, którzy im z pewnością w niczym nie ustępują, no, i takie tam różne dywagacje uskuteczniając. Na przykład konstatując fakt, że nagle dookoła wśród znajomych par obrodziło w ciąże, a dzieci mają się rodzić blisko lub już w samym magicznym 2012 roku! Wygląda to na znak czasu. Że przetrwamy.&lt;br /&gt;Stąd też wiem, że temperatura była bliska zeru, a rano jeszcze około ósmej zalegała na polu i łące biała rosa, tj. szron. Trzeba zacząć już palić w piecu ścianowym, nie tylko pod płytą, jak do tej pory. &lt;br /&gt;Mgły rozciągają się przepięknie. Tak samo mgliście jest w sercach tych, którzy zdecydowali się pójść na wybory ("Boże, na kogo zagłosować?", Nie ma na kogo!", "Wszyscy już byli i się nie sprawdzili!"), jak tych, co zdecydowali się je zbojkotować lub potraktować obojętnością. Do tych i ja należę, czego Ania nie podziela, i na rowerku przez las pomknęła wypełnić "obywatelski obowiązek" tak, aby nie zalegalizowano podatku katastralnego ani GMO w Polsce. Trzymam się przepowiedni Nostradamusa, że w 100 miejscach na naszej półkuli ludzie będą żyli wolni od polityki. A owa pierwotna Morusowa utopia zacznie realizować się na styku dwóch chrześcijańskich kalendarzy. Czekam na nią. I święcę oba porządki jednakowo. A najbardziej porządek naturalny, polny i leśny, tudzież kosmiczny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7882005347023956200?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7882005347023956200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/biae-rosy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7882005347023956200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7882005347023956200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/biae-rosy.html' title='Białe rosy'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-1430893976339717457</id><published>2011-10-06T18:25:00.017+02:00</published><updated>2011-10-08T17:10:59.344+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zioła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><title type='text'>Bryndza-mate</title><content type='html'>Bryndza udała się. Smakuje jak bryndza, jest tylko nieco za sucha, ale to normalne w kozich produktach. W owczych też. Dlatego górale magazynowali zasoloną bryndzę na zimę, po czym w zimie, gdy owce (jak i kozy) mleka nie dają uzupełniali ją świeżym twarogiem krowim. I ja tak dzisiaj zrobiłam (z tą różnicą, że dodałam twaróg kozi) próbując przepisu na placki ziemniaczane z bryndzą. Wyszły bardzo smaczne i pożywne, najlepsze do zsiadłego mleka (he, postrachu Mieszczuchów), ale gotowane ziemniaki kiepsko się ścieły i tym samym przysmażyły, toteż resztę gotowego farszu postanowiłam zapakować do wnętrza pierożków, na wzór ruskich zrobionych. Mniam! I tak oto powstały kozie-rogi.&lt;br /&gt;A Ania postanowiła zostać nałogowcem i od tygodnia pije codziennie jakieś ogromne (jak dla mnie) dawki &lt;span style="font-style:italic;"&gt;yerba mate&lt;/span&gt;. Mnie wydaje się owo zielę podobne do każdego innego ziela i tyle. Żadnego "lepszego samopoczucia" po nim nie mam, no, ale wielbiciele pewnie powiedzą, że za mało wypiłam. To prawda, ale co zrobić, gdy Matka Natura wyposażyła mnie w niewielkie zapotrzebowanie na napoje w ogóle. I zalecane 2 litry wody dziennie to dla mnie kosmiczna ilość, którą mogę zagospodarowywać przez kilka dni. Ot, poranna kawa, potem wieczorem jaka herbata albo piwo, i tyle. Chwacit. Cybuchowe zielsko, siedmiokrotnie parzone zostawiam Indianom w dżungli.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-1430893976339717457?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/1430893976339717457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/bryndza-mate.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1430893976339717457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1430893976339717457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/bryndza-mate.html' title='Bryndza-mate'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-517117130320001288</id><published>2011-10-04T10:13:00.005+02:00</published><updated>2011-10-04T20:34:41.160+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jastrząb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><title type='text'>Siła przetrwania</title><content type='html'>Zwierzęcych przygód nigdy dość.&lt;br /&gt;W sobotę Jerzy odebrał od nas cztery kurczaki zielononożne, na zaczątek swego pierwszego w życiu stada (oby mu się powiodło!). Pozostaję w pewnym niedowierzaniu co do sensu wegetariańskiej hodowli kur, ale może wszystko pójdzie po myśli niedoświadczonych jeszcze hodowców i nauczą się prowadzić stado odpowiednio do swoich przekonań. &lt;br /&gt;Było trochę zamieszania w lamusie, gdzie je wcześniej przymknęłam, aby je wyłapać do pudeł. I w tym zamieszaniu, jak się potem okazało na drugi dzień rano zaginął jeden kogutek. Z sześciokurczakowego stadka, po odjęciu czterech powinno zostać dwóch (kurczaków, czyli kuraków). Tymczasem wyszedł ku mnie tylko jeden, i to dość ogłupiały samotnością. Stadko maluchów, czyli dzieci naszej kwoki i Ancymona trzymały się razem i nie były jeszcze dobrze zintegrowane ze starszymi kurami, choć już od jakiegoś czasu sypiały w kurniku. Gdzie jeszcze jeden? O ksywce Kurdupel, bo był z nich najmniejszy?&lt;br /&gt;- Przysięgłabym, że zamknęłam wszystkie maluchy, trzy kokoszki i trzy kogutki. Kurdupel wbiegł na końcu, pamiętam! - zamyśliłam się. Mógł ze strachu zaszyć się gdzieś wśród lamusowych klamotów i przyczaić, bo operacja wyłapywania była mocno dramatyczna i histeryczna. Sprawdziłam kąty, zawołałam kilka razy, ale żaden głos się nie odezwał i odeszłam. Myśląc z żalem, że mi się zdawało i znowu coś nam porwało kurczaka pod nieobecność.&lt;br /&gt;Dzisiaj dopiero, czyli we wtorek rano, szykując jedzenie dla kóz w lamusie usłyszałam ciche gdaknięcie. Wyostrzyłam uszy. Powtórzyło się jeszcze raz. Więcej nie. &lt;br /&gt;- Szukajmy! - zawołałam - Bo mi się zdaje, że się kurdupel odezwał i gdzieś tu żyje, może już ledwie dycha!&lt;br /&gt;Ania weszła na stos kostek słomy, zmagazynowanych w lamusie i zaczęła penetrować zakamarki przy pomocy długiego kija. Ja nasłuchiwałam obok. I kiedy już miałyśmy odchodzić, odezwało się coś!&lt;br /&gt;- Jest! O, masz ci los...&lt;br /&gt;Zdjęłyśmy trzy kostki ze stosu i spoza nich wystrzelił jak rakieta ucieszony i całkiem żywy Kurdupelek. Prosto w otwarte drzwi na podwórko, pomiędzy kury, rzucając się z ogromnym apetytem na jedzenie i picie...&lt;br /&gt;Przetrwał trzy dni w zupełnej ciszy, bez wody, mógł się żywić co najwyżej jakimiś kłosami żytnimi pośród słomy pozostałymi, i tyle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-517117130320001288?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/517117130320001288/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/sia-przetrwania.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/517117130320001288'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/517117130320001288'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/10/sia-przetrwania.html' title='Siła przetrwania'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-4158097862936277672</id><published>2011-09-29T17:02:00.004+02:00</published><updated>2011-09-29T17:16:51.300+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><title type='text'>Adaptacja do nowego</title><content type='html'>Nów, zamiast wieszczonej katastrofy na Ziemi, przyniósł u nas nagle... burzę (niezbyt groźną, przeszła bokiem od południa) i lunął długo wyczekiwany deszcz (dość krótki jednak, choć intensywny).&lt;br /&gt;Pracujemy, jak zawsze. Ania do tego znów lepi garnki na kolejnych warsztatach.&lt;br /&gt;Kicia robi postępy wręcz szokujące. Cały dzień spędza w domu, poznaje wszystkie skrytki, miejsca, zwierzęcych współmieszkańców i uczy się manier domowego kota. Dostała już tabletkę na odrobaczenie. Przeszukałam internet, aby dowiedzieć się o różnych objawach, które jeszcze miewa. Wychodzi na to, że przeszła zapalenie ucha środkowego, które teraz, pod wpływem systematycznego jedzenia i wysypiania się w cieple, ustępuje. Nawet bez specjalnego leczenia. Już rzadko potrząsa głową, nie ma zaburzeń równowagi i jeszcze rzadziej pokrzykuje z bólu. Nie ma też pcheł, z uszu nic się nie sączy, nie ma świerzba. O ile w pierwszym dniu spała cały dzień na poddaszu w swoim gniazdku, to dzisiaj jest ciekawska, zwiedza pokoje, wysiaduje przy mnie. Nie wiem jeszcze czy będzie umiała zachować czystość, dlatego wolę, aby uczyła się przez obserwację kocurów i psów, które wołają, gdy chcą wyjść i wejść. I dlatego jeszcze nocuje w lamusie (zaadaptowała tam sobie pudełko do spania).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-4158097862936277672?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/4158097862936277672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/adaptacja-do-nowego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4158097862936277672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4158097862936277672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/adaptacja-do-nowego.html' title='Adaptacja do nowego'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-1963198390044967853</id><published>2011-09-27T18:56:00.003+02:00</published><updated>2011-09-28T11:33:42.246+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogłoszenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='I-Ching'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><title type='text'>I Cing</title><content type='html'>Oto rzecz, którą wyjęłyśmy z wielkiej paczki, przywiezionej przez kuriera i potem taczką do domu. Efekt moich przemyśleń z okresu co najmniej 30 lat i pracy zapisującej je przez 3 ostatnie jest już gotów do pójścia w świat.&lt;br /&gt;Wspominałam kiedyś na tym blogu, że są książki, które czytane pasjami w dzieciństwie wróżyły nam przeznaczenie późniejsze... Tej nie poznałam w dzieciństwie, bo nieco potem. Ale właśnie tę księgę, jedyną, mogłabym zabrać ze sobą na bezludną wyspę. Bo nigdy nie można się nią znudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-qONZCmOvgo4/ToIAoSHlGVI/AAAAAAAAAuo/FOyY2zH4WL8/s1600/okl_icing.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 212px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-qONZCmOvgo4/ToIAoSHlGVI/AAAAAAAAAuo/FOyY2zH4WL8/s320/okl_icing.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5657084773989161298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-1963198390044967853?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/1963198390044967853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/i-cing.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1963198390044967853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1963198390044967853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/i-cing.html' title='I Cing'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-qONZCmOvgo4/ToIAoSHlGVI/AAAAAAAAAuo/FOyY2zH4WL8/s72-c/okl_icing.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8090089740006602351</id><published>2011-09-25T02:32:00.004+02:00</published><updated>2011-09-25T02:56:56.815+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ptaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><title type='text'>Kiciowe egzaltacje</title><content type='html'>Rano klucz gęsi, w drodze gdzieś znad Narwi pewnie, odleciał na południe... &lt;br /&gt;Sobotnie prace. Ja - astrologiczne zatrudnienie, ser, palenie, obiad, cukierek. Ania zaś pożyczoną przyczepką ściągnęła resztę jabłoniowych gałęzi, zalegających kupami w sadzie od wiosny. Poprzednią zwiezioną kupę pomógł nam rozpracować gość ze Śląska, więc zrobiło się miejsce na nowe składowisko. &lt;br /&gt;A poza tym muszę odnotować nadzwyczajne kroki, jakie podjęła Kicia, aby wreszcie zbliżyć się ku nam. Noce zaczynają już być zimne (choć kocury wciąż jeszcze nocują na dworze) i kotka zaczęła szukać cieplejszego miejsca do spania. Wczorajszą noc spędziła w lamusie przy koziarni, w połowie zapełnionym teraz słomą. Weszła tam sama tuż przed zamknięciem drzwi wieczorem i wyjść nie chciała do południa, śpiąc w ciepłym kąciku. Gdy już wreszcie wstała i najadła się, napotkałam ją nagle na tarasie, zezującą w stronę drzwi do pokoju. Zaprosiłam do środka i oto weszła, nieco zalękniona. Szybko zbadała pokoik jadalny pod kątem skrytki dla siebie, po czym powędrowała schodami na poddasze. I tam nagle... oszalała ze szczęścia i zachwytu! &lt;br /&gt;Oznajmiła mi pomiaukiwaniem, że tu jest tak fajnie, że ona chce tu właśnie mieszkać i spać.&lt;br /&gt;Hm, ponieważ nie ma na razie w domu kuwety (kocury jej nie używają, wołają na dwór), a ja byłam zajęta wyniosłam egzaltowane zwierzę na dwór.&lt;br /&gt;Nie zapomniała wrażenia. Po dwóch godzinach znów zawitała w domowe progi, tym samym sposobem, czatując przed drzwiami.&lt;br /&gt;Wpuszczona pobiegła od razu na strych i dalejże zachwycać się tak samo. Wkrótce odkryła złożoną starą kołdrę i umościła sobie gniazdko, zapadając w drzemkę. Pozwoliłam jej na tę radość, ale w końcu zdecydowałam, że wróci do lamusa. Nie jest jeszcze odrobaczona i odpchlona, musi przejść kwarantannę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8090089740006602351?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8090089740006602351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/kiciowe-egzaltacje.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8090089740006602351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8090089740006602351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/kiciowe-egzaltacje.html' title='Kiciowe egzaltacje'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-2690427704041181352</id><published>2011-09-21T19:26:00.002+02:00</published><updated>2011-09-25T03:03:09.872+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gryzonie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ptaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kuny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><title type='text'>Wieści zwierzęce</title><content type='html'>Nieprzypadkowym przypadkiem nawiążę tematem do sąsiedzkiego blogu. Tym razem (w poprzednim roku był to, przypomnę "chomik", zwierzątko niewiele większe od myszy, ale krzyczące znacznie od niej głośniej, które chciało koniecznie zanurzyć się na zimę w ogródkowym inspekcie koło domu) w nocy obudziło mnie intensywne skrobanie gdzieś w ścianie tarasowej, blisko drzwi. Odgłos jednak był większy od tego, który robi mysz. Coś próbowało - jak sądziłam - dostać się do środka, wgryzając się w trzeszczącą piankę, którą izolowane są okna i drzwi w ścianie. Na szczęście po kilku minutach dźwięki ustały... &lt;br /&gt;Zapomniałam o tym do rana, ale rano Kola zaczęła się dziwnie zachowywać. Nie przychodziła na wołanie, tylko jak przymurowana, z napiętym wzrokiem i merdającym ogonem wpatrywała się intensywnie w jeden punkt w ogródku przed tarasem. &lt;br /&gt;Zachowuje się tak zawsze wtedy, gdy pojawi się obcy przybysz, dzikie zwierzę. Psica z pasją poluje na szczury polne, które kopią nory w zimie pod daszkiem drewutni (raz nawet udało jej się zagryźć wielkiego samotnego samca, ale tylko dlatego, że nie uciekał, tylko próbował się odgryźć). Podobnie reagowała na zeszłorocznego chomika, aż po dwóch dniach musiał się wyprowadzić z obejścia. Zatem i tym razem uznałam, że wizytuje nas ów chomik, szukający jesienno-zimowego przytuliska, nie dociekałam kto zacz, tylko zajęłam się dojeniem kóz. &lt;br /&gt;Tymczasem okazało się inaczej... &lt;br /&gt;Zwierzę, ukryte pod oknami inspektu opartymi o słup, pod naporem ciekawskiego i rozgorączkowanego instynktem łowieckim psa nagle rzuciło się do ucieczki. Kola pogoniła za nim. Rozległ się głośny krzyk, przypominający rozdzierający głos ptaka, rodzaj ćwierkania (wystraszone gryzonie zazwyczaj ćwierkają, to głos u mysz nieco podobny do cykania świerszczy). Dopadła zwierzątko na tyle blisko, że stanęło i zaczęło się bronić, skrzecząc przy tym odstraszająco z całej siły. Pies dostał pazurem po nosie i zaskoczony przystopował w gonitwie... &lt;br /&gt;Pobiegłam kawałek za dom, do lasu, ale nic już nie zobaczyłam. Za to na tarasie i w pobliżu czuć było intensywny ostry zapach...&lt;br /&gt;Raniony psi nos został zdezynfekowany wodą utlenioną.&lt;br /&gt;Sprawdziłam następnie w wikipedii. Łasicowate należą także do skunksowatych i mają gruczoły zapachowe, którymi znaczą teren... &lt;br /&gt;Nie łasica, było z pewnością większe, sądząc po głośnym krzyku. Co innego, kuna albo tchórz. Stawiam na kunę leśną (przyszło z lasu i tam uciekło), tj. tumaka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Było to trzy dni temu. Nie pojawiło się już z powrotem. Być może bywało wcześniej i łowiło myszy pchające się do chaty, pewnie wchodząc za nimi jakąś szparką pod szalunek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innych wieści zwierzęcych: kogut Ancymon stracił ogon z niewiadomych przyczyn. Wydarte długie, dostojne pióra walają się w kurniku. Niechybnie z czymś walczył i raczej nie sądzę, że był to któryś z młodych kogutków. Te jeszcze nawet nie ośmielają się zapiać przy nim, a co dopiero stanąć do pojedynku. Może to Kola się zemściła za atak, albo poszarpał go kot, usiłujący wydostać się z kurnika (Jasio uwielbia tam spać w dzień). Kogut teraz wygląda, hm... kuso i niepoważnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, i dzisiaj przed wieczorem zobaczyłam pierwszy wielki klucz żurawi w tym roku. Leciały z północy prosto na południe. Znaczy zima szybko się zacznie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-2690427704041181352?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/2690427704041181352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/wiesci-zwierzece.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2690427704041181352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2690427704041181352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/wiesci-zwierzece.html' title='Wieści zwierzęce'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-6730521542237850920</id><published>2011-09-20T19:58:00.001+02:00</published><updated>2011-09-20T21:01:52.480+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Urzędy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><title type='text'>Napotkane na granicy światów</title><content type='html'>Wyjazd do miast okolicznych w różnych bardzo ważnych sprawach papierkowych postanowiłyśmy urozmaicić sobie w drodze powrotnej wycieczką przez wioski jeszcze przez nas nie spenetrowane. Ktoś z naszych gości orzekł, że był na Podlasiu iks lat temu i jakoś wtedy większe na nim zrobiło wrażenie, swoją wiejskością, drewnianym budownictwem i prowincjonalnością. Teraz "wszędzie widać wpływ Unii, kolorowe domy, napisy, miejski szyk". Spytałam, czy zjechali choć raz w bok z głównych tras. Nie. A właśnie tam schronił się dawny świat, Kraina Przodków naszych. Trzeba tylko odwagi wjechania samochodem na szutrowe, piaskowe, polne i leśne drogi, dróżki i trakty.&lt;br /&gt;Podlasie, przynajmniej ten skrawek, w którym my mieszkamy, czyli w dół od Puszczy Białowieskiej robi jeszcze jedno wrażenie. Niesamowicie wielkiej przestrzeni, choć wcale w rzeczywistości tak nie jest. Budzi je tylko to, że tak wiele tu przestrzeni niezamieszkanych, odludnych, dzikich. Wieś od wsi odległa jest od 5 do 7 km (a nawet więcej), co na zachód od Wisły już w praktyce nie występuje i miejscowości przechodzą jedna w drugą prawie bez widocznej granicy, albo z niewielką odległością 1-2 kilometrów. Nie ma też metropolii, jedynie miasta powiatowe, wielkości ok. 20 tysięcy mieszkańców, każde odległe od siebie jakieś 40-45 km. Drogi główne wąskie, często łatane i nieliczne, co rusz zjeżdża się z asfaltu na przedwojenne kocie łby, albo żwir, dobrze, jeśli wyrównany. Dodać trzeba, że wioski są na ogół niewielkie, od kilkunastu do kilkudziesięciu domostw, przeważnie o tradycyjnym wyglądzie, drewnianych. Tu konie, tam krowa, kozy albo barany, ówdzie kury pasące się w pobliżu obejść. Staruszkowie na ławeczkach w niedzielę wysiadujący. I wszędy blisko do lasu. Każda z wiosek to osobna kraina, mentalna i językowa, i religijna także. Ale o tym już kiedyś pisałam.&lt;br /&gt;No, więc jadąc od Hajnówki powiatową trasą ku nam wiodącą wzdłuż granicy zboczyłyśmy w pewnej chwili w las, przejechałyśmy jedną wioskę, potem drugą. W tej udało nam się rozpytać kobietę siedzącą na ławeczce, czy ktoś w pobliżu trzyma kozy, bo słyszałyśmy, że tak, a my szukamy kozy na wymianę. Pani bardzo szeroko i sympatycznie odpowiadając stwierdziła, że owszem są, tacy jedni z miasta, ale to za wsią trzeba jechać, ło, tą drogą, prosto-prosto, aż się trafi w takie miejsce, gdzie tylko dwie chaty stoją. To tam.&lt;br /&gt;No, więc pomknęłyśmy wyboistą polną drogą na kolonię owej wioski, ale jak się okazało powtórzenie "prosto" oznaczało dodatkowo, że daleko. Jakieś pięć kilometrów przez las zrobiłyśmy, żeby dotrzeć do dwóch domów. Zapytany mieszkaniec jednego jednak stwierdził, że to nie tu, tylko jeszcze jakieś pół kilometra dalej w las. &lt;br /&gt;W ten sposób trafiłyśmy na ranczo pewnych romantyków z miasta Łodzi...&lt;br /&gt;Mieszkają tam od lat 9. Trzymają stadko kóz, które mieszkają w starej stodole i mają rozległe pastwisko za chatą. Oraz starego konika tarpana i dwa psy. Kozy chowane są w pełni ekologicznie, czyli chodzą sobie luzem. Jedzą tyle, co uzbierają na łące, w sadzie i w lesie, a zimą karmione są jedynie sianem. W sumie stwierdziłyśmy, że może niepotrzebnie tak się przemęczamy dokarmiając nasze stado owsem przy dojeniu?&lt;br /&gt;Chatę wyremontowali na wzór starej, zmienili piec i komin, ale ogrzewają się w zimie ścianówką i płytą. Wewnątrz urządzili sobie coś w rodzaju galerii ze starymi klamotami wiejskimi i zdjęciami własną ręką robionymi.&lt;br /&gt;Teraz budują kuchnię letnią, krytą strzechą słomianą, z piecem chlebowym i grillem.&lt;br /&gt;No, więc wyszło fajnie. Swoi zawsze się znajdą, nawet na kresach cywilizowanego świata, jak widać.&lt;br /&gt;Wróciłyśmy z tego wszystkiego o szarówce. Kury już wszystkie siedziały grzecznie na grzędach, a kozy ledwie po omacku trafiły na stanowisko dojeniowe.&lt;br /&gt;Takie z rzadka miewamy rozrywki towarzyskie na podlaskich bezludziach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-6730521542237850920?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/6730521542237850920/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/napotkane-na-granicy-swiatow.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6730521542237850920'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6730521542237850920'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/napotkane-na-granicy-swiatow.html' title='Napotkane na granicy światów'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-1194722111594867677</id><published>2011-09-19T19:24:00.001+02:00</published><updated>2011-09-19T19:55:31.006+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Owce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='I-Ching'/><title type='text'>Systematyczność</title><content type='html'>Suniemy z pracami do przodu, stopniowo i powoli, dzień po dniu.&lt;br /&gt;Ania szaluje wnętrze trzeciego pokoju. Już wiadomo, że desek nie starczy na cały i trzeba będzie dokupić. Najlepiej przed zimą, aby spokojnie rzecz skończyć. Już rozplanowałyśmy umeblowanie pokoju i tym samym przemeblowanie innych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja dzisiaj uznałam, że niesolony ser podpuszczkowy (na wzór owczego bundza zrobiony) dojrzał przez okres około dwóch tygodni na poddaszu i nadaje się do dalszej obróbki. Zaopatrzona w księgi uczone w temacie serowarstwa starannie zaplanowałam dalsze prace. Okroiłam bundzaki ze skórki pokrytej białawą pleśnią, pokroiłam na kawałki i zmieliłam w maszynce. Przedtem zważyłam całość sera i obliczyłam ilość potrzebnej soli. Odważyłam równo 1,5 procenta wagi masy serowej, posypałam ją i ugniotłam rękami jak ciasto, starannie mieszając ser z solą. Wynik zapakowałam do garnuszka, wyłożonego papierem do pieczenia, ubiłam pałką, położyłam na wierzch papier, przycisnęłam deseczką i kamieniami i zapakowałam wszystko do piwniczki. Na dwa tygodnie.&lt;br /&gt;Jeśli się uda, a potrawy z bryndzą mi zasmakują (już się cieszę na pierożki, knedle i placki ziemniaczane), pomyślę o zapasie zimowym tejże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym był to ważny dzień, z tego względu, że nadeszła wyczekiwana przesyłka z drukarni. Kurier podwiózł ciężką pakę pod bramę, a do progu domu dojechała... taczką.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-1194722111594867677?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/1194722111594867677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/systematycznosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1194722111594867677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1194722111594867677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/systematycznosc.html' title='Systematyczność'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-1942835682572920160</id><published>2011-09-19T09:41:00.007+02:00</published><updated>2011-09-19T09:52:56.220+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Folklor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><title type='text'>a na koniec świata najlepsze jest tkanie ;-)</title><content type='html'>Ostatnio miałam przyjemność wykańczać chodniki utkane przez Starą Tkaczkę. Cóż, widać wtedy ile jeszcze brakuje moim do mistrzostwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-wQXCrVpoQKY/Tnbyc9WRdkI/AAAAAAAAAuY/E9jcyKO8elk/s1600/chodnik1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-wQXCrVpoQKY/Tnbyc9WRdkI/AAAAAAAAAuY/E9jcyKO8elk/s320/chodnik1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5653972961528477250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Z6bZqaVRqNw/TnbyYytWO0I/AAAAAAAAAuQ/x0fyAtR0fr8/s1600/chodnik.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Z6bZqaVRqNw/TnbyYytWO0I/AAAAAAAAAuQ/x0fyAtR0fr8/s320/chodnik.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5653972889952992066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-F-gpTCHw_ls/TnbygmZuc2I/AAAAAAAAAug/ZVgLS1OdDQQ/s1600/chodnik2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-F-gpTCHw_ls/TnbygmZuc2I/AAAAAAAAAug/ZVgLS1OdDQQ/s320/chodnik2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5653973024088421218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oto prosty i sprytny sposób wrabiania wzoru i dodania mu dynamiki; na nitkę ze szmatki nakłada się pocięte kawałki tkaniny w kontrastowym kolorze. Ten sposób ozdabiania często jest spotykany w naszym regionie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-1942835682572920160?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/1942835682572920160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/na-koniec-swiata-najlepsze-jest-tkanie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1942835682572920160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1942835682572920160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/na-koniec-swiata-najlepsze-jest-tkanie.html' title='a na koniec świata najlepsze jest tkanie ;-)'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-wQXCrVpoQKY/Tnbyc9WRdkI/AAAAAAAAAuY/E9jcyKO8elk/s72-c/chodnik1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-3121330363415257760</id><published>2011-09-18T10:04:00.000+02:00</published><updated>2011-09-18T10:25:50.020+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Magia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>O znakach końca w dodatku</title><content type='html'>Nie, żebym straszyła albo szukała mocnych wrażeń w nudnym wiejskim bytowaniu. Ale może warto, aby spokojni i zmieszczanieni Czytelnicy blogów tego rodzaju, jak mój, zarejestrowali przez przypadek zaglądnięcia tutaj, jeden z wielu ostatnio sygnałów ostrzegawczych? &lt;br /&gt;Sama miewam ich dużo, choć Babką nie jestem (może jeszcze nie). Od lat. Coś mnie wygnało z metropolii na daleką wiochę, coś każe siać i orać, doić i jeść to, co wypracuje moja ręka... Ot, złe sny, ktoś powie. Dobra. Ostatnio śnią to samo, co ja od 10-15 lat, całe grupy ludzi w wielu miejscach świata.&lt;br /&gt;Cytuję w pewnym skrócie jeden z takich "snów", tym razem podpartych obliczeniami. Jeden z wielu, mówię. Wcale nie inne sny, miał już ponad 500 lat temu Nostradamus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Urodzony w 1946 roku Gerald Celente, syn włoskiego emigranta jest jednym z renomowanych prognostyków światowych trendów. W swym najnowszym internetowym Newsletter „The Trends Journal” zamieścił prognozę pt.: &lt;br /&gt;„Pierwsza Wielka Wojna XXI wieku - przygotujcie się na walkę o przetrwanie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Celente od ponad 20 miesięcy prognozuje upadek zachodniego świata i ostrzega przed wybuchem wojny jeszcze w roku 2011 - tak w USA jak w Europie. Ostrzega i nawołuje wszystkich obywateli rozwiniętych państw do przygotowania się do wojny na śmierć i życie - poprzez zaopatrzenie się w broń i zapasy żywności. Zaleca również wcześniejsze opracowanie planu na wypadek koniecznej ucieczki...&lt;br /&gt;W zglobalizowanym świecie zostaną zerwane łańcuchy zaopatrzenia w żywność. Ludzie, którzy np. w krajach europejskich uważają za zwyczajne spożywanie hiszpańskiej sałaty czy tureckich ogórków przekonają się, że polegali na imporcie, którego już więcej nigdy nie będzie. Rozpocznie się walka o pozostałe jeszcze zapasy żywności.&lt;br /&gt;Obok wielkiego kryzysu żywnościowego wybuchnie nienawiść do obcokrajowców i nacjonalizm. Ogarną one wszystkie warstwy społeczne. Każdy będzie chciał ratować siebie i swoją rodzinę. Zapanuje prawo dżungli.&lt;br /&gt;Bardzo szybko obywatele EU przekonają się, że ich pieniądze, oszczędności, ich zabezpieczenie finansowe na przyszłość nagle zniknie. Polisy ubezpieczeniowe,&lt;br /&gt;długoterminowe książeczki oszczędnościowe - wszystko to w jednym momencie&lt;br /&gt;stanie się zadrukowanym bezwartościowym papierem. Przetrwają ci, którym udało się&lt;br /&gt;w czas wymienić pieniądze na metale szlachetne (złoto, srebro). &lt;br /&gt;Unia Europejska się rozpadnie. Wybuchnie wiele lokalnych i międzynarodowych&lt;br /&gt;konfliktów...&lt;br /&gt;Gerard Celente nawołuje do wymiany pieniędzy na metale szlachetne, do zaopatrzenia się w broń i w zapasy żywności.&lt;br /&gt;Przy tym rzeczą ważniejszą jest psychiczne przygotowanie się na nadchodzące&lt;br /&gt;wydarzenia. Kto tego nie uczyni i z tych prognoz się śmieje, ten dozna psychicznego załamania i nadchodzących wydarzeń z całą pewnością nie przeżyje." &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hm, mogłabym parę rzeczy, o których nie wspomina prognostyk, dodać od siebie, ale poprzestanę na tym podglądzie coraz bliższej przyszłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ty co teraz robisz? Co przedsięwziąłeś dla sprawy swojej i przetrwania esencji świata? Bo, gdy będzie za późno, będziesz zdany/a na fale nieprzewidywalnych i przypadkowych zdarzeń, którymi szybko przestanie rządzić jakakolwiek strategia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-3121330363415257760?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/3121330363415257760/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/o-znakach-konca-w-dodatku.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/3121330363415257760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/3121330363415257760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/o-znakach-konca-w-dodatku.html' title='O znakach końca w dodatku'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8949605025264005727</id><published>2011-09-17T10:50:00.000+02:00</published><updated>2011-09-17T11:40:51.957+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><title type='text'>O znaku końca świata</title><content type='html'>Nie odczuwam jeszcze starzenia się na co dzień, ani też w oczach bliskich i znajomych. Jednak sama sobie często - w kontakcie ze światem ludzi - wydaję się coraz bardziej zmęczoną zgredówą. Nie to, że nic mnie nie cieszy. To nie. Często bowiem raduję się byle czym, pogodą, niepogodą, zwierzętami, rozmowami z miejscowymi znajomymi, pracą do wykonania i pracą już wykonaną. &lt;br /&gt;A jednak faktem jest, że zgredzieję momentalnie, gdy ociera się o mnie - najczęściej wabiąco i nieświadomie pouśmiechana z każdego boku - Ideologia. Wszelkiego rodzaju.&lt;br /&gt;Przeważnie Ideologią żyją, karmią się, puchną od niej, napędzają się nią codziennie, obwarowują się i łączą na jej bazie w grupy i pary - młodzi ludzie. Ale - niestety - znam takich Ideowców w moim i starszym nawet wieku. Niestety, bo o ile w przypadku młodej osoby można jej Ideowość brać za cechę młodości, która musi się wyszumieć i wiele jeszcze doświadczyć, aby nabrać mądrości, to w przypadku osób starszych nie ma już takiej nadziei, a ich idee wchodzą w fazę uparcie i rutynowo fanatyczną. I moja zgredziałość wtedy nabiera mocy "strasznej babuni". &lt;br /&gt;Świadomie nie nazywam Ideowości idealizmem, bo to różnica.&lt;br /&gt;Czemu nie widzę ostatnio idealistów? Tylko jeno Ideowców?&lt;br /&gt;W większości - kolejne niestety - chorują na to ludzie z Miast. Są jak gdyby podpięci pod "siły wyższe", zbiorowe mody, nastawienia, pola informacji, i z zapałem przejmują sztandar boga "Ideja" w ręce, aby dodać sobie chyba indywidualności, ważności, waloru reprezentanta mocy, czy co. Nieważne co tym "Ideem" jest, czy religia czy ateizm, czy joga czy wiara, czy czekanie na UFO czy szamańskie kamłanie w lesie na spacerze raz w tygodniu, czy wegetarianizm czy dieta Kapuścińskiego, czy ekologia czy polityka. Wszyscy grupują się w środowiska wzajemnej adoracji, gdzie zyskują różną rangę w oczach swoich wzajemnych, a ich działanie polega głównie na mieleniu językiem, przekonywaniu, przerzucaniu się hasłami, małpowaniu gestów i nastawień oraz w dbaniu o linię w taki czy inny sposób. Większość Ideologów obserwuje bacznie świat poprzez ekran, tv i komputera, radio i prasę i jest absolutnie pewna, że ten świat, który widzą naprawdę istnieje. Choć go nie ma, konkretnie, bo idei nikt jeszcze nie dotknął ani też się nią nie najadł.&lt;br /&gt;Na tle zawsze cichej, rodzącej i niszczącej, pachnąco-śmierdzącej Matki Przyrody zawsze wypadają sztucznie, nienaturalnie, krzykliwe papugi, ot, i co.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To pewnikiem jeszcze jeden znak końca świata. &lt;br /&gt;Jeśli tylko mojego osobistego końca, to się cieszę, bo zgredziałość źle wpływa na ciśnienie i wcale nie jest miło jej podlegać. I odstraszać napalonych Ideologów krwią i potem, pracą, nudą, ciszą, czyli rzeczywistością w samej swojej dotykalnej istotności. Chętnie wypiszę się z tego świata, gdy nadejdzie moja pora. Bo świat zapełniony przez Ideologów piorących sobie własnoręcznie mózgi, sterylnych, zawsze wykąpanych i 24 godziny na dobę pogrążonych w myśleniu Ideowym - smętnym i przykrym jest widokiem. To nie jest ziemska mutacja.&lt;br /&gt;Ale jeśli to znak bliskiego końca świata, to Panie Boże spraw, aby dotyczyło to świata Ideologów. Wtedy, acz niechętnie, lecz z pokorą zapisuję się w tym uczestniczyć i wesprzeć Koniec swoim zgredziarstwem, aby runął.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8949605025264005727?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8949605025264005727/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/o-znaku-konca-swiata.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8949605025264005727'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8949605025264005727'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/o-znaku-konca-swiata.html' title='O znaku końca świata'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8602178285415010456</id><published>2011-09-16T20:04:00.001+02:00</published><updated>2011-09-17T10:50:27.119+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Woda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Magia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><title type='text'>Eko-zatrudnienia</title><content type='html'>O czym my to? O Babciach ze starszyzny świata (na Podlasiu zowie się je Babkami), doświadczających wizji rozwoju wydarzeń na Ziemi w najbliższych latach i objeżdżających świat ze swoim przesłaniem. O budownictwie naturalnym i nie. O wiosce eko i ludziach z korporacji uciekających na Wieś, cisnących się do nauki rzemiosła prostego, zostawiających wypasione mieszkania w stolicy. O sterylnych miejskich "chigienistach" i ich biednych dzieciach, myjących na Wsi ręce z częstotliwością bliską nerwicy natręctw. O sposobach pozyskiwania wody, filtrowania deszczówki i zużywania w ubikacji szarej wody, zamiast czystej wprost z kranu. &lt;br /&gt;Dzisiaj powstała kolejna tabliczka krówek-kózek, tym razem dodałam 1/3 objętości cukru. Wyszły smaczniejsze, bo cukier zabija smak, ale nieco bledsze.&lt;br /&gt;No, i pan elektryk zmienił położenie włącznika światła w trzecim pokoju oraz zamontował kontakt i dodatkową lampę na poddaszu. &lt;br /&gt;Ania znów lepi z gliny, na kolejnych warsztatach w GOK-u. Tym razem powstają podstawki pod doniczki i kilka ozdobnych kafelków do kuchni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8602178285415010456?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8602178285415010456/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/eko-zatrudnienia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8602178285415010456'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8602178285415010456'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/eko-zatrudnienia.html' title='Eko-zatrudnienia'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-9204127109247519540</id><published>2011-09-14T19:34:00.000+02:00</published><updated>2011-09-14T19:46:38.949+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><title type='text'>Kozie ciućki</title><content type='html'>Powoluniu, powoluniu wracamy do sprawy, której remont na imię. Ania w wolnych chwilach maluje brązowym drewnochronem oborę, a dziś powróciła do tematu szalowania ściany wewnętrznej w trzecim pokoju. Nawet kilka desek udało się dociąć i przykręcić. W przerwach między pracami firmowymi. Ja pomalowałam trochę sztachet również drewnochronem, ale zielonym, na wciąż powstające ogrodzenie ogródka i ściany północnej działki. A w przerwie napaliłam pod płytą, spasteryzowałam chiński sos (wyszedł smakowity, ciekawe, jak się przechowa) i sałatkę z ćwikły. A przy okazji uwarzyłam kolejną tabliczkę kozich cukierków. &lt;br /&gt;Tu przez nieuwagę wzięłam na warsztat starsze mleko, które wzięło i się zwarzyło przy gotowaniu. Jako rasowy alchemik nie przestraszyłam się, nie wylałam mikstury osom na pożarcie, tylko ciągnęłam proces dalej. Z naukowym podejściem... &lt;br /&gt;Hm, wyszło coś fajnego... Ania popadła w kontemplację przy wylizywaniu garnka.&lt;br /&gt;- Skąd ja znam ten smak?&lt;br /&gt;Tu wpadłyśmy na pomysł jak urozmaicić produkt, ale to na przyszły raz. Bo na ten wyszła tabliczka, którą śmiało mogę nazwać (za inspiracją Naszej Polany): Kozie ciućki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-9204127109247519540?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/9204127109247519540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/kozie-ciucki.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/9204127109247519540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/9204127109247519540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/kozie-ciucki.html' title='Kozie ciućki'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8570329960668568246</id><published>2011-09-12T19:34:00.000+02:00</published><updated>2011-09-12T19:59:19.606+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maszyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Urzędy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>Historia piły</title><content type='html'>Piła, ta sama, chińska podróba sztila, o jakiej można poczytać w sąsiedzkim blogu, kupiona jednak nie u Rumunów (za jakich uchodzą w głębi Polski), a u Cyganów (jak prosperują przy granicy) też nam dość szybko padła. (Szczęście w nieszczęściu, tym można się pochwalić, żeśmy ją za pół ceny kupiły, po targu, względem tego, co zapłacił był za nią Big Johnny). &lt;br /&gt;Ktoś podał namiar na dobry serwis, w którym jedno na osiem takich cudeniek może dostąpić reaktywacji. Pojechałyśmy jakiś czas temu, piła została w serwisie, acz pan od razu powiedział, że mała jest szansa i że, gdy taką otworzyć to wszystko się sypie z miejsca. No, a dziś nagle telefon od pana (wziął, zapisał sobie telefon i nawet imię i nazwisko), że zamyka zakład na tydzień i że piła jest do odbioru, gotowa. Pojechałyśmy, a co. Warzenie sosu chińskiego i buraczków czerwonych (na inny przysmak zimowy) zostawiając na później. Przy okazji w Biedronce trochę makaronu dokupione zostało, ludzkiego, dla psów (psi makaron jakiś taki drogi w cenie się zrobił względem najtańszych ludzkich i ekonomia sama tym rządzi).&lt;br /&gt;Piła odebrana, w rękach aninych ruszyła, ale okazało się, że słabiutką ma moc cięcia, lepiej nie ryzykować ciężkiej nią pracy. Ot, przyda się do jakichś doraźnych cięć na działce gałęzi drzew w rejonach, gdzie nie dociera kabel elektryczny. Bo, z kolei piła elektryczna, marki zapomnianej, kupiona w supermarkecie warszawskim za średnie pieniądze już od początku naszego osiedlenia się na Wsi (2005 rok) działa, ma się dobrze, i tylko w serwisie trzeba było niedawno łańcuch fachowo naostrzyć (osobiste ostrzenie już się nie sprawdzało) i coś tam podokręcać. A całkiem sporo już ta piła narżnęła, i to solidnego drewna, grubych pni grabowych i dębowych, olchy i brzozy.&lt;br /&gt;- Pod choinkę od Mikołaja życzę sobie nową piłę spalinową - oznajmiła dzisiaj Ania w powietrze... No, bo gdzie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8570329960668568246?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8570329960668568246/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/historia-piy.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8570329960668568246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8570329960668568246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/historia-piy.html' title='Historia piły'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-81575157061375584</id><published>2011-09-11T19:23:00.003+02:00</published><updated>2011-09-11T20:27:07.211+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><title type='text'>Obsesyjne kucharzenie</title><content type='html'>To zakrawa już na śmiech, co ja/my robię/my. Świątek, piątek. To nie uchodzi, doprawdy.&lt;br /&gt;Trzeba przystopować, bo czasu braknie na delektowanie się życiem samym!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejna dawka pasty pomidorowo-paprykowej, najpierw na ostro, że para z gęby bucha, a teraz w wersji słodko-kwaśnej (bez ostrych papryczek) zrobiona, spasteryzowana, w piwniczce zamelinowana.&lt;br /&gt;Dalsze dwie butle soku z czeremchy, przyprawionych kilkoma kiściami czerwonych winogron z ogródka pani Ziny, z odrobiną cukru, dla złamania goryczki - zrobione.&lt;br /&gt;W ogóle czeremcha w tym roku obrodziła i mnóstwo jej na krzewach i drzewkach wisi po lasach okolicznych, a w ilościach niemal sadowniczych na naszym ugorze. Kozy uwielbiają zajadać owoce, zbierają je delikatnie wargami, zostawiając gołe łodyżki na drzewie, a łykają z pestkami bez krępacji.&lt;br /&gt;Ponadto zlałam już czeremchówkę do butelek. Po różnych zeszłorocznych próbach robię bez dodatku cukru, bo jest to owoc szczególnie naładowany słodyczą. Kiedy posłodzić, robi się po jakimś czasie istny ulepek, trudny do wypicia. Z początku smak jest nieco cierpki, ale cierpkość znika całkiem po kilku miesiącach. I myślę, że na święta czeremchówka będzie już miała smak i zapach wiśniówki. Różni się jedynie kolorem, prawie czarnym! No, i tym, że nie ma w sobie grama sztucznego cukru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krówki-kózki wciąż powstają, bo nieustannie obczajam proces i moment kończenia i rozlewania masy do formy. Na razie doszłam do koloru bardzo już zbliżonego do krówek, &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-zxLosgx5_JE/Tmz6iNAQWeI/AAAAAAAAAuA/_2XMeQ-2NwQ/s1600/krowka2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-zxLosgx5_JE/Tmz6iNAQWeI/AAAAAAAAAuA/_2XMeQ-2NwQ/s320/krowka2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651167097956358626" /&gt;&lt;/a&gt; wiem kiedy robi się "nutella", czyli smarowidło do ciasteczek, wiem kiedy mordoklejka, a jutro-pojutrze już na pewno wyjdzie prawdziwy kruchy cukierek!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Ug6jneH1Xjg/Tmz6m14g2RI/AAAAAAAAAuI/ek1Sv2JsWjA/s1600/krowka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ug6jneH1Xjg/Tmz6m14g2RI/AAAAAAAAAuI/ek1Sv2JsWjA/s320/krowka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651167177649215762" /&gt;&lt;/a&gt; Wstrzymam nerwy i dowarzę do odpowiedniego momentu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji gar kapuśniaku ze świeżej kapusty na koźlęcych kościach, obiad na trzy dni co najmniej wyszedł. Oraz warzy się jeszcze z ostatku zebranych z folii pomidorów (oraz dokupionej papryki) sos chiński... przepis według wynalazku Ani (w internecie oczywiście). Skutki będą znane jutro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo z tego wszystkiego w taki piękny letni dzień zrobiło się w domu kapkę za ciepło.I nie pomaga na to gorąca kąpiel niedzielna...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet kozy wolały pół dnia spędzić w cienistej zagrodzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-eJSiGLMsv1M/Tmz6dsBRozI/AAAAAAAAAt4/VsrUPWNtvxc/s1600/bartek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-eJSiGLMsv1M/Tmz6dsBRozI/AAAAAAAAAt4/VsrUPWNtvxc/s320/bartek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651167020382790450" /&gt;&lt;/a&gt;Kicia, nasza kotka dochodząca, wpada dwa-trzy razy dziennie na jedzenie. Jej także lubię pichcić i zwierzątko ma się coraz lepiej. Choć na to, że się bardziej oswoi już nie liczę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Xnp8tO7msUI/Tmz6Y2o4wDI/AAAAAAAAAtw/E0M3cCNW7fY/s1600/kot.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Xnp8tO7msUI/Tmz6Y2o4wDI/AAAAAAAAAtw/E0M3cCNW7fY/s320/kot.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651166937333940274" /&gt;&lt;/a&gt; Zaś Ania, w przerwach od pracy zawodowej i kucharzenia chwali się swymi dziełami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-VLxDZaadh3Q/Tmz6UX1OZ-I/AAAAAAAAAto/NH855kswHPI/s1600/chodnik.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-VLxDZaadh3Q/Tmz6UX1OZ-I/AAAAAAAAAto/NH855kswHPI/s320/chodnik.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651166860344715234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-81575157061375584?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/81575157061375584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/obsesyjne-kucharzenie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/81575157061375584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/81575157061375584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/obsesyjne-kucharzenie.html' title='Obsesyjne kucharzenie'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-zxLosgx5_JE/Tmz6iNAQWeI/AAAAAAAAAuA/_2XMeQ-2NwQ/s72-c/krowka2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-5371118343011595354</id><published>2011-09-10T10:13:00.003+02:00</published><updated>2011-09-10T11:01:57.298+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Urzędy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Krowy'/><title type='text'>Krówki-kózki</title><content type='html'>Przespałam oglądanie zorzy polarnej nad Polską. Pamiętałam jeszcze o 20.30, żeby wyjrzeć na dwór koło północy, ale już pół godziny później zasypiałam w łóżku jak co wieczór. I nic mnie ze snu nie wyrwało, żadne kosmiczne blaski zaglądające w okienko. A mogło być widać, bo podczas zachodu słońca chmury zaczęły się rozstępować, a latarnie wioskowe palą się od jakiegoś czasu oszczędnościowo chyba tylko przez godzinę (bo po co wieśniakom latarnie! tylko spać ludziom i zwierzętom nie dają), potem już nic nie przeszkadza obserwować nieba w jego jesiennej gwiezdnej krasie. Trudno. Sądząc z tego, co się zaczyna wyprawiać w kosmicznym otoczeniu naszej planety, nie była to jedyna taka okazja niecodziennego widoku... zatem poczekamy, zobaczymy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnimi czasy, w ramach robienia wojennych, tfu! zimowych (oczywiście) zapasów wzięło mnie na wspominki. Jak to moja prababcia warzyła w czas II wojny cukierki z mleka, a wujek woził je do miasta na sprzedaż. Mleko jest, może warto wykorzystać je i do tego? - pomyślałam. &lt;br /&gt;Znalazłam w internecie kilka przepisów. Przeważnie nie różnią się w istocie całej pracy, jedynie w proporcjach składników. Pierwszy raz zatem wzięłam proporcję 1:1 mleka i cukru. Cukierki wyszły zbyt kruche i łamliwe, choć smaczne, lecz zdecydowanie za słodkie. Wczoraj przeszłam więc na proporcję 1:2, na litr mleka pół litra cukru (objętościowo mierząc). Smak zdecydowanie lepszy, lecz tym razem nie dowarzyłam mikstury i przelałam ją do formy zbyt wcześnie. Nie skrystalizowała się, tylko pozostała w stanie ciągnącym się, przypominającym klasyczną nutellę do smarowania (i nie ustępuje tamtej smakiem). Zawzięłam się i dzisiaj, już dziiiisiaj będzie wsio ok.&lt;br /&gt;Zastanawiam się nad nazwą dla tych cukierków. Bo popularnie zowie się je krówkami. Lecz, jeśli są robione z mleka koziego powinny zwać się - kózkami, prawda? Ich smak jest nieco inny, niż krówek, może nawet lepszy, są też bledsze w kolorze, bo tłuszcz mleka koziego nie ma żółtego barwnika, jak krowi.&lt;br /&gt;W każdym razie robię zapasy i już! Korzystając z tego, że ochłodziło się i codziennie palę pod płytą, co wydatnie zmniejsza koszty wytwórcze tego słodkiego luksusu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-5371118343011595354?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/5371118343011595354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/krowki-kozki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5371118343011595354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5371118343011595354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/krowki-kozki.html' title='Krówki-kózki'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-6704981706995143052</id><published>2011-09-08T09:59:00.002+02:00</published><updated>2011-09-10T10:38:07.098+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gryzonie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>Zimowe zapasy</title><content type='html'>Tak jakby chłodniej się robiło... Zarzucam już na siebie koszulę, gdy wychodzę na dwór. A przy komputerze okrywam chłodne kolana skórą z koziołka.&lt;br /&gt;Wczoraj znalazłam w domu utopioną w misce z wodą spasłą mysz... znaczy zimno idzie i myszy do domu się pchają. &lt;br /&gt;Wciąż nie możemy wyjść na prostą z pracami i remontem. No, remont stoi praktycznie od czerwca. Z powodu różnych zadań podejmowanych w firmie. I prac polowych, takich i owakich. Sianokosy, żniwa. Czeka jeszcze przygotowanie pola na zimę z zagospodarowaniem gnoju i jesienne czyszczenie obory. &lt;br /&gt;Z wolna robimy zapasy zimowe. Zwierzęta już są zabezpieczone, teraz my. Trzeba uzupełnić "prowiant wojenny", tj. puszki z fasolą, grochem i rybkami oraz mąka, kasza, ryż, olej, sól, cukier, kawa, herbata itp. To oprócz przetworów, które zawsze szykujemy własnymi rękami z tego, co daje ogródek.&lt;br /&gt;Ten prowiant to moja obsesja od dziecka. Jeszcze z czasów, gdy straszono nas w szkołach wojną atomową. Śniłam wtedy często o tym, że buduję sobie bunkier na rodzinnej działce, aby przetrwać. Co prawda nigdy nie przeżyłam prawdziwego głodu, ale mieliśmy w domu okres zaciskania pasa, gdy ojciec zachorował i nie zarabiał, ja jeszcze nie skończyłam szkoły, a kredyty trzeba było spłacać. I żyliśmy z jednej okrojonej pensji Mamy. Udało się, dzięki częściowej samowystarczalności żywieniowej. Ale pamiętam do dziś pustki w lodówce przez wiele miesięcy. Zawsze jednak była kasza (najtańsza, kupowana dla psów i kur), świeże jaja (od naszych trzech kurek), słonina i smalec (bo lepszy od oleju dla psów i kota), mleko od krowy (kupowane od sąsiada 3 razy w tygodniu po cenie skupu w mleczarni), a z niego śmietana, zsiadłe i twarożek. Były też warzywa z ogródka, mąka, kiszona w beczce kapusta i ziemniaki. Głodu zatem być nie mogło. Bo zalewajki, ziemniaków z kwaśnym mlekiem i potraw z jajek (Mama robiła pyszny makaron) było zawsze pod dostatkiem. Bywało też mięso z własnej niewielkiej hodowli gęsi i indyków, które Mama trzymała. Potem poszłam do pracy, zaczął się tak jakoś kryzys i stan wojenny i moje "stanowisko" nagle sprawiło, że miałam dobrego, swojskiego jedzenia po pachy. I nigdy tak się najadłam jak wtedy, gdy wszyscy w kolejkach stali i handlowali kartkami. Ot, paradoksy dziejowe.&lt;br /&gt;Wracając do "prowiantu wojennego", to nawet w stanie pokoju ma on sens, kiedy się żyje na Wsi. Do najbliższego sklepu mamy 7 kilometrów i nie zawsze czas i możliwość pojechania po zakupy. Rosnące ceny paliwa każą już ograniczać te wypady do minimum i coraz częściej Ania przesiada się zwyczajnie na rower. Poza tym większy zapas w piwniczce niezbędny jest na zimę. Bo bywa, że jakikolwiek wyjazd do miasteczka uniemożliwia pogoda albo awaria samochodu na przykład. Siedzi się wtedy w chacie, pali w piecu i zajada zapasy i produkty zgromadzone w sezonie ciepłym, gotując, piekąc i smażąc różne przysmaki. Nieraz i przez kilka tygodni bez wyjazdu poza wioskę. (Zdecydowanie lubię zimę pod tym względem, a podstawą tego lubienia jest dobry piec i ogrzewanie).&lt;br /&gt;Inne zapasy biegają żywe i zimują wraz z nami, aby do wiosny. W każdym razie stanowią bazę świeżego mięsa, jaj i mleka na co dzień.&lt;br /&gt;I tak to jest... zwyczajnie, naturalnie. &lt;br /&gt;Obejście jest całym światem, kołem, jak sama nazwa wskazuje... które codziennie się rytualnie obchodzi dwa razy w tak zwanym obrządku. Święte koło, święte obejście...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-6704981706995143052?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/6704981706995143052/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/zimowe-zapasy.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6704981706995143052'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6704981706995143052'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/zimowe-zapasy.html' title='Zimowe zapasy'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8655670750163626030</id><published>2011-09-05T20:34:00.006+02:00</published><updated>2011-09-05T21:33:36.660+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><title type='text'>Syndrom Mieszczucha na Wsi</title><content type='html'>Dawniej żyłam i myślałam jak ludzie z tamtej strony. I nie zdawałam sobie sprawy, tak jak oni sobie nadal nie zdają. Z tego, jak bardzo odstają od życia i rzeczywistości naszej planety, jak dalece są jej obcy.&lt;br /&gt;Źle, wróć. Podejrzewałam coś, i to podejrzenie sprawiało, że nie znalazłam szczęścia ani w Miasteczku ani w Mieście, nawet stołecznym. Zgnębione poszukiwania przyczyn dyskomfortu sprowadziły mnie tu gdzie jestem. I dyskomfort wziął i zniknął. Jak ręką odjął!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z dawien dawna istniejący podział na ludzi z Miasta i ludzi Wsi oparty był na ich roli społecznej, zawodowej i majątkowej. Pochodzenie ze Wsi mieli na ogół chłopi, nieco wykształconych z ich klasy inteligentów i rzemieślników, no, i nierzadko ziemianie wraz ze swymi zarządcami. Z Miasta byli mieszczanie, kupcy, rzemieślnicy, inteligenci i urzędnicy oraz robotnicy. Lepiej było być z Miasta, niż ze Wsi. To przekonanie mocno się przez wieki utrwaliło. Pewnie dlatego, że zostało zasadzone na próżności i głaszcze ją do tej pory. I status wyższy, i "chamstwo" mniejsze od razu, i wiedza o świecie szersza.&lt;br /&gt;Ten podział już się przeżył, ale jakże niewielu sobie z tego zdaje sprawę...&lt;br /&gt;Ludzie ze Wsi stają wobec oczywistych konkluzji ze swoim wpojonym przez przodków kompleksem niższości wobec Mieszczuchów i nie mają odwagi wyciągnąć ostatecznych wniosków, rzucających się im jednak mocno w oczy. Może nawet boją się o tym pomyśleć śmielej. Tylko po staremu kpią z przyjezdnych za ich oczami i doją z pieniędzy ile mogą.&lt;br /&gt;Ludzie z Miasta wstawieni na Wieś są coraz bardziej jak dzieci we mgle...&lt;br /&gt;Ponieważ jestem na tym świecie kilka dziesięcioleci widzę proces, ostatnimi czasy straszliwie wyraźniejący.&lt;br /&gt;Dawniej nie było go tak widać. Przeważnie każdy Mieszczuch miał krewnych na Wsi i żywe wakacyjne i rodzinne związki z nią od dziecka. Pomagał nierzadko w żniwach, wykopkach, świniobiciach, biorąc za to tzw. wałówkę, zasłużoną oczywiście. &lt;br /&gt;Jednak ostatnie dziesięcio-, no, najwyżej piętnastolecie przyspieszyło ruch odśrodkowy wobec siebie, Mieszczan i Wieśniaków. Nawet do prędkości samolotu odrzutowego.&lt;br /&gt;Efektem jest cyborgizacja najmłodszych mieszczańskich pokoleń w tempie wprowadzania kolejnych nowych uudoskonaleń komputerowo-internetowych. I ich matematycznie rosnące od-przyrodowienie, a nawet, powiedziałabym - od-cieleśnienie. &lt;br /&gt;Wieśniacy rozwijają się w swoim własnym tempie, spowolnionym nie tylko słabym zaznajomieniem się z wyżej wymienionymi tematami, ale i - na szczęście - koniecznością codziennego kontaktowania się z naturą rzeczy. Mogę je nazwać po imieniu, czemu nie. Aby może umysł jakiegoś Miejskiego Czytelnika załapał o co chodzi. &lt;br /&gt;No, więc Wieśniak ma codzienny kontakt, zwyczajny mu i jego przodkom, z zapachami i smrodami, gównem, brudem, potem i prostactwem. Zwierzęcym i ludzkim. Także z pogodą, porami roku, temperaturą zewnętrzną, i żywiołami. Reaguje na te bodźce najzwyczajniej w świecie i w zgodzie z naturą biologiczną swego ciała, jako na oczywistość.&lt;br /&gt;Na wszystkie te rzeczy najnowsze wydania (przepraszam, powinnam powiedzieć: pokolenia) Mieszczaństwa reagują jednakowo, niezależnie od poziomu zarobków, choć z wyraźnymi jeszcze różnicami regionalnymi (tak, to jeszcze, regionizację muszą skasować Panowie tego świata, aby ucieszyć się doskonałą wersją ludzkiego cyborga). Mianowicie reagują Syndromem Mieszczucha na Wsi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie są jego objawy może napiszę kiedy indziej (właśnie położyłam kury spać i idę za nimi do łóżeczka). Zresztą... jak dobrze byłoby, gdyby nie trzeba było o tym pisać i mówić, ani wyjaśniać. Przede wszystkim zadziwionym Mieszczuchom robiącym wielkie oczy, że w ogóle coś takiego mają.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8655670750163626030?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8655670750163626030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/syndrom-mieszczucha-na-wsi.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8655670750163626030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8655670750163626030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/syndrom-mieszczucha-na-wsi.html' title='Syndrom Mieszczucha na Wsi'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7443027802106762339</id><published>2011-09-02T18:11:00.005+02:00</published><updated>2011-09-05T21:28:42.860+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jastrząb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Siew'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zioła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><title type='text'>Tradycja bez nowoczesności</title><content type='html'>Przed południem przyszła umówiona wcześniej pani Marusia z mężem. Na naukę warzenia bundzu i sera topionego z kminkiem. Do tego drugiego przyniosła własne składniki, tj. twaróg z krowiego mleka, jajo i masło własnej roboty. Łoj, pogadało się przy okazji. Z czasem już językiem mieszanym, polsko-ruskim, rusko-polskim. O wszystkim, co na dierewni ważne jest. Czyli o krowach, jak wodzą jedna drugą w lies, o psach, co sjeli husońku, i nasze kurczaki w zeszłym roku przy okazji, o jastrzębiach i świniach, i koniach tak samo. Także o kartoszkach, co w tym roku obrodziły (z dziesięciu worków wyrosło 42). o pomidorach i pomidorowych przetworach, o kapuście i czeremchowym winie. Starsi ludzie mają tak wielkie doświadczenie, tylko słuchać! Przy tym oboje, pani Marusia s diedom, mimo, że osiemdziesięcioletni, niejednego mogliby obdzielić radością życia i umiejętnością cieszenia się nim. &lt;br /&gt;Ja za swoją naukę dostałam osełkę pysznego masła. Ale za przyjemność bycia z nimi chyba niczym się nie umiem wypłacić...&lt;br /&gt;Zresztą, nie tylko oni sami tryskają wewnętrznym spokojem i rozwojem. Wcale na naszej wiosce i w okolicy nie są żadnym wyjątkiem. Większość ze znanych mi tutaj starszych osób zachowuje do końca jasność umysłu, pogodę ducha, harmonię, zainteresowanie światem, poznawaniem go, zdolność zdumiewania się stworzeniem i chęć przekazywania doświadczeń młodszym pokoleniom. Są normalnymi ludźmi, takimi, jak zawsze byli starsi wobec młodszych, spełnieni i pewni swojej niezbywalnej wartości. Nie są zastraszonymi miejskimi emerytami, wyżywającymi się jedynie w kolejkach do lekarza albo do spowiedzi, o nie!&lt;br /&gt;Nie są też jakoś specjalnie chorzy, a jeśli nawet mają poważną chorobę, to nie użalają się nad sobą i żyją z nią latami, albo nawet potrafią ją przezwyciężyć! (jak np. mąż p. M., który ziołami wyleczył się z choroby Bergera i uratował stopę przed amputacją). I nie wywarło na nich żadnego niedobrego wpływu, z taką lubością opisywanego przez "naukowców-dietetyków", ani jedzenie mięsa, ani nabiału w dużych, codziennych ilościach, ani nawet popijanie tego wszystkiego spirytusową trucizną!!!!&lt;br /&gt;Daję to pod szczególną rozwagę osobom bojącym się pić mleko, świeże i kwaśne, jeść tłusto i mięśnie oraz pić alkohol. &lt;br /&gt;Warunkiem długowieczności i zdrowia na starość jest jednak, aby jeść naturalne i świeże produkty oraz pracować fizycznie na świeżym powietrzu. Tylko tyle. I aż tyle, dla współczesnych mieszczuchów! Z zanikającą z pokolenia na pokolenie świadomością i wiedzą, co jest prawdą, a co kłamstwem tego świata, czym jest człowiek, a czym maszyna, czym jest ziemska przyroda, a czym miejskie więzienie.   &lt;br /&gt;Kiedy odjechali na rowerach, zostawiając produkt w fazie zastygania w formach do wieczora u nas, zabrałam się z mocą do warzenia soku z czeremchy (tym razem w wersji z dodatkiem winogron i bez cukru) oraz twarogu. Ania zaś pomknęła do drugiej wsi dzikiej róży nazrywać...  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7443027802106762339?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7443027802106762339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/tradycja-bez-nowoczesnosci.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7443027802106762339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7443027802106762339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/09/tradycja-bez-nowoczesnosci.html' title='Tradycja bez nowoczesności'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-6373028406334357487</id><published>2011-08-31T19:53:00.000+02:00</published><updated>2011-08-31T20:08:22.673+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Woda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='I-Ching'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><title type='text'>Zupa z kury</title><content type='html'>Wysłanie książki do drukarni uczciłam ugotowaniem rosołu z kury. Na płycie. Robię według przepisu francuskiego, bo to Francuzi wymyślili "soupe de poule" i jest to od paru stuleci ich potrawa narodowa. Co prawda nie ładuję doń brukselki, ani liści kapusty, ale gotuję jak nakazuje francuski obyczaj, 2 godziny i 20 minut. Tyle wystarczy, aby najstarsza kura zmiękła i wydzieliła z siebie boski ekstrakt. Przy tym gotowanie na ogniu dodaje mu tylko odpowiedniego aromatu i gorącej energii. Mniam! &lt;br /&gt;Zimą już na pewno zaczniemy robić własny makaron. Wtedy niczego nie zabraknie naszym rosołom do doskonałości.&lt;br /&gt;Przy okazji niejako, aby ogień się nie marnował i nie buzował tylko pod jednym garnkiem i czajnikiem, wstawiłam w drugim garze pomidory z papryką, słodką i ostrą, na pastę paprykową. Wyszło trochę niewielkich słoiczków z czymś ostrym do smarowania kanapek.&lt;br /&gt;Na ostatek gorąca kąpiel, zmywająca trudy dnia i pracowitego ostatniego czasu.  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-6373028406334357487?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/6373028406334357487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/zupa-z-kury.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6373028406334357487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6373028406334357487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/zupa-z-kury.html' title='Zupa z kury'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-531519329003693215</id><published>2011-08-28T20:26:00.004+02:00</published><updated>2011-08-29T07:01:40.809+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jastrząb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ptaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><title type='text'>Kurza ofiara</title><content type='html'>Wielką prawdą jest to, co stwierdziła kiedyś któraś z komentatorek tego bloga, przytaczając pogląd swojej znajomej gospodyni, że grzechem jest zaciąć szczęśliwą kurę, bo robi się to dopiero wtedy, gdy staje się smutna...&lt;br /&gt;Wszystkie zwierzęta to mają. Gdy są chore wpadają w depresję i izolują się, intuicyjnie gotując się na śmierć.&lt;br /&gt;Ale od początku.&lt;br /&gt;Około południa oderwał mnie od komputera wielki alarm koguta. Nawet kapci nie szukałam tylko wypadłam boso na taras, puszczając przed sobą psy. Spłoszyły natychmiast powietrznego bandytę, ktory oderwał się od ziemi przy drodze koło sadu i odfrunął. Kury, prowadzone przez uciekającego najżwawiej i rozwrzeszczanego szefa ewakuowały się gromadnie z pastwiska i ukryły czym prędzej w różnych zakamarkach. Tak, że już po chwili żadnej nie było widać na podwórzu. &lt;br /&gt;Poszłam sprawdzić (włożywszy przedtem kapcie wyjściowe) i znalazłam kilka piórek wyszarpanych z zielononożnego kogutka, a sąsiadki stojące przy płocie opowiadały mi z daleka, jak to "ten, wiadomo co" wylądował, a one krzyczały, żeby go spłoszyć, ale dopiero pies go odgonił. &lt;br /&gt;Wróciłam do domu, a tam na progu, w otwartych drzwiach na taras stała niedoszła ofiara drapieżcy, kogutek średniak, tak zszokowany, że chętnie by się chyba do mnie przytulił, w każdym razie przynajmniej może posiedział sobie ze mną przy komputerze.&lt;br /&gt;Kiedy już go miałam wziąć do ręki ocknął się z transu i wziął nogi za pas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie był to koniec dnia. Kurza kostusia po prostu zasadziła się na nasze obejście.&lt;br /&gt;Podczas zamykania kóz w boksach Zofija otworzyła uderzeniem rogów wejście od swojego, Ania zatrzasnęła je mocno i przy okazji trafiła w głowę przebywającą tam dorosłą nioskę, brązową, trzylatkę. Ta poczuła się z miejsca nieswojo... Tu trzeba wyjaśnić, że zachowywała się podobnie już jakiś niedawny czas temu. Czym zwróciła naszą uwagę. Towarzyszyło temu zniesienie jaja bez skorupki. Znaczy - zaczyna być smutna. Bo ma poważny defekt. No, to teraz od walnięcia furtką od razu posmutniała na amen.&lt;br /&gt;Decyzja zapadła właściwie od razu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po dojeniu, o nadchodzącym zmierzchu, gdy grzeczne kury już powinny wejść na grzędy, ale były niegrzeczne i rozlazły się jeszcze po obejściu, krogulec znowu zaatakował... Nie najadł się dzisiaj najwyraźniej i nie chciał odpuścić. Znów alarm koguta wywołał nas na dwór i psy spłoszyły rozbójnika. Znów odleciał znad kogutka zielonożnego. Bo znów nie zdołał go dopaść.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Zostawiłam psy na dworze, poczekałam, aż kury wejdą do kurnika i z latarką w ręku wyciągnęłam smutną kurę (skrytą w kącie pod grzędami) na dwór. Zjeżyła się ze strachu, gdy ją wzięłam do ręki, ale tylko przez chwilę. &lt;br /&gt;Ania w tym czasie przygotowała miejsce i siekierę.&lt;br /&gt;Zanim zdążyłam skończyć zmawiać pacierz kura już przeszła na drugą stronę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dorodna, zdrowa. Będą z niej co najmniej dwa sute rosoły.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-531519329003693215?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/531519329003693215/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/kurza-ofiara.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/531519329003693215'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/531519329003693215'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/kurza-ofiara.html' title='Kurza ofiara'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8458757646897524981</id><published>2011-08-27T19:49:00.001+02:00</published><updated>2011-08-27T20:15:04.535+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gryzonie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jastrząb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Płazy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gęsi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><title type='text'>Stan obejścia</title><content type='html'>Upał od wczoraj, nie wysypiam się z tego powodu. &lt;br /&gt;Ubyło jeszcze jednego kurczaczka z maluchów, jest teraz sześć.&lt;br /&gt;Gusia nabrała dawnej werwy i zaczyna trenować odlatywanie. To zabawny widok na podwórzu, startującego na rozbiegu samolotu, choć przy tym osypuje się jeszcze puchem i nie wszystkie lotki są już wykształcone.&lt;br /&gt;Wciąż jeszcze przerabiam pomidory na przeciery. Nastawiłam nalewki i zrobiłam dwie butelki soku z czeremchy. Lekko gorzkawy, ale słodki, z nutą wiśniową w tle. Można polubić, bo nie otrząsa kwachem, jak np. soki z porzeczek. Poeksperymentuję jeszcze i dodam następnym razem winogron, powinno to usunąć goryczkę. Ania nazbierała dzisiaj owoców dzikiego bzu, również na sok.&lt;br /&gt;W tym roku jabłek w sadzie na lekarstwo, spady załatwiają w całości kozy, ale za to zapasy innych soków są równie bogate, jak w zeszłym stanowiły jabłkowe. Jest sok malinowy, z czarnej porzeczki, czeremchowy i będzie z czarnego bzu. &lt;br /&gt;W piwniczce zewnętrznej prace nie posunęły się ani o jotę. Majster oczywiście zajęty innymi pracami. I poradziłyśmy sobie inaczej. Sklepiszcze ma zresztą mieszkańców. Na razie gryzoni nie zauważyłam, już posadzka je przystopowała, ale bywają czarne ślimaki bez skorupek, pomrowami zwane i polująca na nie... ropucha szara. Odkąd się ujawniła, wysiadując bardzo często na stopniach schodów prowadzących w głąb piwnicy stąpam z wielką ostrożnością, aby nie rozdeptać jej przypadkiem, jak suchy liść, który do złudzenia przypomina. W sumie cieszę się, że tam mieszka i dba o równowagę ekologiczną wewnątrz naszego schronu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8458757646897524981?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8458757646897524981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/stan-obejscia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8458757646897524981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8458757646897524981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/stan-obejscia.html' title='Stan obejścia'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-1665607971453085891</id><published>2011-08-25T20:55:00.001+02:00</published><updated>2011-08-27T20:33:44.602+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zioła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='I-Ching'/><title type='text'>Co i jak</title><content type='html'>Przedwczoraj ciemnym wieczorem nad lasem, z zachodu sunęła na wschód srebrzyście błyszcząca... gwiazda, równą prostą linią, jak samolot. &lt;br /&gt;- O, gwiazda leci - zauważył znajomy - jaka błyszcząca i duża!&lt;br /&gt;- Leci jak samolot, ale świeci jakoś inaczej - stwierdziłam. Jako ekspertka, ale teraz już słabo widząca, od patrzenia w niebo.&lt;br /&gt;Zaraz ruszyły mniejsze, i znajdujące się o wiele wyżej dwie gwiazdy, lecąc jakby ku sobie z naprzeciwka podobną trajektorią. &lt;br /&gt;- Satelity? - zastanowiłam się - ale dlaczego najpierw stały na niebie, a teraz nagle lecą? i to całkiem szybko?&lt;br /&gt;- Może to UFO? - zaśmiał się znajomy i patrzył zafascynowany na trzy poruszające się żywo po niebie światełka, aż ta najjaśniejsza zniknęła za koronami drzew na wschodzie. Obserwował niedawno spadające perseidy i jakoś teraz mniej nim ten widok wstrząsnął. Niebo było rozjarzone od Drogi Mlecznej. Sierpniowe.&lt;br /&gt;I biała mgła snująca się nisko i rozlegle znad pól.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj, po całym dniu spędzonym na korekcie książki, ruszyłam w towarzystwie kóz w czemszynę na naszym ugorze na zbiór dojrzałych już owoców "czarnej wiśni". Zerwałam wiadereczko. Zaraz część poszła na zimową nalewkę, a reszta trafi do sokownika. Ania zaś wdrapała się na jedyne na wiosce drzewo jarzębinowe, rosnące przy kapliczce na końcu i nazbierała trochę kiści. Na jarzębiak. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-1665607971453085891?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/1665607971453085891/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/co-i-jak.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1665607971453085891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1665607971453085891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/co-i-jak.html' title='Co i jak'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8592117463711353464</id><published>2011-08-23T10:05:00.003+02:00</published><updated>2011-08-23T12:09:09.718+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><title type='text'>Sztuka przetrwania</title><content type='html'>Pisałam już o tym, że czasem, a czasem dość często różne wątki z wydarzeń w ciągu dnia zbiegają się ze sobą tematycznie, choć są od siebie niezależne i pokazują się przypadkowo. Razem tworzy się... nastrój. A może też jeszcze jakieś przesłanie...&lt;br /&gt;Tak było przedwczoraj. Gdym obejrzała sobie na YT wykład Darka Kwietnia na tematy surwiwalowe, tj. o sztuce przetrwania w obecnych czasach. &lt;br /&gt;Temat dla mnie jak najbardziej nie nowy, bo - do diabła - właśnie z tego powodu mieszkam na wiosce daleko od szosy, w przygranicznych leśnych bezludziach i staram się żywić samodzielnie i czcić wolność od cywilizacji w jak największym stopniu, możliwym na razie do urzeczywistnienia. Natomiast był całkiem nowy dla mojego gościa, który mi w tym oglądaniu towarzyszył, trzeciego dnia nudząc się już coraz bardziej świeżym powietrzem, gdakaniem kur, pianiem koguta, beczeniem kóz, dojeniem, brakiem telewizji, niemożnością obejrzenia meczu, poskajpowania ze znajomymi itd. &lt;br /&gt;Wykładowca sztuki przetrwania właściwie tylko wprowadzał do tematu samego przetrwania, więc niewiele podawał sposobów na nie. A wprowadzenie polegało na przytoczeniu licznych przykładów absurdalnych reakcji młodych ludzi na kwestię - ćwiczonego z własnej woli dla rozrywki - realizującego się hipotetycznie armagedonu. Otóż pobyt osób, nawet świetnie wytrenowanych wojskowo w zwykłym "szczerym polu" przez kilkadziesiąt godzin kończył się histerią i paniką, a w rezultacie popadnięciem w chaos i zbłądzeniem. Ludzie, zbierający się w lesie na wyznaczoną "godzinę 0" zabierali ze sobą z domu laptopy, a nawet pewna dziewczyna wzięła... pralkę. Jako niezbędniki do przetrwania. Ktoś nie potrafił się zwyczajnie załatwić w leśnych krzewach i po kilku dniach wstrzymywania wylądował w szpitalu. Brak komórek, internetu i telewizji był najgorszy do zniesienia. Z trudem panowano nad budzącą się z tego powodu agresją... I więcej jeszcze można sobie o tym posłuchać samemu, więc relacjonować całości nie będę.&lt;br /&gt;Te przetrwaniowe informacje ukazały się jeszcze raz w obejrzanym tego wieczoru - niezamierzonym sposobem - filmie "Wojna światów" Spielberga. Już w sposób dosadnie ilustracyjny, choć wciąż fabularny i przez to bajkowy.&lt;br /&gt;Rozmyślam ostatnio wciąż nad tłumaczonym właśnie almanachem Nostradamusa, no, i pewnym zdaniem z niego: &lt;br /&gt;"Przyjdą takie czasy... gdy szczęśliwi będą ci, którzy będą szli i nie będą stąpać po ziemi, a jeszcze szczęśliwsi ci, którzy nie będą mieli nic lub mało."...&lt;br /&gt;Rzeczywistość skrzeczy... ludźmi absolutnie nie gotowymi, rozmamłanymi i rozpieszczonymi, zidiociałymi od patrzenia w ekran, czytania i pisania niepotrzebnych ostatecznie tekstów, gadającymi od rana do wieczora i w nocy też, z rękami w kieszeniach, o tym, jak i co powinno wyglądać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to tak sobie jeno wzdycham... Nie da się nikogo uratować od niego samego na siłę. Sztuka przetrwania też na tej świadomości polega.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8592117463711353464?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8592117463711353464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/sztuka-przetrwania.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8592117463711353464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8592117463711353464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/sztuka-przetrwania.html' title='Sztuka przetrwania'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8084349137647468707</id><published>2011-08-19T10:44:00.001+02:00</published><updated>2011-08-19T11:12:13.839+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><title type='text'>I znów Spas</title><content type='html'>Nasz gość ze Śląska przyjechał wczoraj przedostatnim pociągiem, więc na Świętą Górę zajechaliśmy już po uroczystościach głównych. Nigdy dotąd jeszcze nie byłam na nocnych spasowych czuwaniach i w sumie było to ciekawe przeżycie. &lt;br /&gt;Straganów tylko namnożyło się jakoś dziwnie wokół góry, istne zatrzęsienie i rozlewisko sfery Profanum. Co roku jest z tym gorzej (niestety)... &lt;br /&gt;Można było kupić sobie loda, lizaka, albo coś z oferowanych dewocjonaliów (książki, różańce, świece, mirry, rękodzieło, ikony, ikonki, kalendarze cerkiewne, srebrne krzyżyki lub obrączki z napisem cyrylicą: Gospodi pomiłuj! - wszystko "oświęcone" jak należy, a nawet szaty liturgiczne, które liczni batiuszkowie nierzadko w towarzystwie żon oglądali i mierzyli. &lt;br /&gt;Adaś ciągnął do jakichś śpiewów, dla niego egzotycznych, więc dotrwaliśmy do 23, aby uczestniczyć w odprawianym na przycerkiewnym cmentarzu obrzędzie panichidy (jest to modlitwa za zmarłych). Trwały w tym czasie inne zbiorowe obrządki. Ludzie ustawiali się w kolejce do ikony wyniesionej na zewnątrz i kłaniali się przed nią, całowali i żegnali się, po czym przechodzili do dalszego pochodu, z którym okrążali w wolniutkim tempie świątynię. Niektórzy pobożnie na klęczkach trzykrotnie. Starsze osoby pousiadały na ławkach wokół, paląc trzymane w rękach świece. &lt;br /&gt;Panichida odbywała się w skupionej ciszy, nad którą górowały piękne męskie głosy chóralnie odpowiadające batiuszce na modlitwę. Towarzyszyło temu pobrzękiwanie kadzidłami, a tłum żegnał się co chwila. W pewnym momencie odniosłam szczególne wrażenie, hm, pierwotności. I pamiętam ciągle dziwne spojrzenie starej kobiety siedzącej na ławce, z zakrytą chustką twarzą. Uch, pomyślałam ni stąd ni zowąd, że to szeptucha i z oczami uciekłam, bo nie wytrzymałam napięcia. &lt;br /&gt;Nabraliśmy wody do przywiezionych ze sobą butelek i umyliśmy się w strudze, wycierając się specjalną chusteczką, która potem została na krzaczku wraz z setkami innych takich chusteczek. &lt;br /&gt;Od kilku dni cierpiałam na "zimne serce". Jakiś taki chłód wewnętrzny od środka połączony z lekkim nerwobólem i trudnym pełnym odetchnięciem. Może po zmoknięciu na deszczu mi się to zrobiło, a może jakieś cudze sprawy przejęłam, co mi się zdarza. &lt;br /&gt;No, i dzisiaj zimne serce gorące jest jak dawniej, ha! Mniszki spalają owe chusteczki w specjalnym piecu i przy modlitwie, palą wraz z nimi dolegliwości, grzechy, winy, smutki, i one odchodzą w niebyt. &lt;br /&gt;W końcu to Spas! &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8084349137647468707?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8084349137647468707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/sacrum-i-profanum.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8084349137647468707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8084349137647468707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/sacrum-i-profanum.html' title='I znów Spas'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-2782615979866814852</id><published>2011-08-16T20:14:00.000+02:00</published><updated>2011-08-16T20:21:58.680+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jastrząb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ptaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maszyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>Taka karma</title><content type='html'>Pogoda spochmurniała, a nawet nieco dżdżu zesłała, więc pranie zwolniło tempo schnięcia i dziś stieralnaja maszyna miała wolne. Za to pojechałyśmy do drugiej wsi i zakupiłyśmy nieco worków owsa (po 60 zł za kwintal) dla naszego stada. Żytkiem to one się nie napasą zimą zbytnio, choć mam zamiar je skarmić w zupełności i wykorzystać skąpe (ale za to ekologiczne!) dary naszego poletka. Trochę na mąkę i chleb też stanie.&lt;br /&gt;Po powrocie nie doliczyłam się jednego malucha z zielononożnych kurcząt od kwoki. Zostało siedem. Pewnikiem jastrząb albo krogulec sobie zaszalał.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-2782615979866814852?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/2782615979866814852/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/taka-karma.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2782615979866814852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2782615979866814852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/taka-karma.html' title='Taka karma'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8909341412322201934</id><published>2011-08-15T19:24:00.008+02:00</published><updated>2011-08-15T19:49:45.684+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><title type='text'>Dłubanina codzienna</title><content type='html'>Oto tabliczki stosowane do tkania krajek oraz takowa krajka, aninego wyrobu, z prostym wzorem, tzw. "ptaków".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-_ak7MkyJ0dk/TklXkTpmELI/AAAAAAAAAtg/2FDRBt9H7uY/s1600/krajka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-_ak7MkyJ0dk/TklXkTpmELI/AAAAAAAAAtg/2FDRBt9H7uY/s320/krajka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5641136289519898802" /&gt;&lt;/a&gt;Poniżej zaś powstające powolutku kolejne dzieło chodnikowe, już na naszych krosnach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-gxB62t8e9dM/TklW-KH763I/AAAAAAAAAtA/xsuZl9YSasA/s1600/tkanie3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-gxB62t8e9dM/TklW-KH763I/AAAAAAAAAtA/xsuZl9YSasA/s320/tkanie3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5641135634127776626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-C2NkWY3PIGE/TklWumFQ-2I/AAAAAAAAAs4/-gYaJjmIpa0/s1600/tkanie2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-C2NkWY3PIGE/TklWumFQ-2I/AAAAAAAAAs4/-gYaJjmIpa0/s320/tkanie2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5641135366754859874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Amfeyv5BDpE/TklWinscJYI/AAAAAAAAAsw/Q8y-VmcfQfQ/s1600/tkanie1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Amfeyv5BDpE/TklWinscJYI/AAAAAAAAAsw/Q8y-VmcfQfQ/s320/tkanie1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5641135161029174658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8909341412322201934?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8909341412322201934/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/dubanina-codzienna.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8909341412322201934'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8909341412322201934'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/dubanina-codzienna.html' title='Dłubanina codzienna'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-_ak7MkyJ0dk/TklXkTpmELI/AAAAAAAAAtg/2FDRBt9H7uY/s72-c/krajka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-9134598805677885855</id><published>2011-08-14T14:10:00.005+02:00</published><updated>2011-08-14T14:34:52.558+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maszyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Woda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>Automaty na wsi</title><content type='html'>Dopiero wczoraj był czas pojechać do Hajnówki i odebrać ze sklepu kupioną internetowo pralkę. Marki Whirlpool, w promocji tańszej o stówkę. Brudów narosło w koszu tyle, że przestał się domykać, a czystych ubrań na zmianę brakować w szafie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na naszej wiosce, od czasu pociągnięcia wodociągu stopniowo zaczyna się modernizacja. Np. pani Marusia zarządziła, że w chacie ma być łazienka, bo ona chce przed śmiercią zażywać jeszcze prysznica, korzystać z kibelka bez wychodzenia na dwór i... to już kompletna rewolucja, mieć prawdziwą stieralnuju maszynu, awtomat, żeby przestać się męczyć. &lt;br /&gt;- Niekotoryje gawariat, szto my staryje, nam nie treba uże niczewo. No, ja dumaju, a szto budiet, kak my pażywiom s diedom sto liet? U mienia eto jeszczo dwadcat liet! - mówi na pół żartem w swoim białoruskim rosyjskim.&lt;br /&gt;Inne starsze gospodynie piorą tradycyjnie. W pralce Frani, wstawionej do letniej kuchni. Ciągną do niej wodę ze studni pompką elektryczną szlauchem albo noszą wiadrem. Wylewają prosto na podwórze.&lt;br /&gt;Słyszałam w moich stronach o jednym, co automat podłączał sobie do kranu, a rurę z wypływającą wodą wystawiał po prostu za próg domu, ale tutaj takiego wygodnictwa nie spotkałam.&lt;br /&gt;Myśmy też prały w takiej po-babcinej praleczce na początku naszego zamieszkiwania na Podlasiu, bo choć woda była w chacie dąbrowianej, to nie było żadnego odpływu i trzeba było wszystko dopiero zorganizować, czyli zbudować instalację.&lt;br /&gt;Dzisiaj odbyło się uroczyste odpalenie naszej nowej stieralnoj maszyny. Działa. Pogoda zdatna na suszenie, więc mimo niedzieli przybywa wypranych ubrań na sznurze rozwieszonym pomiędzy akacjami za domem...&lt;br /&gt;Ja zaś warzę kolejne przeciery pomidorowe.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-9134598805677885855?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/9134598805677885855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/automaty-na-wsi.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/9134598805677885855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/9134598805677885855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/automaty-na-wsi.html' title='Automaty na wsi'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-9210934931216280230</id><published>2011-08-13T09:41:00.000+02:00</published><updated>2011-08-13T09:59:35.462+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maszyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><title type='text'>Słoma w stodole</title><content type='html'>Wczoraj niespodziewanie rozbuchała się prawdziwie żniwna, słoneczna spiekota. I całkiem bez zapowiedzenia zjechał z drugiej wsi chłop z maszyną do kostkowania, umawiany ponad tydzień temu. I niewiele gadając ruszył w pole i skostkował naszą słomę żytnią, zalegającą cierpliwie na rżysku.&lt;br /&gt;- Dziś można. Jest w porządku - orzekł. Nawet nie sprawdzając wilgotności.&lt;br /&gt;Ledwie skończył, już drugi rolnik z naszej wioski go przechwycił, a potem trzeci. I cały dzień zwożono słomę do stodół tam, gdzie już skoszone. Bo niektóre pola jeszcze są zbożne. Rolnicy wstrzymują się jeszcze, czekając na kilka dni pogody, żeby owies zebrać.&lt;br /&gt;Ledwie chłop z kostkarką pojechał dalej na wioskę, zastukał do drzwi Sławko Starszy.&lt;br /&gt;- My zaraz przyjedziemy z Big Johnem, zebrać. Za pół godziny.&lt;br /&gt;W tym czasie Ania lepiła garnuszki w GOK-u, a ja kontrolowałam sprawy i donosiłam, jak się mają przez telefon. &lt;br /&gt;Wieść o zwożeniu słomy przygnała szanowną ceramiczkę do domu. Raz dwa przebiegła się po polu i ułożyła kostki tak, żeby było można łatwiej i szybciej zebrać, a potem pojechała na rowerze do Big Johnny`ego. Ekipa, składająca się z jego syna i Kościka do pomocy zaraz zjechała i w pół godziny poradzili sobie ze zwiezieniem kostek (jedna fura wyszła, ze 100 sztuk) i władowaniem ich pod dach stodółki. Resztę, która się nie zmieściła, Ania wpakowała do lamusa. To, co się rozwaliło poszło od razu na ściółkę do obory i kurnika. Udało się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja tymczasem przygotowałam kolejną partię pomidorów, sparzyłam, obrałam je ze skórki i pokroiłam. Rozpaliłam pod kuchnią i uwarzyłam kolejny przecier pomidorowy. No, z tego był gorący prysznic po ciężkiej robocie w polu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-9210934931216280230?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/9210934931216280230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/soma-w-stodole.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/9210934931216280230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/9210934931216280230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/soma-w-stodole.html' title='Słoma w stodole'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-8187886592487175347</id><published>2011-08-11T21:12:00.003+02:00</published><updated>2011-08-13T10:02:30.856+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nietoperze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Magia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>Ład jest w nas, sercach ludzi</title><content type='html'>Ania znów warsztatuje u Jurka z Lipowej i lepi. Uczy się i uczy przyklejać ucho do kubka, dzbanka. Jutro wypalanie w piecu. Już kupionym GOK-owskim, elektrycznym.&lt;br /&gt;Pogadaliśmy sobie dzisiaj z Jurkami, bo zjechali całą rodziną, obejrzeć kozy i kury, dzieciaki były mocno zaciekawione. &lt;br /&gt;Mam wniosek z obserwacji życiowych, ostatnich i nie-ostatnich. Że są dzieci ludzkie i nie-ludzkie. Te były ludzkie, uff! Pobawiłam się trochę w zakluczanie i odkluczanie wielkich starych drzwi w zamkowym więzieniu niewidzialnym zaczarowanym kluczem, jak za niedawnych dawnych lat z moim siostrzeństwem, licznym, szalonym i rozbrykanym, niewątpliwie ludzkim. &lt;br /&gt;Dzieciaki wpałaszowały kanapki z serem, rodzice opowiadali o swoich planach: ziemia, wioska, eko-wioska, praca, glina, własny ogród. Poddasze ożyło, harmider był nie do opisania zabawny, a rodzice cierpliwi (choć czasem zmęczeni). I znów wieści o innych, co się przenieśli z Miast, są tu i tam, utknęli w trudnej sytuacji, borykają się itd. Znamy to, łoj, znamy. Trudy zimy, lata, grudy, chłodu, zmarzniętej wody, niewydajnej ziemi, zepsutego samochodu. Ale nikt nie chce z powrotem do Miasta, nikt nie chce na nowo łatwych cywilizacyjnych "wygód". Czemu? Oto jest pytanie. &lt;br /&gt;Wieś dla niebogatego Mieszczucha (pozorne bogactwo po zakupie siedliska najczęściej się kończy i człowiek zostaje sam na sam z przestrzenią, pustką perspektyw i głodnym brzuchem) jest szokiem. Trzeba determinacji, nieraz absolutnej, żeby się utrzymać i przetrzymać pierwsze najtrudniejsze lata. Trzeba mieć coś chłopskiego we krwi, w tradycji rodziny, albo chociaż... ziemski znak zodiaku.&lt;br /&gt;I tak toczymy swoje sprawy, dalecy od siebie, zrozumiali dla siebie od razu, wśród różnych jakże podobnych okoliczności... Takie wieści wspierają, łagodzą, jakoś łączą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poddasze się sprawdziło jako przestrzeń dla większego towarzystwa, rozgadania, różnych działań. &lt;br /&gt;A na koniec wymiana prezentów czyli wartości, kubków, dzwonków, pomidorów... bezpieniężna, pośród latających nad głowami w zapadającym zmierzchu nietoperzy. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-8187886592487175347?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/8187886592487175347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/ad-jest-w-nas-sercach-ludzi.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8187886592487175347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/8187886592487175347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/ad-jest-w-nas-sercach-ludzi.html' title='Ład jest w nas, sercach ludzi'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7817063918120961163</id><published>2011-08-10T20:36:00.003+02:00</published><updated>2011-08-14T14:41:26.099+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zioła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Przepisy'/><title type='text'>Je się</title><content type='html'>Ochładza się. Pada co najmniej raz dziennie rzęsista ulewa. Tym sposobem słoma wciąż leży na polu i nie daje się skostkować i zebrać do stodółki. Być może nie uda się to w ogóle.&lt;br /&gt;Spędzam dnie na kucharzeniu. Dzisiaj przy rozpalonej kuchni. Na płycie twaróg w kamionce się warzył i w garnku pomidorowy "przecier". Ten przecier to taki nieprzecierany, rozgotowane pomidory bez grama wody, na gorąco zawekowane w słoiczkach. Jeden taki dodany do rosołu daje wyśmienitą zupę pomidorową, albo wypity wprost z dodatkiem soli i pieprzu okazuje się świetnym naturalnym sokiem pomidorowym. Oczywiście, z własnych pomidorowych zbiorów. I Hortexy niepotrzebne.&lt;br /&gt;Kilka dni temu starłam wszelkie zalegające w domu resztki serów, także tych niedorobionych, wyschniętych i niedojedzonych i rozpuściłam je w garnku stojącym w tzw. kąpieli, tj. w drugim większym garnku z gotującą się wodą. Serów żółtych, mniej żółtych i twarogu. Dodałam łyżeczkę sody, łyżkę masła, garść kminku i żółtko z jaja Zielonej Nóżki. Kiedy masa zrobiła się spójna, kleista i dostatecznie plastyczna przeniosłam ją łyżką do miseczek, gdzie zastygła jako "ser topiony" (raczej "stopiony"). Kroi się go, a nie smaruje, więc dlatego mówię, że raz stopiony został i dalej już się nie topi. Mniam. Właśnie kończymy trzecią michę i szykuję się do następnego dzieła tego typu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię, gdy w tak chłodne już po jesiennemu dni w domu robi się ciepło, a w jego hydraulicznych żyłach płynie prawie wrzątek. Gorąca kąpiel pozwala wygrzać zziębnięte kości i ciepła płyta - wysuszyć znalezione rano w lesie grzyby i stary chleb dla kóz. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7817063918120961163?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7817063918120961163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/je-sie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7817063918120961163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7817063918120961163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/je-sie.html' title='Je się'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7362899368925486299</id><published>2011-08-08T20:33:00.002+02:00</published><updated>2011-08-08T21:20:04.466+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><title type='text'>Wieś spokojna...</title><content type='html'>Rżysko na polu uwolniło nas od czasochłonnego obowiązku wypasania kóz pod kontrolą, aby nie wlazły w żyto. Teraz już pasą się na przestrzeni całego gospodarstwa całymi godzinami, najadają do syta tego, co chcą i dają tyle mleka co w maju. Czyli jakieś 14-15 litrów na dzień. Jak na nasze nierasowe stadko to bardzo dobry wynik, bo średnia to prawie 2 litry na kozę.&lt;br /&gt;Ania studiuje teraz na warsztatach w GOK-u sztukę tkania krajek na tabliczkach.&lt;br /&gt;Wciąż nie możemy wrócić do codziennego rytmu pracy remontowej i wykończeniowej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doszłam do wniosku po dokładnej obserwacji Kici, że jest to leciwa już koteczka, stąd wydała mi się na początku młoda, bo drobna... Okrzyki bólu już prawie nie występują, tylko, gdy się drapie czasem w ucho. To pewnie skutki jakiegoś zapalenia uszu. Które stopniowo zanika. Powolutku zaczyna coraz ufniej wychodzić z ukrycia, przechadza się i przesiaduje na podwórzu, pozwalając wymijać się blisko różnym zwierzętom, asystuje też nam przy porannym i wieczornym udoju (dostaje wtedy swoją miseczkę świeżego mleka). Potrafi dopominać się o jedzenie i cieszy się, że ją rozumiem i zaraz wynoszę jakiś smakołyk, który z apetytem zjada - dla bezpieczeństwa od psów i kur - na daszku drewutni. Polubiłam ją. Jest skromna, miła, inteligentna, umie obserwować, zna życie od najtrudniejszej strony, ale nie przestała wierzyć w dom i człowieka. Jest mądra. Tak jak Kocia Babcia, której szczątki spoczęły pod dębem na Dąbrowie w 2005 roku. Ale nie aż tak stara (Kocia Babcia zeszła z tego świata w wieku 20 lat), choć ma już moim zdaniem więcej, niż 10.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7362899368925486299?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7362899368925486299/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/wies-spokojna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7362899368925486299'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7362899368925486299'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/wies-spokojna.html' title='Wieś spokojna...'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-6991976869452062230</id><published>2011-08-07T21:42:00.011+02:00</published><updated>2011-08-10T21:01:44.370+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><title type='text'>Nauka rzemiosła</title><content type='html'>Najpierw przy pomocy pani Heli ustawiłyśmy nabyty warsztat tkacki wstępnie na tarasie. Była to chwila zapoznania się z jego częściami składowymi i konstrukcją. Rozkładanie i składanie go na części było kiedyś częstą praktyką, przenoszono go z pomieszczenia do pomieszczenia, od domu do domu. Ostatnie 40 lat spędził w stodole.&lt;br /&gt;Zrobiony ręką stolarza zajmującego się zawodowo wytwarzaniem takich warsztatów, w latach 20-tych ubiegłego wieku, z drewna jesionowego, prezentuje się nadal znakomicie. &lt;br /&gt;Niedawno przyszedł czas kolejnych przenosin warsztatu na miejsce docelowe. Postanowiłyśmy ustawić go na poddaszu i tam zaopatrzyć w osnowę.&lt;br /&gt;Nie jest to łatwe, wymaga wiedzy i praktyki. Na Podlasiu, w naszej i sąsiednich wsiach wciąż żyją kobiety, które znają sztukę tkania i umieją to robić. Właściwie w każdym gospodarstwie były lub nadal są (schowane gdzieś na strychu albo w stodole) stare warsztaty tkackie, a gospodynie umiały tkać, nauczyły się tego od swoich matek i babek, i tkały - dywany, płachty, chodniki, pasiaki, tkaniny lniane - dla swego domu i rodziny.&lt;br /&gt;Odtworzenie całego procesu, aby go sobie przyswoić, wymagał od nas (a właściwie Ani, najbardziej sprawą zainteresowanej) kilku skoordynowanych i zaplanowanych działań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zaczęło się tak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/--9fCtBG6wSw/Tj7swHBZBTI/AAAAAAAAAso/Fc5bHtiKqSA/s1600/tkanie1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/--9fCtBG6wSw/Tj7swHBZBTI/AAAAAAAAAso/Fc5bHtiKqSA/s320/tkanie1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638204094777197874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oto pani Nadzia z drugiej wsi snuje nici na snowalnicy. Aby potem móc je  - jak struny w instrumencie muzycznym - nałożyć na wałek w warsztacie i rozciągnąć we właściwy sposób poprzez nicielnicę i berdo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-mW7Z-2m4ZqA/Tj7rAjEbWeI/AAAAAAAAAsQ/jb4RJ6MOyYw/s1600/tkanie2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-mW7Z-2m4ZqA/Tj7rAjEbWeI/AAAAAAAAAsQ/jb4RJ6MOyYw/s320/tkanie2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638202178160777698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A następnie trzy umówione wcześniej i zebrane na poddaszu kobiety (Ania, pani Nadzia i Nina) zabrały się wspólnie za nakładanie osnowy na warsztat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-s7mhXE3XwiQ/Tj7q2TiLJ0I/AAAAAAAAAsA/Y34kkT8AwzA/s1600/tkanie4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 216px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-s7mhXE3XwiQ/Tj7q2TiLJ0I/AAAAAAAAAsA/Y34kkT8AwzA/s320/tkanie4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638202002191886146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mistrzynią główną była przez dwa popołudnia pani Nadzia. Szczęśliwa, że może się swoim doświadczeniem i wiedzą z kimś chętnym do nauki podzielić...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-bZiHLxZ0qZ0/Tj7q7Ykl25I/AAAAAAAAAsI/VzLdES2ZmBM/s1600/tkanie3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-bZiHLxZ0qZ0/Tj7q7Ykl25I/AAAAAAAAAsI/VzLdES2ZmBM/s320/tkanie3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638202089443548050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Warsztat już w pełni uruchomiony rozpoczął pracę. Nie ma jeszcze na nią zbyt wiele czasu, ten przyjdzie pewnie jesienią, zimą, ale chodnik już się plecie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-6991976869452062230?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/6991976869452062230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/nauka-rzemiosa.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6991976869452062230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/6991976869452062230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/nauka-rzemiosa.html' title='Nauka rzemiosła'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/--9fCtBG6wSw/Tj7swHBZBTI/AAAAAAAAAso/Fc5bHtiKqSA/s72-c/tkanie1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7472652000952747131</id><published>2011-08-06T13:02:00.005+02:00</published><updated>2011-08-06T22:16:56.857+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Narodziny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jastrząb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maszyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><title type='text'>Po żniwach</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Ntac1AJT4eA/Tj2hMJZTK6I/AAAAAAAAAr4/96462i5qhfs/s1600/zniwa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Ntac1AJT4eA/Tj2hMJZTK6I/AAAAAAAAAr4/96462i5qhfs/s320/zniwa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637839538590264226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Żniwa pomyślnie, acz nie bez przygód typu wymiana pasów, spawanie pękniętego w trakcie koszenia łańcucha, przykręcanie śruby i przerwy na jedną noc się nie obyło. Kombajnował Big Johnny. Z pomocą syna i Kościka. Jak widać: konsekwentnie wspieramy swoich z wioski w każdej możliwej sprawie. &lt;br /&gt;Zbiory marne. Mniej, niż jedna tona. Ziarno dobre, twarde, zdrowe i duże. Tylko mało.&lt;br /&gt;Ruja: Luba, Mała Kazia, Misia i Zosia.&lt;br /&gt;Po cieczce Koli przyszła cieczka Miłej. Wizyty okolicznych psów trwają notorycznie. &lt;br /&gt;Jastrząb zabił i częściowo zjadł białego kurczaka, leghorna. Zostały cztery.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7472652000952747131?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7472652000952747131/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/zniwa-pomyslnie-acz-nie-bez-przygod.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7472652000952747131'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7472652000952747131'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/zniwa-pomyslnie-acz-nie-bez-przygod.html' title='Po żniwach'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Ntac1AJT4eA/Tj2hMJZTK6I/AAAAAAAAAr4/96462i5qhfs/s72-c/zniwa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-5306739394483464367</id><published>2011-08-04T10:23:00.002+02:00</published><updated>2011-08-04T17:39:16.104+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><title type='text'>Spotkania bliskiego i dalekiego stopnia</title><content type='html'>Trwają spotkania z ludźmi (Miastowymi) przypływającymi parami właściwie codziennie. Rozmowy, ich ciekawość. Wynika z tego, że obecne pokolenie Mieszczan w większości zatraciło już związki rodzinne ze wsią i jest to dla nich terra incognita. Chcą ją poznać, czy raczej roz-poznać na nowo, jakimś takim wewnętrznym pędem instynktu samozachowawczego. U niektórych motywem jest uświadomiony lęk przed dalszym biegiem spraw i życia w Mieście, u innych - sentyment, moda, niezobowiązujący pomysł. Niektórzy dziwią się, jak można było mieszkać w Warszawie i wybrać tak zapadły kąt do życia i prosperowania. Dopytują się o współżycie z autochtonami, jakby ci byli dzikusami z buszu, których trzeba oswajać przy pomocy zapałek i świecidełek. Są też tacy, którzy postanowili przenieść się i już są na skraju podjęcia wiążącej decyzji. Mają pewne pojęcie o życiu wiejskim, bo już go nawet doświadczają, ale w ich wypadku są kruczki typu: wegetarianizm, a chęć hodowania kur. Ekowioska jawi się rajem na ziemi, bo wegetariańskie dzieci nie będą kosmitami w gromadzie podobnych sobie rodzin. Są też zwykli turyści penetrujący Podlasie jak zadziwiającą i wciąż żywą Krainę Przodków (tu dowiedziałam się, że Podlasie jest o wiele ciekawsze od np. Roztocza).&lt;br /&gt;I ciągle to samo. Skrępowane spojrzenie rzucane na kupę gnoju, czekającego na rozrzucenie jesienne na polu, ostrożne stąpanie po obejściu, aby nie wdepnąć w śliskości zostawiane przez ptaki (albo na odwrót: brak owej z powodu nieświadomości tej możliwości), umęczenie muchami, osami i komarami, zadziwienia z powodu bliskości zwierząt i ich wścibskiej wszędobylności.&lt;br /&gt;Uczę się już nie dziwić. Że można być aż z tak daleka, tak innym, tak sterylnie oddzielonym od świata przyrody. I ludzi Wsi.&lt;br /&gt;Spis ważniejszych wydarzeń ostatnich:&lt;br /&gt;- uruchomiłyśmy warsztat tkacki na poddaszu. W wolnej chwili puszczę reportaż z tego epokowego wydarzenia, uwiecznionego nawet na filmie.&lt;br /&gt;- w Czeremsze odbyły się w zeszłą niedzielę ukraińskie Dżereła, trzeba było zajrzeć i było miło, mimo deszczu.&lt;br /&gt;- wczoraj byłyśmy na koncercie Czeremszyny w Policznej w ramach festiwalu teatralnego "Wertep". Odbył się w niewielkiej sali wiejskiej świetlicy z kiepską akustyką, ale zespół świetnie złapał kontakt z miejscowo-turystyczną publicznością i bisował kilkakrotnie.&lt;br /&gt;- odbywa się kozia ruja, po Dziuni - Kazia i Białaski.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-5306739394483464367?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/5306739394483464367/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/spotkania-bliskiego-i-dalekiego-stopnia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5306739394483464367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5306739394483464367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/spotkania-bliskiego-i-dalekiego-stopnia.html' title='Spotkania bliskiego i dalekiego stopnia'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-4466469102550542786</id><published>2011-08-01T21:37:00.013+02:00</published><updated>2011-08-03T10:32:28.671+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pionierstwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><title type='text'>Lepienie z gliny</title><content type='html'>Zajrzyjcie na warsztaty lepienia z gliny, które odbyły się w czeremszańskim GOK-u pod okiem Jurka z Lipowej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-jyu7_GswXx0/TjcA45I-UnI/AAAAAAAAArg/DaW_U190K0Q/s1600/glina7.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-jyu7_GswXx0/TjcA45I-UnI/AAAAAAAAArg/DaW_U190K0Q/s320/glina7.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635974436088599154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-c8xJ_aXqV9Y/TjcAly5h68I/AAAAAAAAAq4/A6S2Mi-8KRM/s1600/glina2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 239px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-c8xJ_aXqV9Y/TjcAly5h68I/AAAAAAAAAq4/A6S2Mi-8KRM/s320/glina2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635974107995696066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-1gFtjlSatEo/TjcAgaTV6qI/AAAAAAAAAqw/gzJ9FuEYv-8/s1600/glina1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-1gFtjlSatEo/TjcAgaTV6qI/AAAAAAAAAqw/gzJ9FuEYv-8/s320/glina1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635974015493728930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ania przyniosła z nich własnoręcznie ulepioną i wypaloną w gazowym przenośnym piecu (nowym nabytkiem domu kultury ma być piec elektryczny) miseczkę oraz trochę ozdobnych guzików-medalików. O, właśnie takich:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-PjDV3xLaaJw/TjcAqdBhOlI/AAAAAAAAArA/IN7dRVj2-_c/s1600/glina3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-PjDV3xLaaJw/TjcAqdBhOlI/AAAAAAAAArA/IN7dRVj2-_c/s320/glina3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635974188022970962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Piec gorzał prawdziwym ogniem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-vtSjkjIuWgE/TjcA8VvaLEI/AAAAAAAAAro/HlXdoDIXkUg/s1600/glina8.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-vtSjkjIuWgE/TjcA8VvaLEI/AAAAAAAAAro/HlXdoDIXkUg/s320/glina8.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635974495305608258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-NByKTlVBFyQ/TjcA1qSWImI/AAAAAAAAArY/Z-abdiLIIXI/s1600/glina6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-NByKTlVBFyQ/TjcA1qSWImI/AAAAAAAAArY/Z-abdiLIIXI/s320/glina6.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635974380561769058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-yL62iLZqAb0/TjcAx77yFDI/AAAAAAAAArQ/TKU_vVf2mbA/s1600/glina5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 229px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-yL62iLZqAb0/TjcAx77yFDI/AAAAAAAAArQ/TKU_vVf2mbA/s320/glina5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635974316579492914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A oto inne gliniane cuda, autorstwa samego mistrza, z niego wyjęte:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Hy9aYs8TTBg/TjcAujaK6OI/AAAAAAAAArI/f0GRIa_b7LE/s1600/glina4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 227px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Hy9aYs8TTBg/TjcAujaK6OI/AAAAAAAAArI/f0GRIa_b7LE/s320/glina4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635974258456455394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-gkeAN0tNb78/TjcBAGGhe8I/AAAAAAAAArw/5CN2EtkfI2M/s1600/glina10.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-gkeAN0tNb78/TjcBAGGhe8I/AAAAAAAAArw/5CN2EtkfI2M/s320/glina10.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635974559827065794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-4466469102550542786?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/4466469102550542786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/zajrzyjcie-na-warsztaty-lepienia-z.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4466469102550542786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4466469102550542786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/08/zajrzyjcie-na-warsztaty-lepienia-z.html' title='Lepienie z gliny'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-jyu7_GswXx0/TjcA45I-UnI/AAAAAAAAArg/DaW_U190K0Q/s72-c/glina7.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-4612603507104050469</id><published>2011-07-30T11:18:00.001+02:00</published><updated>2011-07-30T16:35:43.435+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gęsi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><title type='text'>Kalendarzyk</title><content type='html'>Czas po-festiwalowy wycisza się bardzo powoli i zdarzenia zanikają stopniowo. Opiszemy je następnym razem. Zresztą są jeszcze takie, które nadchodzą, więc na ogólne wnioski za wcześnie. Teraz zanotuję jedynie:&lt;br /&gt;Gusia cudownie ozdrowiała wtedy, gdy już szykowałyśmy się na posłanie jej litościwie do nieba. Okazało się, że miała wybitą (a nie złamaną, jak się obawiałam) kość udową. I pomógł jej samodzielny odważny skok z wysokiego progu obory do wnętrza, upadła na dziób, po czym... zaczęła chodzić normalnie. Teraz wypierza się, czyli gubi główne pióra, stąd jest jeszcze nieco wycofana i milcząca, ale z dnia na dzień robi się bardziej kontaktowa, jak dawniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kicia przychodzi codziennie na śniadanie, rzadziej na kolację. Wypatrzyłyśmy ją śmigającą do lasu w dzień aż za skrzyżowaniem dróg. Czasem śpi pod dachem przy oborze, ukryta w stosie składowanych tam klamotów budowlanych. Nie wygląda na to, aby chciała dać się bardziej oswoić. Nie dopuszcza kocurów do bliższej znajomości. Dowiedziałam się, że jakiś czas pomieszkiwała w obejściu sąsiadów, dokarmiali ją nawet, ale z jakiegoś powodu przywędrowała do nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogoda, mimo, że u nas pada mniej, niż nawet w całej gminie, nie sprzyja żniwom. Żyto zmokłe nie ma jak wyschnąć stosownie dla kombajnu. Znajomi kombajniści, jak widzę, głównie zalewają robaka, bo co robić innego, gdy siąpi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym zaczęła się ruja. Od Dziuni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-4612603507104050469?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/4612603507104050469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/kalendarzyk.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4612603507104050469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4612603507104050469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/kalendarzyk.html' title='Kalendarzyk'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-2150167058148725168</id><published>2011-07-26T09:31:00.017+02:00</published><updated>2011-07-27T20:31:06.996+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Folklor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Magia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Urzędy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><title type='text'>Klimatycznie</title><content type='html'>Dziś pierwszy dzień uspokojenia, można powiedzieć ciszy po wielkim wietrze. Zawsze tak jest, co roku, po festiwalu. Najpierw narastające stopniowo przez miesiąc napięcie i lęk, czy wszystko się uda, czy zdążymy z robotą i organizacyjnie, potem zawirowanie towarzyskie już w trakcie festiwalu, zatem nowe bodźce zewsząd, razem z tym artystyczne doznania muzyczne i wielokulturowe, no, i teraz - po wyjeździe sprzątanie, powrót do codzienności.&lt;br /&gt;Głowa 6 na 9 (jak mawiała moja ciotka) cały czas. Zdecydowanie nie mam podzielnej uwagi i w rozgardiaszu wydarzeń zaczynam zachowywać się chaotycznie i zapominam podstaw. &lt;br /&gt;No, ale od początku...&lt;br /&gt;Zdążyłyśmy z zamówieniem, w ostatnim dniu. W przedzień przyjechali nasi jedyni goście, stara znajoma Monia i Piotr z Łodzi, którzy rozbili się namiotem w sadzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-LTp03K6W3iQ/TjBCT1RGxwI/AAAAAAAAAqA/GXGj3Zu1r7Y/s1600/namiot.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-LTp03K6W3iQ/TjBCT1RGxwI/AAAAAAAAAqA/GXGj3Zu1r7Y/s320/namiot.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5634076042324264706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Innym chętnym musiałam odmówić, gdyż nie byłyśmy w stanie przygotować pokoju ani łóżka, nie starczyło czasu. &lt;br /&gt;Biesiada powitalna musiała się odbyć, oczywiście. Po której następnego dnia dochodziłam do siebie do końca dnia i już żadnych używek nie trzeba było nawet w trakcie koncertu, żeby odlatywać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-AUkrRm0p0gg/TjBCd863kOI/AAAAAAAAAqQ/a6lXs0kWDes/s1600/taras.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-AUkrRm0p0gg/TjBCd863kOI/AAAAAAAAAqQ/a6lXs0kWDes/s320/taras.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5634076216177168610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oto nasz taras nocą psychodelicznie... (Ach, te nalewki!)...&lt;br /&gt;Koncerty trwały przez trzy wieczory, w piątek, sobotę i niedzielę. I nabierały rozpędu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-FT94VpGafJQ/TjBBsN-UV1I/AAAAAAAAApY/DXXppq5rQN8/s1600/dzieci.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-FT94VpGafJQ/TjBBsN-UV1I/AAAAAAAAApY/DXXppq5rQN8/s320/dzieci.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5634075361761580882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy wieczór był jeszcze w miarę ciepły i obyło się bez burzy, choć całe popołudnie grzmiało gdzieś za horyzontem od czasu do czasu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na moich Łodziakach, lubujących się w Lizie Gerard i Death Can Dance zrobił wrażenie rosyjski zespół z Sankt Petersburga pod nazwą "Hvarna", śpiewający po grecku i rosyjsku średniowieczne pieśni, głosem rudowłosej solistki przebranej w długą suknię i robiącej upozowane teatralne gesty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-VtHwezuBems/TjBB-rWy0ZI/AAAAAAAAApo/j1Fdde11W2E/s1600/hvarna.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-VtHwezuBems/TjBB-rWy0ZI/AAAAAAAAApo/j1Fdde11W2E/s320/hvarna.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5634075678886515090" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;Na koniec wystąpiła estońska grupa z temperamentnym Ukraińcem na czele "Sviata vatra". Rusłan wskoczył między tłum i urządził taniec w kręgu, co wszystkich silnie zjednoczyło, jak to zawsze stare tańce korowodowe mają na celu. A sam robił za ognisko po środku, bardzo żywiołowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę upiekłam ostatnie udo koźlęce i podałam suty obiad, który na naszych gościach, stosujących już niestety różne diety i sztuczki, aby uniknąć kłopotów gastrycznych w Mieście, zrobił wielkie wrażenie. Na to, aby zdietetyzowany i zalergizowany Mieszczuch otworzył się na jedzenie i picie wszystkiego potrzeba trochę czasu, ale gdy już się stanie, budzi się w nim zwyczajne człowieczeństwo i chęć zajadania wszystkiego, bo dobre, pożywne i żadnych sensacji po niczym NIE MA. Nawet po zsiadłym mleku! Ba, nawet po ŚWIEŻYM MLEKU, jeszcze ciepłym z udoju!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żałuję, że nie starczyło nam czasu, aby zaczynić i upiec chleb, kupić masło na wiosce, byłoby wtedy wsio na full.&lt;br /&gt;Piotr zbierał grzyby i i sam je przyrządzał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Moni odezwał się tygrysi apetyt i na koncertach jeszcze podjadała serwowane tam smakołyki (tj. mięso i kiełbasa z grilla). Była też możliwość popicia ich śliwowicą, czereśniówką, calvados lub winem produkcji pewnego zaprzyjaźnionego Słowaka, który przyjechał ze swoim towarem do Czeremchy już drugi raz. (Swoją drogą to właśnie przykład polskiego absurdu, Czesi i Słowacy mogą sprzedawać swój alkohol, my nie!)...&lt;br /&gt;Był też browar serwujący piwo Żubr oraz chłopcy ze stolicy sprzedający gorącą herbatę. Niestety dla większości miejscowych - bez cukru (bo cukier zabija smak, jak nam sprzedający wyjaśnił z wielce po-ważną miną), co na pewno znacznie zmniejszyło im zarobek. A chciałoby się, żeby u nas na wschodzie w zimny wieczór (w sobotę ogromnie się ochłodziło, temperatura spadła poniżej 10 stopni) móc napić się gorącej czarnej posłodzonej herbaty z samowara, wzorem Dostojewskiego oczywiście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To wszystko sprawiło, że publiczność, już o wiele liczniejsza w sobotni wieczór, mimo zimna bawiła się świetnie, zataczając kręgi i odloty.&lt;br /&gt;Kwartet Jorgi zagrał do wyświetlanego na ekranie obok sceny słowackiego niemego filmu z 1929 roku "Janosik" muzykę ilustracyjną i malowniczą, pełną góralskiej werwy.&lt;br /&gt;Czekałam na białoruską "Trojcę" i nie zawiodłam się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/--abWRswUsn0/TjBCh-TTHhI/AAAAAAAAAqY/mvajkQO6VEU/s1600/troica.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/--abWRswUsn0/TjBCh-TTHhI/AAAAAAAAAqY/mvajkQO6VEU/s320/troica.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5634076285267549714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Solista Iwan, z siwą brodą, w długiej szacie, siedzący po środku, okazał się starym ruskim guślarzem z głębi puszczy, snującym dawne baje i opowieści niezwykłym głosem obejmującym skale od najniższej do najwyższej i uderzającym czasem w lekkie kamłanie. Przepięknie obudził pradawny tajemniczy klimat słowiańskiego ludu, który niechybnie znał i odtwarzał w swych "Balladach i Romansach" Adam Mickiewicz, wyfantazjowywał Słowacki, wspominał Miłosz... Było też dużo sztucznej mgły, jak to przy wschodnich zespołach, zwłaszcza białoruskich często bywa, lubują się tam w dawaniu czadu w ten sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedzielę zrobiło się cieplej. Goście pomogli nam przygotować się do występu na konkursie kulinarnym miejscowych potraw, smarowali kanapki masłem, pakowali nas do samochodu. Zdążyłyśmy nie na czas, ale udało się jeszcze znaleźć pół metra stołu dla siebie pośród wystawiających swoje produkcje gospodyń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-9nOjZaCHkoc/TjBCLGh8e-I/AAAAAAAAAp4/DaZe2LPR_Pg/s1600/kiermasz.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 230px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-9nOjZaCHkoc/TjBCLGh8e-I/AAAAAAAAAp4/DaZe2LPR_Pg/s320/kiermasz.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5634075892339473378" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;Zaczęło padać, ludzi przyszło niewiele, impreza była nieco za wcześnie, w porze obiadowej. No, ale Szanowna Komisja wyróżniła twarożek kozi autorstwa skromnej autorki niniejszego bloga, pośród innych produktów i wezwała ją do gratulacji na scenie. Gdzie z rąk pana Wójta otrzymała upominek, wraz z paniami serwującymi owocowe potrawki, chleb ze smalcem, szarlotki, babkę ziemniaczaną. Zwyciężyła pani od wyrobów wędliniarskich, kiełbasy, boczków i szynki.&lt;br /&gt;Wieczorem zaś przeszła burza wraz z ulewą, którą przeczekaliśmy w domu, omijając występ pierwszego zespołu na ostatnim koncercie. Kiedy przyjechaliśmy już tylko lekko siąpiło, a przed sceną znajdowała się rozległa kałuża wody.&lt;br /&gt;- Łoj, będzie Woodstock - orzekłam i rzeczywiście, zaraz się zaczął.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-nOw2PUR-JsE/TjBCvD4HZRI/AAAAAAAAAqo/PGa7bmyqr-Y/s1600/woodstock.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 233px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-nOw2PUR-JsE/TjBCvD4HZRI/AAAAAAAAAqo/PGa7bmyqr-Y/s320/woodstock.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5634076510102447378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-15BgdSZR0lg/TjBCZEt-pBI/AAAAAAAAAqI/87dhdI6iXzI/s1600/nogi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 242px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-15BgdSZR0lg/TjBCZEt-pBI/AAAAAAAAAqI/87dhdI6iXzI/s320/nogi.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5634076132371244050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wystąpili gospodarze imprezy, czyli zespół Czeremszyna, którego dawno nie słuchałam w tak świetnej formie. Być może wpływ na energetykę występu miało też żywsze tempo, w jakim zagrali, aby zmieścić w zaplanowanym czasie jeszcze występ gwiazdy wieczoru, zespół WW.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-ifMiWjNNkm0/TjBCqAk0-zI/AAAAAAAAAqg/bq8PnLyWCSM/s1600/voovoo.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ifMiWjNNkm0/TjBCqAk0-zI/AAAAAAAAAqg/bq8PnLyWCSM/s320/voovoo.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5634076423316896562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Żałuję,że z tego powodu nie bisowali, jak co roku, gdyż zazwyczaj występowali jako ostatni i nie mieli żadnego limitu.&lt;br /&gt;Przeszły mi przez serce różne skojarzenia, polsko-wschodnie, o źródle bijącym ciągle, tutaj i zawsze, i może nawet jakby ciut żywiej ostatnio...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj nasi goście zwinęli namiot i odjechali. Ania uczestniczy w codziennych warsztatach ceramicznych urządzonych w GOK-u i lepi naczynie do wypieku chleba i miseczkę, pod fachowym okiem Jurka z Lipowej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-k1tjH02aE6s/TjBBzwRU0qI/AAAAAAAAApg/fuQcjPndq6I/s1600/glina.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-k1tjH02aE6s/TjBBzwRU0qI/AAAAAAAAApg/fuQcjPndq6I/s320/glina.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5634075491227194018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A ja zbieram myśli i siebie do kupy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* [Dziękuję Piotrowi i Monice, autorom zamieszczonych tu zdjęć za pozwolenie ich upublicznienia]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-2150167058148725168?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/2150167058148725168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/klimatycznie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2150167058148725168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2150167058148725168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/klimatycznie.html' title='Klimatycznie'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-LTp03K6W3iQ/TjBCT1RGxwI/AAAAAAAAAqA/GXGj3Zu1r7Y/s72-c/namiot.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-5323748925275607573</id><published>2011-07-18T09:34:00.007+02:00</published><updated>2011-07-18T17:22:22.608+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gęsi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><title type='text'>Obserwacje czyli smutek i smuteczek</title><content type='html'>No, cóż, fala burzowa, która przeraziła środkową Polskę przyszła już do nas w stanie agonalnym i wbrew ostrzegawczym prognozom meteo - klapła w dniu, gdy miały być srogie wiatry i gradobicia oraz burze z piorunami. Nic takiego się nie wydarzyło i pogoda wyklarowała się aż do upalnej i suchej.&lt;br /&gt;Z powodu pracy, pracy, pracy, którą uprawiamy świątek piątek od świtu do nocy, miewam tylko króciutkie momenty zastanowienia. &lt;br /&gt;Kicia przylgnęła do zagrody, choć przez dwa dni prawie nie wychodziła z jakiejś swojej kryjówki i nie odpowiadała miauczeniem na wołanie, aż sobie pomyślałam, że wywędrowała dalej. Jednak znów jest i woła jeść dwa-trzy razy dziennie. Niestety, obserwuję u niej smutne objawy. Prawdopodobnie była bita. Nie z-bita, czyli uderzona raz, lecz systematycznie i okrutnie odganiana od jedzenia. Kiedy Kicia zobaczyła mnie z kijem pasterskim w ręku cała się skuliła i schowała za miseczką, łypiąc na mnie przestraszonymi oczami, jak niewinnie uderzone dziecko. &lt;br /&gt;Poza tym cierpi na dziwną dolegliwość. Zawsze po jedzeniu kilka razy krzyczy z bólu. Czasem krzyczy tak bez jedzenia. Kombinuję, że może jest potłuczona i obita, stąd ten objaw. Nie wpływa to na brak apetytu, choć staram się jej dawać mniejsze porcje od chwili, gdy to zauważyłam.&lt;br /&gt;Dzisiaj wybiegła na moje spotkanie rano prawie pod dom i nawet Jasia niezbyt się przestraszyła, kładąc się przed nim brzuszkiem do góry, takim psim sposobem. Domagała się śniadania, miłe. Nadstawia grzbiet i głowę pod głaskanie, a wzięta na ręce przytula się mocno. &lt;br /&gt;Są więc postępy, choć ten tajemniczy ból mnie smuci. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gusia wciąż kuleje. Ale po dwóch dniach depresji, czyli smutnego zamilnięcia i odsuwania się na obrzeża zagrody zaczyna mieć apetyt i nawet pokwakuje czasem pod dziobem, więc może wróci jej forma. Brakuje mi jej aktywności na podwórzu i wtrącalskich wrzasków (zwłaszcza podczas rozmów komórkowych, hehe).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-5323748925275607573?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/5323748925275607573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/obserwacje-i-prognozy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5323748925275607573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/5323748925275607573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/obserwacje-i-prognozy.html' title='Obserwacje czyli smutek i smuteczek'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7195389116436209357</id><published>2011-07-14T21:29:00.004+02:00</published><updated>2011-07-16T11:37:45.491+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jastrząb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><title type='text'>Parno i lotnie</title><content type='html'>Duszny skwar zakończył się niewielką burzą z jednym, pierwszym tego roku piorunem. Która niewiele ulgi przyniosła, bo parno zrobiło się wkrótce znowu. Kościk jechał do miasteczka cały mokry.&lt;br /&gt;- Myłeś się, zmokłeś na deszczu?&lt;br /&gt;- Nie. Ja się tak pocę, gdy gorąco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ciągu dnia moje kury przeżyły dwa naloty z powietrza, srebrzystoszarego myszołowa (krogulca, jak ustaliłam w komentarzach nieco później). Skończyło się na strachu i wielkim krzyku koguta i kwoki. Kurczaki ukryły się natychmiast pośród gałęzi jabłoniowych zalegających podwórze. To jeszcze jeden dowód na to, że poprzednie ofiary wpadły w zęby psa. Bo znikały cichutko, zawsze po wizycie Ufa. Dziś drapieżny ptak mimo szarży na środku podwórza nic nie wskórał, za to spowodował długotrwały alarm i hałas na pół wsi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7195389116436209357?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7195389116436209357/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/parno-i-lotnie.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7195389116436209357'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7195389116436209357'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/parno-i-lotnie.html' title='Parno i lotnie'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-2296519000256432180</id><published>2011-07-13T20:13:00.002+02:00</published><updated>2011-07-13T21:10:11.683+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gęsi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Owady'/><title type='text'>Powypadkowe refleksje</title><content type='html'>Po wędrówce po okolicznej Kniei, w plastikowych sandałach ogrodowych i luźnych spodniach, znalazłam na sobie na drugi dzień trzy kleszcze, już wgryzające się w skórę. I to pomimo wzięcia prysznica natychmiast po szczęśliwym powrocie z kozami do domu. Niestety, już mi wyobraźni nie starczyło i rano ubrałam te same ciuchy, i to w nich siedziały i czyhały potwory. Nauczka na przyszłość. &lt;br /&gt;Teraz staram się nie drapać swędzących i zaczerwienionych śladów po ukąszeniu. Potrwa to kilka dni, jak wiem z doświadczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-f5k2XPJcLuI/Th3soVwpp2I/AAAAAAAAApQ/tLXha_dW8v8/s1600/zielone.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 233px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-f5k2XPJcLuI/Th3soVwpp2I/AAAAAAAAApQ/tLXha_dW8v8/s320/zielone.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5628915287063111522" /&gt;&lt;/a&gt;Od czasów uwiązania Ufa przy budzie nie zginął żaden kurczak ani kura. Jednym słowem winowajcą jest ten pies. Dziecię przygarniętej niegdyś dzikiej suki przybłędy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast nasza Kicia Przybłęda wciąż okupuje daszek drewutni, samą drewutnię i strych śpichrza, dokąd ma specjalnie zrobione dla kotów wejście. Pokazał je Łacio. Ale mimo tej przysługi ten nasz wiejski przystojniaczek, Pan Wąsik Wąsikiewicz nadal nie może zdobyć względów przestraszonej i dzikiej dziewczyny. Warczy i fuka na oba kocury, ledwie zwrócą na nią oko, a co dopiero jakiś gest zbliżenia chcą uczynić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/--U4zVLaCXk0/Th3siwmu-dI/AAAAAAAAApI/udETQVI3CjU/s1600/kot2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/--U4zVLaCXk0/Th3siwmu-dI/AAAAAAAAApI/udETQVI3CjU/s320/kot2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5628915191190059474" /&gt;&lt;/a&gt;Ciągle się zastanawiamy jaka jest jej przeszłość. Bo zna ludzi, łasi się, kilka razy wbiegła na taras i na ganek, jakby chcąc wejść do domu, załatwia się w piasku albo na kupie żwiru pobudowlanego, chowa się pod samochodem zamiast od niego uciekać. Ale na przykład nie umie jeść suchej kociej karmy. Próbuje łykać bez gryzienia, dławi się i ślini, rzucając się na miseczkę tak, jakby ta chciała jej uciec z zawartością. Karmię ją zatem kluseczkami mieszanymi z miękką karmą kocią, albo resztkami z obiadu, jakieś ziemniaki czy kasza z sosem i skwarkami. Czeka na jedzenie o stałych porach i miauczy z daleka, żeby o sobie przypomnieć. Dostaje zatem sute śniadanie i obiad oraz dwa razy ciepłe świeże mleko prosto z udoju. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-_Xa-XwKY9GU/Th3sb0-y4wI/AAAAAAAAApA/fv4qTQS9ZcY/s1600/kot.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 218px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-_Xa-XwKY9GU/Th3sb0-y4wI/AAAAAAAAApA/fv4qTQS9ZcY/s320/kot.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5628915072105636610" /&gt;&lt;/a&gt;Zaczęła już wylizywać sobie i czyścić sierść, co jest oznaką uspokajania się. Wysiaduje przy drzwiach naszej sitodrukarni w całkiem niewygodnej pozycji na słupku. Ale, niestety proces integracji z psami i kotami stoi w miejscu i nie mam pojęcia jak się sprawa potoczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, i kolejny wypadek. Gusia została poturbowana przez agresywnego koguta. Dogonił ją, bo się potknęła biegnąc (do tej pory szczęśliwie zawsze umykała dzięki pomocy skrzydeł), potargał za pióra, pełno pierza na podwórku się wala, a Gusia kuleje. Ma apetyt, wykąpała się i uczesała dziobem potargane pióra, ale do koziarni na noc wniosłam ją na rękach... Jest pod obserwacją.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-2296519000256432180?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/2296519000256432180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/powypadkowe-refleksje.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2296519000256432180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2296519000256432180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/powypadkowe-refleksje.html' title='Powypadkowe refleksje'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-f5k2XPJcLuI/Th3soVwpp2I/AAAAAAAAApQ/tLXha_dW8v8/s72-c/zielone.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-55742141165790333</id><published>2011-07-11T21:23:00.004+02:00</published><updated>2011-07-11T22:10:00.433+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Magia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='I-Ching'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><title type='text'>Gdzie są kozy?</title><content type='html'>Zginęły. Nagle, pośród zapracowanego dnia. Wsiąkły, zdematerializowały się. Były, i... się zmyły. &lt;br /&gt;- Poczekajmy, pewnie buszują gdzieś blisko, jak wczoraj i przedwczoraj i przyjdą same o swojej porze - stwierdziłam.&lt;br /&gt;Ale przeszła godzina 16 i co gorsza 17, która jest dla nich godziną powrotu do boksów i oczekiwania na dojenie, i kóz nie było.&lt;br /&gt;Zaniepokojone porzuciłyśmy swoje pilne czynności i ruszyłyśmy na poszukiwania. Ania jedną drogą, ja drugą. Wołając co chwila.&lt;br /&gt;Las odpowiadał nieruchomą zieloną ciszą.&lt;br /&gt;Ania wsiadła w końcu za kierownicę, przejechała się do sąsiedniej wsi, jadąc wolniutko i patrząc czujnie w obie strony, tu las i tam las, dając po klaksonie i wypatrując naszych zgub. Ja wędrowałam pieszo. Wołając. &lt;br /&gt;I nic.&lt;br /&gt;Strach narastał. Czas mijał. I oznaczało to tylko jedno. Stado się zgubiło. A jeśli się zgubiło i do domu nie wraca to znaczy, że zaginęło w lasach okolicznych i może być teraz w dowolnym miejscu, którego nie da się spenetrować tak łatwo ani samochodem, ani rowerem, ani pieszo. Do zmroku. &lt;br /&gt;A co potem, jeśli się nie znajdą?&lt;br /&gt;Czeka je noc w lesie, może zdarzyć się spotkanie z dzikim psem i atak, pogryzienie, zagryzienie, ucieczka, kolejne błąkanie się kilometrami.&lt;br /&gt;Przypomniały nam się historie zasłyszane na wsi. Jednym krowa poszła sobie z pastwiska i zawędrowała aż pod białoruską granicę (no, jakieś 6 kilometrów w prostej linii), właściciel jeździł po okolicy rowerem i w końcu ją "naszedł" boskim zrządzeniem i nie trzeba było paszportu używać, żeby krowinę do obory sprowadzić.&lt;br /&gt;Innemu cielna krowa zaszła w głąb lasu tak skrycie, że ją na drugi dzień dopiero znaleźli, już wycieloną, w krzakach leśnych, późną jesienią, gdy przymrozki łapały nad ranem, i do tego jeszcze wstawać nie chciała i był spory problem. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.&lt;br /&gt;- No, to teraz na nas popadła nauka - stwierdziłam.&lt;br /&gt;Ponieważ kończyło się paliwo w baku, Ania pojechała zatankować, aby móc pojeździć drogami okolicznymi, gdzie się da. Ja zamknęłam kury w kurniku i usiadłam cała w niepokoju do zapytowywania Księgi I-Cing, co to dalej będzie. &lt;br /&gt;Wyszło, że kozy są zagubione i nie wiedzą jak wrócić i że trzeba im pomóc, ale że wrócą szczęśliwie. Wyszło też, że będziemy szukać daleko tego, co okaże się blisko. I dwa kierunki okażą się błędne, na rzecz trzeciego.&lt;br /&gt;Wyszłam na dwór, zamknęłam dom na klucz i chwilę podumałam za chatą. Znalazłam różdżkę, narysowałam na drodze wszystkie kierunki świata i zaczęłam szukać różdżką. Pokazała wyraźnie pewną stronę, konsekwentną do kierunku, w którym zaginęły (na ugorze). Kiedy to robiłam przypomniało mi się, że... wczoraj, nudząc się przy pasieniu kóz, narysowałam na piasku znaki strzałek wiodących we wszystkie strony świata, zawarte w kole. &lt;br /&gt;- Kurczę, to przecież oznacza zabłąkanie i poszukiwanie zguby w świecie. Trzeba to odwrócić.&lt;br /&gt;Na tym samym miejscu narysowałam zatem odwrotne znaki, strzałki wiodące ku środkowi, od świata do domu. I ruszyłam drogą wzdłuż naszego ugoru, gdzie widziane były ostatnio, aby sprawdzić różne możliwości ich zabłąkania. &lt;br /&gt;Droga powiodła mnie dalej, niż zazwyczaj. Weszłam w las, prowadzona przez psy. Wołając kozy rytmicznie znajomym im zawołaniem. Droga leśna zaprowadziła mnie w głąb chłopskich lasów, których jeszcze dotąd nie zwiedziłam. I zachwyciłam się. &lt;br /&gt;Po co jeździć do Puszczy, jak puszcza jest tuż obok! &lt;br /&gt;Zwalone przez wiatr drzewa, butwiejące spokojnie niczym w państwowych rezerwatach, obłamane od śniegu konary, trawa po pas porastająca drogę... niegdysiejszą, wiodącą na skróty do sąsiedniej wioski. Do tej samej, do której niedawno tak długo wędrowałam drogą oficjalną. &lt;br /&gt;Wiodły mnie psy, ale nie wykazywały żadnych oznak bliskości kóz, poza tym droga była nieużywana przez dłuższy czas, o czym świadczyły pajęczyny i nietknięta trawa, zatem zdecydowałam się zawrócić i pójść jeszcze tam, gdzie pokazała mi różdżka.&lt;br /&gt;Ledwie przeszłam przez sołtysową łąkę za naszym polem, cały czas wołając jednym tonem: "Kozy, Kozy!", nagle zza krzaków odpowiedziało mi znajome beczenie. Jeszcze raz, i jeszcze raz. Odpowiadały. &lt;br /&gt;Uuuuufffff!&lt;br /&gt;Zadzwoniłam zaraz do Ani, że są, żeby już nie jeździła.&lt;br /&gt;I naszłam je na łące pani Wiery, tuż za jej ogrodem. Bardzo blisko naszego sadu. Stado tkwiło tam dawno, pasło się długo i czekało z widocznym już niepokojem na nas. Bo samo nie potrafiło znaleźć drogi do domu. Trawa na owej drodze koło sadu wyrosła na wysokość pasa, koza wyżej nie sięga wzrokiem...&lt;br /&gt;Uch, dzięki Bogu, czary działają, moce istnieją, Matka Przyroda czuwa. I nauki zdobywamy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-55742141165790333?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/55742141165790333/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/gdzie-sa-kozy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/55742141165790333'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/55742141165790333'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/gdzie-sa-kozy.html' title='Gdzie są kozy?'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-4190975298064048018</id><published>2011-07-11T09:55:00.000+02:00</published><updated>2011-07-11T10:23:32.866+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Woda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Magia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gleba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><title type='text'>Trochę o znakach niebieskich</title><content type='html'>No, i po kolejnym parnym dniu pomruki burzowe kazały nam się pospieszyć z wieczornym obrządkiem. Na pomrukach się skończyło, ale ulewa była znowu spora. Jak do tej pory - odpukać - nie mieliśmy w tym roku prawdziwej burzy, z piorunami. Głównie pomruki, raz czy dwa trochę błyskawic, i tyle. I napięcie przedburzowe, ogromne. Łoj, tak. Jak się jest kobietą, to się coś o tym wie... Zresztą zwierzęta też je mają, niezależnie od płci. Koguty dostają seksualnego amoku, kurczęta szarpią się za główki, kozy tłuką się na rogi, aż huczy.&lt;br /&gt;Z moich rodzinnych stron w centralnej Polsce doniesiono mi, że podczas jednej burzy piorun trafił w drzewo obok wieży strażackiej, a w ciągu następnej w drugie, które rosło obok. Oba zwalone, trzeba było ścinać. Takie "trafy" mają zawsze w sobie coś ze znaku z nieba, umysł ludzki jakoś nie potrafi tego zaliczyć do czystych przypadków. I szuka logicznego wyjaśnienia. Którym często jest wróżba, czyli ostrzeżenie. Pamiętam, jak w tej samej mojej miejscowości piorun trafił w gniazdo bocianie i zabił całą bocianią rodzinę. Wszyscy w gminie to przeżywali. No, bo jak to? I patrzyli potem, czy aby w tym domu coś złego się nie dzieje, bo to był zły znak. Albo kiedy trafił w dorodną brzozę, rosnącą przy naszym rodzinnym grobie, jeden jedyny piorun w czasie burzy, która zaraz potem odeszła. Rozwalił sąsiedni grób z żelaznym krzyżem, ale łamiący się konar uszkodził także i płytę u nas. To też był znak. Tego roku zachorowała i zmarła moja Mama.&lt;br /&gt;Z drugiej strony, gdy samo Niebo i Matka Przyroda dają znaki w sprawie indywidualnego losu jakiegoś człowieka, niewielkiej grupki ludzi, to brzmi dumnie. I tylko na wsi może się zdarzyć, gdzie Niebo jakoś czuwa nad każdym osobiście, niezależnie czy to Pan Doktor, Ksiądz, Batiuszka, Wójt, zgarbiona babinka z zapadłej chatki czy bełkoczący trzy po trzy pijaczyna spod sklepu.&lt;br /&gt;Ale o czym to ja? &lt;br /&gt;Trochę porównuję życie tutaj, na wschodzie, z tamtym, w regionie łódzkim. Różni się. I wiem, że ma na to wpływ obecność jeszcze w miarę niezniszczonych wielkich połaci lasów i potężna rzeka Bug. Tutaj, gdy ludzie mówią "susza", to nie wiedzą co mówią, bo nigdy nie widzieli spieczonej ziemi, z której nie daje się wyrwać warzyw, nawet po solidnym podlaniu ani wbić łopaty. Jeśli już, to zaczyna im brakować wody w studniach, albo trawa na pastwiskach nie odrasta i schnie. Poza tym bywają jednak deszcze, deszczyki, rosa, którą przechowuje las. Czuć na co dzień wielką ochronną rolę morza Puszczy Białowieskiej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-4190975298064048018?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/4190975298064048018/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/troche-o-znakach-niebieskich.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4190975298064048018'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/4190975298064048018'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/troche-o-znakach-niebieskich.html' title='Trochę o znakach niebieskich'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-2444045845073702471</id><published>2011-07-09T22:03:00.000+02:00</published><updated>2011-07-09T22:04:46.402+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Magia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><title type='text'>Miejsce cudów</title><content type='html'>Acha, to niby ma być ta upalna pogoda, którą już od tygodnia tiumfalnie ogłaszały prognozy radiowe (innych nie słyszę z braku odbiorników). W nocy dwie potężne ulewy, ranek wilgotny stopniowo się przetarł i zrobiło się parno. Czyli mało tlenu, gorąco, dużo upierdliwych much (tym razem zwyczajnych) i os. Chyba z perwersji wzięłam się za wędzenie serów, odkładane od początku miesiąca na chwilę przejaśnienia. I nawet mi się ta sztuka udała...&lt;br /&gt;Co do Przybłędy, to rano po dojeniu nakarmiłam ją świeżym mlekiem, na które wyszła spod daszka drewutni. Zamieszkała tam w ten deszczowy czas, i dobrze. Poza tym czuje się tam bezpieczna od psów, kur (zwłaszcza agresywnego koguta-taty) i kóz. Przypomina mi to czas nastania u nas Łacia. Bo też odbywał dość długą kwarantannę pod daszkiem drewutni przy chacie na Dąbrowie. Ale dużo lepiej sobie radził z integracją społeczną. Bo to to jest najistotniejszy problem. &lt;br /&gt;Ktoś sobie pomyśli, cóż łatwiejszego, wziąć kota z ulicy do domu i go nauczyć tego i owego... Tutaj w zagrodzie jest wielu jej stałych mieszkańców i wszyscy nowego przybysza muszą poznać, obwąchać, obsikać i zgodzić się na jego codzienną obecność. A on na nich. A to wcale nie jest proste... &lt;br /&gt;Jak na razie Łacio wykazuje się wielką, swoją wrodzoną, męską kurtuazją. To niby chłopski syn, ale ma iście królewskie maniery, naprawdę, wobec wszelkich istot płci żeńskiej, niezależnie od gatunku. Nie jest wobec Nowej nachalny, ale siaduje niedaleko i patrzy na nią, a dzisiaj wręcz poszedł pod daszek drewutni i towarzyszył jej tam całe popołudnie! Już widać, dziewczyna zaklepana. Jasio nawet nie próbuje startować. I trzyma się z dala. Ale też jakiś taki radośniejszy, rozmruczany...&lt;br /&gt;Hm... &lt;br /&gt;Poszłam podumać na moje maleńkie miejsce cudów, czyli grobik Kici. Wraz z Jasiem. O zmierzchu. I spełniło się zaraz wszystko, z czym tam poszłam, i weszłam do domu pod wielkim parasolem kani, którą znalazłam przy drodze przed naszą chatą, niczym znak drogowy wielką... I zjadłyśmy ją na kolację. I Kicia, która znała język telepatyczny i umiała się ze mną kontaktować przez eter myślami, teraz pośredniczy pomiędzy moją logiczną myślą, intencją, a Niebem Przyrody. Jak dawniej. Dzięki Bogu. Cuda istnieją.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-2444045845073702471?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/2444045845073702471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/miejsce-cudow.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2444045845073702471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2444045845073702471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/miejsce-cudow.html' title='Miejsce cudów'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-1025647836298632388</id><published>2011-07-08T20:17:00.004+02:00</published><updated>2011-07-09T10:06:18.773+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jastrząb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pamięć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gęsi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><title type='text'>Awarie i naprawy</title><content type='html'>Poranek znów pod podobnymi gwiazdami. Ania, wchodzi z podwórka, prawie płacząc z bezsilności:&lt;br /&gt;- Karczer mi się popsuł. Nie ma ciśnienia.&lt;br /&gt;Ja na to:&lt;br /&gt;- Zlew się zatkał. Kapie. Podstawiłam garnek...&lt;br /&gt;Oba sprzęty niezbędne w naszej codziennej pracy.&lt;br /&gt;Na szczęście okazało się, że popsuła się wtyczka przejściowa, a myjka jest w porządku. Była w domu druga przejściówka, do innego urządzenia z Wielkiej Brytanii rodem i kłopot dał się rozwiązać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innych awarii: poszłam paść kozy na ugór i kiedy zanurkowały w busz czeremchowy odwiedziłam grobik Kici w brzezince. Leżą na nim dwa rozłupane kamienie symbolizujące moje złamane serce po jej nagłym odejściu. Ze zdziwieniem odkryłam, że porasta je teraz dziki bluszcz z liśćmi w kształcie serca. Nigdzie w pobliżu taki nie rośnie... Uroniłam łzę na wspomnienie...&lt;br /&gt;A po powrocie okazało się, że w obejściu mieszka uparcie podrzutek. I wystraszony łypie świecącymi oczyskami ze skrytki pod żerdziami albo pod daszkiem drewutni. Budząc co rusz ogromne zdenerwowanie koguta i kwoki z kurczętami oraz pasję szczekania u Koli.&lt;br /&gt;Niestety, to nie pierwszy raz. Ludziska co roku w sezonie wyrzucają młode koty i psy na obrzeża różnych wsi. Podjadą ukradkiem, myk zwierzaka do lasu i niech martwi się kto inny. A, że my mieszkamy na skraju wioski, to na nas najczęściej spada cały kłopot...&lt;br /&gt;Dzikie psy, w tym szczenne suki, które notorycznie szczeniły się na opuszczonym siedlisku przestały się zjawiać, przez wzgląd na nowych psich mieszkańców obejścia. W zeszłym roku płaczliwego podrzuconego kociaka wzięła i osobiście przepędziła Kicia. Trafił tym sposobem dalej na wieś i nawet znalazł sobie dom. Jeszcze na Dąbrowie wyszła ku nam z lasu zapchlona młodziutka suczka, kompletnie przerażona i wygłodzona... Na szczęście nasi znajomi akurat myśleli o psie dla swej córeczki i znajda szybko znalazła dom w wielkim Mieście, i ma się tam bardzo dobrze. Inaczej, nie wiem co byśmy z nią zrobiły. No, i Łacio to przecież też znajdek... &lt;br /&gt;A teraz... &lt;br /&gt;Może, gdybym nie zajrzała do Kici to byłabym sroższa. Ale uruchomiona świeżo tęsknota za kotką kazała mi nakarmić głodnego przybłędę. Przypiął się do mleka tak mocno, że wypił całą miseczkę jednym tchem i potem starannie ją wylizał. Wzięłam do ręki, sprawdziłam płeć. Koteczka... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-6mS8zZDJm04/ThdWa7KicZI/AAAAAAAAAoo/4IusgelIvpk/s1600/kot.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 229px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-6mS8zZDJm04/ThdWa7KicZI/AAAAAAAAAoo/4IusgelIvpk/s320/kot.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5627061279981203858" /&gt;&lt;/a&gt;Młoda, na oko ma najwyżej 7-8 miesięcy, ledwie co wyrośnięta. Reaguje na wołanie, lgnie do człowieka, nie umie polować. Na pewno zatem nie jest to potomstwo kotów oborowych, które najczęściej uciekają od ludzi i nie dają się nikomu wziąć do ręki, gryzą i drapią oraz polują, w tym także na kurczęta. Taaak, podrzucona z premedytacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym Ania odkryła w lesie za chatą białe piórka... które jedynie pozostały z naszego białego leghorna. Trudno powiedzieć, co go pożarło. Jastrząb, lis czy pies. Włóczy się taki jeden spory kundel wędrowny, wabiący się Ufo i właśnie od tej strony zagląda do naszego obejścia. Znany jest na wiosce, wraz ze swym bratem Nolem, z polowania na młody drób. Zatem Ania z rozpędu pomaszerowała do właściciela i ustaliła z nim, że Ufo będzie wiązany na dzień przy budzie. Nol jest już stary i nie widzi, więc nie wychodzi za daleko. &lt;br /&gt;Ustalimy może w ten sposób winowajcę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto nasza kwoczka z potomstwem wysiedzianym przez siebie i Usię. Już zdążyła zresztą gdzieś zgubić jednego kurczaczka. Przepadł bez wieści kilka dni temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-g2RhyELFGX0/ThdWw8zHwnI/AAAAAAAAAo4/o1zF5Eci9Nw/s1600/kura2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-g2RhyELFGX0/ThdWw8zHwnI/AAAAAAAAAo4/o1zF5Eci9Nw/s320/kura2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5627061658376979058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-AjdLF221YrI/ThdWnib3TLI/AAAAAAAAAow/2yYSOneJLOA/s1600/kura.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-AjdLF221YrI/ThdWnib3TLI/AAAAAAAAAow/2yYSOneJLOA/s320/kura.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5627061496681286834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I na koniec dnia pracy krótka chwila wytchnienia i zabawy. Gusia po raz pierwszy w swoim długim już, jak na gęś hodowlaną, życiu zaznała pływania. Co prawda w balii, ale zawsze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-fRM7z0e-A8M/ThdWTOATktI/AAAAAAAAAog/i37ivD2uQMw/s1600/ges.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-fRM7z0e-A8M/ThdWTOATktI/AAAAAAAAAog/i37ivD2uQMw/s320/ges.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5627061147599606482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-1025647836298632388?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/1025647836298632388/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/awarie-i-naprawy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1025647836298632388'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/1025647836298632388'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/awarie-i-naprawy.html' title='Awarie i naprawy'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-6mS8zZDJm04/ThdWa7KicZI/AAAAAAAAAoo/4IusgelIvpk/s72-c/kot.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-2118599149008930803</id><published>2011-07-07T20:12:00.002+02:00</published><updated>2011-07-07T20:35:22.350+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maszyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>Dzień pracy</title><content type='html'>Rano zatrzymała się pralka, przy pobieraniu wody. Jest nieco wysłużona, z demobilu, niemiecka, ale żeby tak nagle?... ostatnio niespodziewane wydatki gonią zyski i wciąż nie można nastarczyć.&lt;br /&gt;Zaczęły się pracowite dni. Ożywiła się nasza firma, sitodrukujemy. Ania drukuje, ja robię za pakowacza koszulek. Ponieważ zlecenia są głównie sezonowe, to ledwie nabiorę jakiejś wprawy w składaniu i wkładaniu do torebek to zapomnę do następnego razu. Nigdy nie zdobędę mistrzostwa chińskiego pakowacza. Który na YT można podziwiać. &lt;br /&gt;Jestem też pomocnicą krojczej i prasowaczką, a Ania szwaczką. &lt;br /&gt;To wszystko razem z wszystkimi codziennymi obowiązkami. Dojeniem, karmieniem, serowarzeniem, gotowaniem i zmywaniem, pasieniem kóz i doglądaniem kurcząt. Mój dzień zaczyna się o 8 rano, wraz z dojeniem (jedyny przywilej jaki wywalczył mój organizm śpiocha) i kończy, jak dziś, o 20. No, jeszcze się nie skończył. Bo czekamy na zmrok, aby wybrać średniaki do pudła (korzystając z tego, że kury nie widzą po ciemku i są wtedy nieskore do ucieczki) i przeprowadzić je podstępem do kurnika. Czas najwyższy! Wczoraj zbiłam im z kilku prętów pobudowlanych drabinkę-grzędnicę i ustawiłam opartą o ścianę w kurniku, aby miały gdzie spać. Zrobiło się miejsce po wyniesieniu wialni.&lt;br /&gt;Późnym popołudniem wpadł nasz stary sąsiad Mikołaj z torbą pełną świeżo zerwanych malin. Zbiory są w toku. Po ostatnich deszczach wiele owoców się pomarnowało, a te, co zostały trzeba szybko zrywać, aby nie opadły. &lt;br /&gt;W zamian dostał półksiężyc twarogu. Już oboje z żoną przekonali się do mleka koziego i przezwyciężyli początkowe opory. Jedzą i piją ze smakiem. &lt;br /&gt;Ania szybko wydostała sokownik z zakamarków poddasza, a ja przygotowałam go, postawiłam na ogniu, zasypałam maliny cukrem i wyparzyłam naczynia. W ciągu pół godziny uwarzyło się pięć buteleczek soku malinowego. Mniam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-2118599149008930803?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/2118599149008930803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/dzien-pracy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2118599149008930803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/2118599149008930803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/dzien-pracy.html' title='Dzień pracy'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-590110458098787284</id><published>2011-07-05T22:26:00.001+02:00</published><updated>2011-07-05T23:01:52.333+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rzemiosło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>W skupie</title><content type='html'>I nadszedł prawem natury taki dzień, kiedy wszystko samo idzie do przodu, po okresie zastoju lub borykania się z przeszkodami opóźniającymi plany.&lt;br /&gt;Rano zjawił się Kościk. Tak, do pracy! Od dawna tylko obiecywał, i nie przychodził, albo - jak ostatnio - przysłał za siebie młodszego brata, Sławka-Długodystansowca, który do roboty może i ma chęć, ale siły i uporu już mu nie staje. Za młody jeszcze jest, zwyczajnie. &lt;br /&gt;No, to dostał widły w dłoń i ruszył rozgramiać gnój w oborze. Zostało jeszcze po zimie w boksie koziołków, a i w reszcie już się sporo uzbierało od wiosny. Do obiadu poradził sobie wyśmienicie i nawet kurnik oporządził jak się patrzy. Razem z nami wyciągnął starą wialnię na zewnątrz, i tym sposobem przestrzeń kurnika powiększyła się znacznie. Przyda się, gdy już zintegrujemy kwokę i młodzież ze starymi kurami w jednym miejscu.&lt;br /&gt;Także jego młodsza siostra postarała się i wykonała dawną obietnicę, mianowicie nazbierała dla nas pół wiadereczka jagód. Wyszło półtora kilograma. Wzięła cenę jak ostatnio jest w skupie, 8 zł za kilogram.&lt;br /&gt;Zaczęły się już kurki i rodzeństwo Kościka z nim samym przeczesuje okoliczne lasy, wydrapując te zaledwie kurczątka z leśnego poszycia, aby dostać za nie w skupie 17 zł za kilogram. No, żeby taki kilogram uzbierać z tych maleństw trzeba mieć nie lada cierpliwość i samozaparcie. Tego nie brakuje tutejszym mieszkańcom, ludziom leśnym, ale żal kurek. Fakt ich skupowania na początku sezonu grzybowego po najwyższych cenach (relatywnie do innych grzybów późniejszych) sprawia, że kurek jest coraz mniej w lasach. I trzeba już z lupą chodzić, żeby je znaleźć. Albo znać miejsca. Albo mieć dobre nogi. Albo to i to. I duuuużo wolnego czasu. Te maleństwa, ledwie od ziemi odrosną i jeszcze nie zdążą wydać nasion, już giną w koszykach zbieraczy (którzy sami ich prawie nie jedzą, i wcale nie dlatego, że szkoda, a dlatego, że ich nie traktują jak poważne grzyby).&lt;br /&gt;Tymczasem starzy autochtoni opowiadają cuda, że po wojnie to wozami do lasu na grzyby się jeździło i grabiami zbierało. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po południu wylądowałyśmy w sąsiedniej gminie, gdzie zrobiłyśmy dyskusyjny zakup, mianowicie kupiłyśmy u miejscowego handlarza starociami - stare żarna. Sprawne, ale nieco sparciałe i wymagające pewnych napraw obudowy. Dyskusyjny, bo wciąż dyskutujemy, czy warto było. No, okaże się dopiero w przyszłości. Ponieważ nieco zszedł z ceny, to dokupiłyśmy jeszcze czółenko do warsztatu tkalniczego i ścisk drewniany, w nadziei, że nada się do ściskania serów.&lt;br /&gt;Odwiedziłyśmy na koniec naszego dawnego gospodarza i właściciela chaty na Dąbrowie. Pochłonęły nas na długo nowiny, ten tego, wymiana doświadczeń rolniczych i różnych wspomnień i wniosków też. I dwa worki owsa dokupiłyśmy naszym kozom, bo wyjadają już ostatki, a trochę jeszcze do żniw pozostaje czasu.&lt;br /&gt;Spróbowałam sera z kminkiem, topionego, z twarogu robionego, rękami mamy naszego gospodarza, mniam i przypomniałam sobie, że przecież już kiedyś udało mi się coś podobnego wyprodukować. I że znowu spróbuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogoda zmienna. Deszcz na przemian z upalnym słońcem. Kozy zaczęły się paść, a kwoka chodzić z małymi swobodnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-590110458098787284?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/590110458098787284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/i-nadszed-prawem-natury-taki-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/590110458098787284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/590110458098787284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/i-nadszed-prawem-natury-taki-dzien.html' title='W skupie'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7040400691816453309</id><published>2011-07-04T06:20:00.000+02:00</published><updated>2011-07-04T06:46:58.049+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Narodziny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogrzewanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Astrologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogoda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dziwne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Las'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Magia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gęsi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>Kacza pogoda</title><content type='html'>Pierwszego lipca znów było zaćmienie słoneczne, ale obeszło się u nas bez jakichś niespodzianek. Oprócz tego, że zaczęło padać i rosi do tej pory, z maleńkimi przerwami. Kozy stoją przeważnie w oborze na sianie, i tylko na trochę od przedwczoraj udaje nam się je wyprowadzić na żer do lasu. Wracają z niego same przy byle podmuchu wiatru, który zrzuca im na głowę deszcz zatrzymany na liściach i gałęziach. Ale po takiej wycieczce przestają kapryśnie beczeć i pasą się już spokojnie-pokornie przy żłobach.&lt;br /&gt;Nie muszę mówić, że z tego powodu od razu spadła kozom mleczność.&lt;br /&gt;Podobnie stale pod dachem przebywają kury. I dorosłe w kurniku, i średniaki w stodółce i kwoka z 10 kurczętami w lamusie ukryta. (Drugiej udało się wysiedzieć dwójkę piskląt, reszta jaj była niezalężona lub wychłodzona, zatem dzieciaki dołączyły do grupy i weszły pod skrzydła jednej niani, a druga kwoczka wróciła do koguciego stada).&lt;br /&gt;Tylko Gusia, przezywana Kaczką nic sobie nie robi z tej pogody i pasie się sama na lichej trawce w obejściu, nie zważając na strumienie lejące się jej na głowę i po grzbiecie. Mało tego, codziennie znosi jedno jajo (nawet nie co drugi dzień, jak zawsze!). Dlatego nazwałam taką aurę "kaczą pogodą".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaćmienia, w tym roku aż trzy w jednym miesiącu (byłym) zapowiadają anomalie pogody nawet do pół roku. No, od sierpnia szykuje się kolejna atrakcja kosmiczna, czyli przelot komety Elenin, widoczny na niebie aż do jesieni. Niezbyt się z tego cieszę i chyba nie będę jej wypatrywać. Choć pewnie nie skończy się tak, jak w filmie Spielberga z bodajże 1999 roku o tytule, który brzmiał coś jak "Dzień ostateczny", gdzie kometa o nazwie nomen omen Ele uderzyła fragmentem o Ziemię, powodując potop.&lt;br /&gt;Jednak światowymi finansami w sposób tajemny, tj. astrologiczny może zachwiać. Jeśli nie już w listopadzie tr., to w "miesiącu opozycyjnym", którym jest maj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale dość wieszczenia. Jak na razie bąbelkują liczne wulkany na świecie i mamy zimny początek lata, wbrew prognozom dotychczasowym, że będzie gorąco i sucho. Jest zimno i mokro. A mnie strzyka boleśnie w lewej stopie. &lt;br /&gt;Mam tę przypadłość od wczesnego dzieciństwa, gdy na ślizgawce, w butach z łyżwami odmroziłam sobie nogi. Z zaczerwienienia pod palcami lewej stopy wynikł wielki niegojący się długo wrzód, który ciągle przyklejał się do opatrunków, zmienianych mi przez Tatę, a zagojony odnawiał się przez wiele lat zawsze na jesień, w chłodnej porze. Teraz mam tam już prawie niewidoczną bliznę i notoryczny nerwoból. Który odzywa się właśnie, gdy robi się chłodno, nawet latem. Jedyną radą na to bolesne kłucie są ciepłe skarpetki w dzień i termofor w nocy na stopę. Babcieję, jednym słowem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7040400691816453309?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7040400691816453309/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/kacza-pogoda.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7040400691816453309'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7040400691816453309'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/07/kacza-pogoda.html' title='Kacza pogoda'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7825367734595192715</id><published>2011-06-30T22:14:00.006+02:00</published><updated>2011-06-30T23:13:42.918+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rośliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zwierzęta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Owady'/><title type='text'>Sumak?</title><content type='html'>Zajrzałyśmy z dostawą mleka do miasteczka. A tam wielka rozwitła lipa w chmurze zapachu i bzyczenia pszczół (oj, tak, żywią jeszcze, przynajmniej na Podlasiu, co mi ten przykład pokazał naocznie i nausznie). Ania zerwała kilka kiści kwiatu lipy na zimową herbatkę rozgrzewającą i przeciwgorączkową.&lt;br /&gt;- Łoj, lipa jest też dobra na uspokojenie. Trzeba pić wieczorem, przed snem. Pomaga - stwierdziła z powagą gospodyni.&lt;br /&gt;Opowiedziała nam o pszczołach i miodności różnych roślin. Przed laty parała się pszczelarstwem w gospodarstwie rodziców. &lt;br /&gt;- Bywa, że lipa i czasem dąb "miodują". To rzadko się zdarza, ale jak już jest, to miodu jest nadzwyczajnie dużo w ulu. Wtedy liście są jakby posmarowane cukrem, słodkie, jak polizać pod spodem. Drzewa aż tą słodyczą kapią.&lt;br /&gt;Doszłyśmy do porozumienia, że chodzi o spadź. I przypomniało mi się, że widziałam razu jednego to zjawisko na dębie, rosnącym koło chaty na Dąbrowie. Pszczoły nie ustawały wtedy w ogóle w zbieraniu pożytku i na plamach spadzi pełno ich było, jak w jakimś amoku.&lt;br /&gt;U nas za chatą jedyna lipa już właściwie przekwitła. Za to kwitnie jeszcze tajemnicza roślina krzaczasta, zasadzona reką byłego właściciela przed wieloma laty, pszczelarza z zamiłowania. Ktoś nazwał ją octowcem. Oto jej portret sprzed dni dwóch. Teraz już mocniej zbrązowiała od przekwitnięcia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-gciltQzQ-bg/TgzhsRXl04I/AAAAAAAAAoY/bx9sH-A-Big/s1600/sumak3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-gciltQzQ-bg/TgzhsRXl04I/AAAAAAAAAoY/bx9sH-A-Big/s320/sumak3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5624118185371751298" /&gt;&lt;/a&gt;Mam zatem pytanie do Czytelników bloga. Może ktoś potrafi zidentyfikować tę roślinę i nadać jej nazwę... Jestem jej niezmiernie ciekawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-jqAEvR3tWcA/TgzZSO4n9cI/AAAAAAAAAoI/mQRYTc63ICk/s1600/sumak1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-jqAEvR3tWcA/TgzZSO4n9cI/AAAAAAAAAoI/mQRYTc63ICk/s320/sumak1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5624108941935375810" /&gt;&lt;/a&gt;Lubią ją pszczoły, trzmiele i bąki, daje sporo nektaru, jak widzę. Ale kozy kwiatów nie ruszają. Co by obstawało za kwaśnym octowcem. Liście, owszem podjadają. Poza tym rozkorzeniła się szeroko, pokrywa cały sklep, i weszła ładny kawałek w głąb akacjowo-leśnego zagajnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-sYt2br47K_k/TgzZW9kXVOI/AAAAAAAAAoQ/CaO0fX2gTsI/s1600/sumak2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 235px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-sYt2br47K_k/TgzZW9kXVOI/AAAAAAAAAoQ/CaO0fX2gTsI/s320/sumak2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5624109023186343138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7825367734595192715?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7825367734595192715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/06/sumak.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7825367734595192715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7825367734595192715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/06/sumak.html' title='Sumak?'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-gciltQzQ-bg/TgzhsRXl04I/AAAAAAAAAoY/bx9sH-A-Big/s72-c/sumak3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-7219452629061647375</id><published>2011-06-26T11:38:00.013+02:00</published><updated>2011-07-01T10:05:20.520+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbiory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trendy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kozy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mięso'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>Apetyt na koziołki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-qlsYZaq6PPk/TgcF51VEYgI/AAAAAAAAAoA/TIrI6rKTRFk/s1600/czesie%2Blesie.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-qlsYZaq6PPk/TgcF51VEYgI/AAAAAAAAAoA/TIrI6rKTRFk/s320/czesie%2Blesie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5622469150921482754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na kanwie podanego linka przez jedną z naszych &lt;a href="http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/06/apetyt-na-zycie.html#comments"&gt;czytelniczek&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,9830148,Wielkie_zarcie_miesa.html"&gt;http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,9830148,Wielkie_zarcie_miesa.html&lt;/a&gt; dotyczącej wpływu wielkich hodowli na jakość naszego środowiska, chciałabym dodać kilka uwag. &lt;br /&gt;Ostatnio spotykamy się z zainteresowaniem koźlęciną. I nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie lekkość podejścia do tego tematu. Właściwie większość koziej młodzieży z tego roku jest już sprzedana, została jedna kózka i dwa koziołki z marca, zwane Czesio i Lesio. Właściwie powinnyśmy je sprzedać, w sumie nawet są chętni. Gdyby nie małe ALE... Odbieramy telefony od osób zainteresowanych koziołkami, chociaż NIE, oni zainteresowani są koźlęciną. W sumie to samo. Przecież i tak z góry skazane są na śmierć. Jak słusznie zauważono w artykule, męscy osobnicy w takich ilościach jakie oferuje nam Matka natura nawet w małej hodowli są zbędne. Ale nawet przy ogromnym urodzaju trudno pogodzić mi się z myślą, że koziołek w wieku 3-5 msc. starczający na jeden - dwa obiady dla średniej rodziny mógłby teraz trafić na stół. Energia przyrody włożona w jego stworzenie jednak zasługuje na trochę więcej uwagi. Ten sam koziołek hodowany w sezonie letnim przy małym zużyciu paszy zabity w grudniu starcza nam na pół zimy, przy okazji radość mają psy, lisy i pewnie wiele innych organizmów. Można pomyśleć, że dzwoniący nie zdają sobie sprawy z wielkości koziołków, może gdyby zobaczyli, ich ręka w wyobraźni wyciągająca już nóż do gardła zatrzymałaby się na chwilę zastanowienia. Ale chyba jednak nie, ponieważ odwiedzają nas też klienci, zaczęły się wakacje, pojawili się letnicy, mający często domy letniskowe w okolicznych wsiach, po pokazaniu koziołków nadal uważają, że mogłyby być atrakcją na sobotni grill, przyjadą dzieci ... wnuki ... byłaby pyszna uczta. &lt;br /&gt;Nie są zainteresowani dotykaniem zwierząt, przebywaniem z nimi, ciepłem ich skóry... są zainteresowani ich ciałem, chwilą przyjemności tylko dlatego że są bogaci i stać ich na codzienne jedzenie mięsa, a i to ostatnio ich nie satysfakcjonuje... teraz szukają smakowitych kąsków. Jako hodowca kóz pewnie odbieram to trochę zbyt osobiście, ale następne takie telefony spotkają się ze zdecydowaną odmową.&lt;br /&gt;Nie po to dokarmiałam ich przez pierwszy tydzień na 20-stopniowym mrozie co kilka godzin, aby teraz jakiś rozkapryszony człowiek zjadł koziołka na jeden obiad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na bazie moich przemyśleń przypomina mi się wczorajsza rozmowa z podwożącymi mnie rolnikami do miasta S.&lt;br /&gt;Jedziemy ... biegnie dwójka ludzi ... na to Pani, żona właściciela auta: &lt;br /&gt;- Kurczę ... patrz, dbają o zdrowie, wzięliby się do jakiejś roboty, pomogli rolnikowi, skopali ogródek ... cokolwiek. Ale nie, oni ćwiczą. Najpierw się najedzą, jak ... a potem ćwiczą, a energia leci prosto do nieba.&lt;br /&gt;Jedziemy dalej, rozmawiamy o zbożu, mijamy pola, patrzymy na owies ... trochę mały w tym roku. Pani mówi, że słoma i tak już nikomu nie potrzebna, ważne żeby chociaż ziarno obrodziło. I tutaj pada uwaga: &lt;br /&gt;- A czego to ludzie nie  wymyślą, teraz to już zaczęli owsem palić w piecach. &lt;br /&gt;Fuka oburzona dodając: &lt;br /&gt;- Tego to już Pan Bóg chyba nie wytrzyma!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tutaj chyba czas na wniosek: ILE JESZCZE PAN BÓG WYTRZYMA?&lt;br /&gt;A jeśli On wytrzyma, to ile takich pomysłów wytrzyma nasza przyroda???&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-7219452629061647375?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/7219452629061647375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/06/apetyt-na-kozioki.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7219452629061647375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/7219452629061647375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/06/apetyt-na-kozioki.html' title='Apetyt na koziołki'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-qlsYZaq6PPk/TgcF51VEYgI/AAAAAAAAAoA/TIrI6rKTRFk/s72-c/czesie%2Blesie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3409091779936372425.post-9220482104213931656</id><published>2011-06-25T20:59:00.003+02:00</published><updated>2011-06-25T21:53:57.838+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Region'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Budownictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wspólnota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Goście'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Duchowość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ceny'/><title type='text'>Okazja</title><content type='html'>Samochód odebrany. Niespodziewanie, bo przez wzgląd na jednego niedoszłego pracownika, co chciał wieczorem podjąć się szpachlowania i obiecał, że zjawi się do pracy rano, a rano zadzwonił, że mu dysk wyskoczył w kręgosłupie i nie może, co wzięło i obrzydziło nam szukanie kolejnego majstra, który - jak wszyscy - zgrabnie gada i zna budowlankę w teorii, a w praktyce to by tylko kasę majsterską brał za rzecz, którą każda baba może się nauczyć robić w parenaście minut, jakość owego wykonania przypisując poprzedniemu pracownikowi (gdy zła), albo sobie (gdy się udało bez wpadki) - Ania nie pojechała porannym pociągiem do Siemiatycz po odbiór auta, późniejszego nie było i sprawa została odłożona do poniedziałku. Tymczasem podjechał sklep z nurzeckiej piekarni i okazało się, że wraca już do stolicy sąsiedniej gminy i można się zabrać okazją. W Nurcu Ania złapała stopa do miasta, podwieźli ją prawie pod sam warsztat i tym sposobem zrobiła jeszcze solidne zakupy i szczęśliwie powróciła do domu samodzielnie, z uszkodzonym rowerem na pace.&lt;br /&gt;Tymczasem na wiosce był nalot jehowców, którzy zjechali całą grupą do jednego samotnego dziadka, chętnego z kimś pogadać, ze zwyczajnej ludzkiej samotności. Naszą chatę na szczęście ominęli. Zapuszczali haczyk w zeszłą sobotę, ale na nic mnie nie chwycili, a moje pojęcie o świecie nie wykazywało żadnej odchyłki od boskich przykazań, ponieważ więc uprzejmie odmówiłam chęci posłuchania o prawdach zawartych w biblii jehowickiej, odeszli dość szybko. Do czego przyczyniła się jazgotliwa Miłka, którą pani od Jehowy chciała różgą wysmagać na moich oczach, chociaż miała moje zapewnienie, że ten kundelek wielkości kota nigdy nikogo nie ugryzł i tylko szczeka, bo lubi. O tyle było zabawnie, że miałam akurat na sobie koszulkę z gadżeciarskim nadrukiem sitodrukowym, przedstawiającym spodek i ufoków wyciągających baranka ze stada owieczek, pasących się spokojnie na polance. Odniosłam wrażenie, że wpatrująca się w ten malunek na moim przodku pani od Jehowy zaraz coś powie, zaraz-zaraz, tylko... nie wiedziała jak zacząć, i dała spokój.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3409091779936372425-9220482104213931656?l=kresowazagroda.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/feeds/9220482104213931656/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/06/okazja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/9220482104213931656'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3409091779936372425/posts/default/9220482104213931656'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kresowazagroda.blogspot.com/2011/06/okazja.html' title='Okazja'/><author><name>Kresowa Zagroda</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14764156283860317623</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_Du-Dv_sZpFI/S7n5ecCMA4I/AAAAAAAAAHs/-zeT--Ea6Ko/S220/ewa.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
